Manifestacja w Brukseli przeciwko wizycie Jordana Bardelli – „Faszyzm zyskuje grunt w całej Europie”
Setki osób zebrały się w czwartek wieczorem na placu Madou w Brukseli, aby zaprotestować przeciwko zaproszeniu przewodniczącego francuskiego Zjednoczenia Narodowego (RN) przez Vlaams Belang. Jordan...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Setki osób zebrały się w czwartek wieczorem na placu Madou w Brukseli, aby zaprotestować przeciwko zaproszeniu przewodniczącego francuskiego Zjednoczenia Narodowego (RN) przez Vlaams Belang. Jordan Bardella wystąpił wieczorem w parlamencie flamandzkim na zaproszenie skrajnie prawicowego flamandzkiego ugrupowania.
„Nie zgadzamy się z faszyzmem”
Wśród około 200 protestujących była 63-letnia Véronique, poruszona sposobem zarządzania ostatnimi manifestacjami przeciwko dekretowi programowemu. Jak mówiła, faszyzm zyskuje grunt w całej Europie, a wypowiedzi policji, która powinna zachować neutralność, mogą szokować. Jej zdaniem nie powinno to jednak powstrzymywać ludzi przed wyjściem na ulicę i pokazaniem sprzeciwu wobec faszyzmu.
Od godziny 18.00 na placu Madou powiewały już antyfaszystowskie flagi. Brukselski Front Antyfaszystowski potępił przyjazd lidera francuskiej skrajnej prawicy do parlamentu flamandzkiego. W swoim stanowisku organizacja podkreśliła, że obecność tego nurtu politycznego w instytucji parlamentarnej nie jest faktem neutralnym, ponieważ przyczynia się do normalizacji ruchu, którego historia, sojusze i programy pozostają nie do pogodzenia z równością, sprawiedliwością społeczną oraz swobodami demokratycznymi.
Podobne obawy wyrażał 29-letni Arthur, mówiąc o „nieakceptowalnej normalizacji” zarówno Vlaams Belang, jak i Zjednoczenia Narodowego. Jego zdaniem trzeba nadal pokazywać, że część społeczeństwa się mobilizuje, ponieważ skrajna prawica nie jest w Brukseli mile widziana.
Spokojny przebieg protestu
Manifestacja przebiegła spokojnie. Zabezpieczała ją policja, która blokowała dostęp do „strefy neutralnej” wokół parlamentu flamandzkiego, gdzie wieczorem konferencję prowadzili Jordan Bardella i Tom Van Grieken.