Trzy flamandzkie gminy będą zatrzymywać pojazdy niebezpiecznych kierowców nawet na sześć miesięcy
Gminy Balen, Dessel i Mol zaostrzają działania wobec popisowej oraz niebezpiecznej jazdy. Rady gmin zatwierdziły procedurę, dzięki której burmistrzowie będą mogli zatrzymywać pojazdy na okres od co...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Gminy Balen, Dessel i Mol zaostrzają działania wobec popisowej oraz niebezpiecznej jazdy. Rady gmin zatwierdziły procedurę, dzięki której burmistrzowie będą mogli zatrzymywać pojazdy na okres od co najmniej 72 godzin do maksymalnie sześciu miesięcy. Nowe rozwiązanie ma umożliwić szybszą reakcję na najpoważniejsze przypadki łamania zasad bezpieczeństwa na drodze.
Spis treści
Reakcja na najbardziej niebezpieczne zachowania
Jak wyjaśnia burmistrz Mol Wim Caeyers (CD&V), procedura została wprowadzona z myślą o szczególnie groźnych sytuacjach w ruchu drogowym. Według niego takie przypadki nie zdarzają się często, ale czasami kierowcy poruszają się z wyjątkowo dużą prędkością, celowo wpadają w poślizg lub driftują, a także jeżdżą z bardzo głośno włączoną muzyką.
Jeżeli policja stwierdzi tego rodzaju wykroczenie, sprawa trafi do burmistrza. To on będzie mógł zatwierdzić administracyjne zatrzymanie pojazdu na okres od minimum trzech dni do maksymalnie sześciu miesięcy. Koszty związane z konfiskatą poniesie sprawca wykroczenia.
Caeyers podkreśla, że celem nowych zasad jest odstraszenie osób łamiących przepisy. Jak zaznacza, gminom zależy na zapewnieniu mieszkańcom możliwie największego spokoju i bezpieczeństwa.
Szybsza ścieżka niż za pośrednictwem prokuratury
Do tej pory w sprawach dotyczących konfiskat policja musiała współpracować z prokuraturą. Jak wskazuje burmistrz Mol, taka procedura była bardziej pracochłonna i utrudniała szybkie działanie. Nowe rozwiązanie daje lokalnej policji narzędzie pozwalające sprawniej reagować na tego typu uciążliwości.
Caeyers zaznacza jednocześnie, że procedura będzie stosowana wyłącznie w przypadku bardzo poważnych wykroczeń. Nie chodzi więc o sytuacje, w których ktoś przekroczy dozwoloną prędkość o pięć czy dziesięć kilometrów na godzinę. Wykroczenie musi też zostać stwierdzone przez policję – nie wystarczą same zeznania mieszkańca.
Wzór zaczerpnięty z sąsiedniej gminy
Trzy gminy oparły się na doświadczeniach sąsiada. Jak wyjaśnia Caeyers, podobna procedura funkcjonuje już w gminie Geel i to właśnie ona posłużyła za punkt odniesienia. Mol, Balen i Dessel wprowadziły rozwiązanie wspólnie, ponieważ zależało im na ujednoliceniu zasad we wszystkich gminach należących do tej samej strefy policji.