Vlaams Belang krytykuje wydatek 130 000 euro na badanie o zdrowiu reprodukcyjnym – „szkolny przykład marnowania pieniędzy podatników”
Flamandzka agencja ds. administracji wewnętrznej Agentschap Binnenlands Bestuur (ABB) przeznaczyła łącznie blisko 130 000 euro na badanie dotyczące zdrowia reprodukcyjnego oraz towarzyszący mu dzień...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Flamandzka agencja ds. administracji wewnętrznej Agentschap Binnenlands Bestuur (ABB) przeznaczyła łącznie blisko 130 000 euro na badanie dotyczące zdrowia reprodukcyjnego oraz towarzyszący mu dzień studyjny. Autorzy opracowania sami zastrzegają, że jego wyniki należy interpretować z dużą ostrożnością. Sprawę nagłośniła posłanka do parlamentu flamandzkiego Freija Van den Driessche (Vlaams Belang), która uzyskała szczegółowe dane w odpowiedzi na pytanie parlamentarne. „To szkolny przykład tego, jak rząd flamandzki marnuje pieniądze podatników” – ocenia posłanka. Zarzuca badaniu brak reprezentatywności, oparcie na agendach dotowanych organizacji oraz formułowanie rekomendacji, które jej zdaniem są wyważaniem otwartych drzwi.
Spis treści
Na co wydano pieniądze
28 maja 2026 r. ABB zorganizowała dzień studyjny „Gender & Gezondheid” z okazji Światowego Dnia Menstruacji. Podczas wydarzenia zaprezentowano raport „Rode Vlaggen en Vapeurs”, dotyczący postaw i doświadczeń związanych ze zdrowiem reprodukcyjnym. Opracowanie przygotowała uczelnia VIVES Hogeschool na zlecenie agencji.
Całkowity koszt badania wyniósł 119 018,50 euro. Organizacja dnia studyjnego pochłonęła dodatkowo 10 371,70 euro. W tej kwocie znalazły się wynajem sali za 4 103,71 euro, catering za 1 642,40 euro, moderacja za 1 700 euro, bony książkowe dla prelegentów o wartości 240 euro oraz sporządzenie sprawozdania za 2 685,59 euro. Oba wydatki zostały zaksięgowane w pozycji budżetowej przeznaczonej na rozwój polityki równych szans.
Frekwencja i zastrzeżenia posłanki
W wydarzeniu uczestniczyły 104 osoby. Dla porównania stowarzyszenie Rebelle (VZW), które prowadziło warsztaty podczas dnia studyjnego i zasiadało w grupie sterującej badaniem, zatrudnia 26 pracowników zajmujących się działalnością społeczno-kulturalną.
„To mówi wszystko o poparciu dla tego rodzaju projektów” – stwierdza Van den Driessche. Posłanka dodaje, że jej zdaniem większość obecnych na sali wcześniej sama uczestniczyła w projekcie, co ironicznie określa jako „szerokie poparcie społeczne”.
Minister przyznaje, że badanie ma ograniczenia
Pytana o sprawę minister Caroline Gennez (Vooruit) przyznała, że opracowanie ma ograniczenia pod względem reprezentatywności. Sami badacze wskazali na błąd doboru próby, nadreprezentację osób z wyższym wykształceniem oraz zbyt mały udział osób z doświadczeniem migracji i mężczyzn.
„A więc właśnie te grupy docelowe, które w raporcie uznano za priorytetowe dla polityki, zostały przez samo badanie objęte w niewystarczającym stopniu” – zauważa posłanka. „119 000 euro na badanie mające uzasadniać politykę wobec grup, do których samo nie potrafiło dotrzeć. Następnie na podstawie tych ułomnych danych formułuje się rekomendacje i przekazuje je wszystkim właściwym ministrom. To świat na opak”.
Spór o skład grupy sterującej
W grupie sterującej badaniem, oprócz ABB, znalazły się dotowane organizacje społeczeństwa obywatelskiego: Rebelle (VZW), BruZelle, Ella, Çavaria oraz Vrouwenraad. Zdaniem Vlaams Belang są to podmioty promujące określoną agendę społeczną lub polityczną i mające finansowy interes w tym, aby z „neutralnego” badania wynikała potrzeba zwiększenia wsparcia.
„Neutralność badania staje pod znakiem zapytania, gdy nadzorują je dokładnie te organizacje, które otrzymują dotacje na działania związane z »równością menstruacyjną«. Zasiadają w grupie sterującej, współdecydują o agendzie, a następnie korzystają z rekomendacji politycznych wynikających z tego samego badania. To zamknięty krąg finansowanego publicznie aktywizmu” – ocenia posłanka.
Co dalej z rekomendacjami
Wyniki badania wraz z zaleceniami przekazano właściwym ministrom flamandzkim i federalnym. Minister Gennez zapowiedziała, że wspólnie zostanie przeanalizowane, jakie inicjatywy polityczne można podjąć. Nie wskazano jednak żadnych konkretnych działań.
„130 000 euro na badanie z brakami metodologicznymi, dzień studyjny, który ledwo przyciąga ludzi, a jako efekt końcowy stos ogólnikowych zaleceń. Flamandzki podatnik zasługuje na coś lepszego” – podsumowuje Van den Driessche.