Vlaams Belang krytykuje Maxime’a Prévota za stanowisko wobec Republiki Południowej Afryki – „Podwójne standardy”
Vlaams Belang oskarża ministra spraw zagranicznych Maxime’a Prévota (Les Engagés) o lekceważenie zapowiedzi uchylenia artykułu 235 konstytucji Republiki Południowej Afryki. Przepis ten wprost...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Vlaams Belang oskarża ministra spraw zagranicznych Maxime’a Prévota (Les Engagés) o lekceważenie zapowiedzi uchylenia artykułu 235 konstytucji Republiki Południowej Afryki. Przepis ten wprost uznaje prawo wspólnot kulturowych i językowych do samostanowienia. Skrajnie prawicowa partia przedstawiła swoje stanowisko w komunikacie, powołując się na pisemną odpowiedź ministra na pytania parlamentarne.
Spis treści
Spór o określenie „hipotetyczny”
Jak podkreśla poseł Vlaams Belang Samyn, wniosek o uchylenie artykułu 235 został już formalnie złożony, podczas gdy minister miał uznać całą sprawę za wyłącznie hipotetyczną.
- Zbywanie moich pytań parlamentarnych jako „czysto hipotetycznych” świadczy o uderzającym braku powagi – komentuje poseł. – Kiedy składany jest wniosek dotyczący konstytucyjnej ochrony praw mniejszości, zasługuje on na polityczną uwagę i czujność.
Zarzut wobec argumentu o partii opozycyjnej
Poseł wskazuje również na inny fragment odpowiedzi ministra, w którym Maxime Prévot stwierdził, że sprawa nie daje obecnie powodów do niepokoju, ponieważ wniosek został zgłoszony przez partię opozycyjną.
- To wyjątkowo osobliwe rozumowanie. Wniosek pochodzi od partii MKP byłego prezydenta Jacoba Zumy, ugrupowania o znaczącym poparciu wyborczym i realnym wpływie na południowoafrykańską debatę polityczną. Odsuwanie tej kwestii na bok tylko dlatego, że chodzi o „partię opozycyjną”, oznacza niedocenianie realiów politycznych – ocenia Samyn.
Zarzut podwójnych standardów
Zdaniem posła reakcja ministra wpisuje się w szerszą postawę, w której sytuacja Afrykanerów i innych mniejszości w Republice Południowej Afryki nie wzbudza w Belgii większego zainteresowania politycznego.
- Kiedy mowa o możliwych naruszeniach praw człowieka w innych częściach świata, Belgia słusznie jest gotowa zabierać głos. Kiedy jednak chodzi o prawa, bezpieczeństwo i przyszłość afrykanerskich farmerów, nagle zaczynają obowiązywać inne miary. Obawy są wtedy minimalizowane albo odrzucane jako hipotetyczne. To podwójne standardy – stwierdza polityk. Jak dodaje, jego partia nie domaga się przedwczesnego wyciągania wniosków, lecz poważnego traktowania zmian, które mogą osłabić pozycję mniejszości.
Vlaams Belang wzywa rząd Belgii do uważnego śledzenia rozwoju sytuacji w Republice Południowej Afryki i konsekwentnego opowiadania się za ochroną praw wszystkich mniejszości, ze szczególnym uwzględnieniem – jak ujmuje to partia – społeczności afrykanerskiej, która według Vlaams Belang coraz częściej doświadcza przemocy, dyskryminacji i presji politycznej.