Rada Stanu potwierdza zwolnienie dyscyplinarne dyrektora finansowego CPAS/OCMW w Châtelet – „zseksualizowany klimat pracy”
Po 25 latach pracy dyrektor finansowy CPAS/OCMW w Châtelet został w grudniu ubiegłego roku zwolniony dyscyplinarnie. Zarzucano mu wypowiedzi o charakterze seksualnym kierowane do pracownic oraz...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Po 25 latach pracy dyrektor finansowy CPAS/OCMW w Châtelet został w grudniu ubiegłego roku zwolniony dyscyplinarnie. Zarzucano mu wypowiedzi o charakterze seksualnym kierowane do pracownic oraz toksyczny styl zarządzania. Rada Stanu potwierdziła tę karę w wyroku podanym do wiadomości publicznej w połowie lipca, wskazując między innymi na niestosowne uwagi wobec kilku kobiet zatrudnionych w ośrodku. O sprawie informuje dziennik La Dernière Heure.
Spis treści
Krzyki, spóźnienia i presja psychiczna
T.D. kierował finansami CPAS/OCMW w Châtelet, w prowincji Hainaut, od 2001 r. Kilkoro pracowników ośrodka zarzuciło mu wprowadzenie toksycznego sposobu zarządzania. Według ich relacji dyrektor miał krzyczeć, regularnie się spóźniać, być nieobecny bez wcześniejszego uprzedzenia oraz wywierać stałą presję psychiczną. O dalszym przebiegu sprawy przesądziło jednak przede wszystkim jego zachowanie wobec kobiet zatrudnionych w placówce.
Ustalenia postępowania
Z zeznań zebranych podczas postępowania wynika, że T.D. miał tworzyć w ośrodku zseksualizowany klimat pracy i powodować u pracownic trwały dyskomfort. Niektóre z nich przyznawały, że odczuwały ulgę, kiedy dyrektora nie było w biurze.
Raport służby prewencji i ochrony w pracy Cohezio, przywołany w wyroku, opisuje również sposób, w jaki mężczyzna miał odnosić się do podwładnych. Miał nazywać ich niekompetentnymi i głupimi, traktować młodsze pracownice jak „dziewczynki” oraz uważać się za osobę inteligentniejszą od pozostałych. T.D. miał też przeprowadzić rozmowę kwalifikacyjną z kobietą w budynku ośrodka w dzień ustawowo wolny od pracy.
Uwagi o wyglądzie pracownic
W zeznaniach przytoczono kilka niestosownych wypowiedzi dotyczących wyglądu współpracownic. T.D. miał określać niektóre z nich jako „bardzo prezentowne” albo mówić, że byłyby „bombą”, gdyby schudły dwa lub trzy kilogramy. Jedną z pracownic miał przedstawić jako „najładniejszą z kandydatek”, a w odniesieniu do nowych pracownic socjalnych pytać, „czy są wśród nich jakieś dobre”.
Były dyrektor finansowy miał także wygłaszać niestosowne uwagi dotyczące orientacji seksualnej jednej z pracownic oraz pytać niektóre kobiety o ewentualne tatuaże znajdujące się na zakrytych częściach ciała.
Obrona mówi o intrydze
T.D. stanowczo odrzuca wszystkie zarzuty. Jego zdaniem kara dyscyplinarna była wynikiem intrygi zorganizowanej przez dyrektora generalnego CPAS/OCMW w Châtelet, o którym sam wcześniej wypowiadał się krytycznie.
Rada Stanu odrzuciła jednak tę wersję, podkreślając, że nie została ona poparta żadnym konkretnym ani wymiernym dowodem. Instytucja uznała również, że organ dyscyplinarny nie dopuścił się uchybień podczas prowadzenia postępowania, opartego na licznych i zgodnych ze sobą zeznaniach. W ocenie Rady Stanu same te relacje wystarczały, aby uzasadnić obawy administracji oraz postawione zarzuty.
Rada Stanu oddaliła wszystkie pięć zarzutów podniesionych przez byłego dyrektora finansowego, a także jego wniosek o zawieszenie wykonania kary.