De Wever chce debaty nad ustawą antyrasistowską – „wolność słowa należy ograniczać jak najmniej”
Premier Bart De Wever uważa, że ograniczenia wolności słowa powinny być stosowane wyłącznie w niezbędnym zakresie. Jednocześnie nie wyklucza ponownego przeanalizowania obowiązujących przepisów. Szef...
Premier Bart De Wever uważa, że ograniczenia wolności słowa powinny być stosowane wyłącznie w niezbędnym zakresie. Jednocześnie nie wyklucza ponownego przeanalizowania obowiązujących przepisów. Szef rządu federalnego odniósł się do tej kwestii podczas czwartkowego posiedzenia plenarnego Izby Reprezentantów, dwa dni po wyroku skazującym Driesa Van Langenhove’a, założyciela skrajnie prawicowego ruchu Schild en Vrienden, za nawoływanie do nienawiści.
Spis treści
We wtorek sąd karny w Leuven wymierzył byłemu posłowi Vlaams Belang grzywnę w wysokości 4 000 euro. Uznano go za winnego nawoływania do nienawiści ze względu na narodowość lub pochodzenie etniczne, a także rozpowszechniania idei opartych na wyższości rasowej.
N-VA opowiada się za oceną obowiązujących przepisów
Po ogłoszeniu wyroku przewodniczący Izby Reprezentantów Peter De Roover (N-VA) stwierdził w rozmowie z tygodnikiem Knack, że ustawa antyrasistowska powinna zostać poddana ocenie. Nie odnosił się bezpośrednio do sprawy Van Langenhove’a, jednak zaznaczył, że choć przepisy powstały w słusznym celu, mogą obecnie wykraczać poza pierwotne założenia. Ostrzegł również przed ryzykiem stopniowego rozszerzania ograniczeń.
Premier De Wever podzielił tę opinię. Zwrócił uwagę, że na przestrzeni lat wokół ustawy ukształtowało się bogate orzecznictwo, a sądy regularnie wydają wyroki w oparciu o te przepisy. Jego zdaniem warto sprawdzić, czy obecna praktyka pozostaje zgodna z intencjami ustawodawcy. Jak podkreślił, istnieją przesłanki wskazujące, że pierwotny cel ustawy może być dziś interpretowany inaczej niż zakładano.
Szef rządu zaznaczył również, że najlepszą odpowiedzią na szkodliwe poglądy powinny być lepsze argumenty, a nie nadmierne ograniczenia. Dlatego opowiada się za dokładnym przeanalizowaniem przepisów pod kątem ich wpływu na swobodę wypowiedzi.
Unia nie jest zaskoczona stanowiskiem nacjonalistów
Dla Unii – niezależnej międzyfederalnej instytucji zajmującej się walką z dyskryminacją i promowaniem równości – wypowiedzi liderów N-VA nie stanowią zaskoczenia. Dyrektor organizacji Patrick Charlier przypomniał, że ugrupowanie od lat prezentuje podobne stanowisko.
Jak wyjaśnił, N-VA już wcześniej postulowała zniesienie przestępstwa nawoływania do nienawiści rasowej. Według niego partia konsekwentnie prezentuje bardziej libertariańskie podejście do wolności słowa i od dawna krytycznie ocenia wyroki skazujące w sprawach dotyczących rasizmu, mowy nienawiści czy seksizmu.
Międzynarodowe zobowiązania Belgii
Zdaniem Patricka Charliera szanse na istotną zmianę ustawy antyrasistowskiej są niewielkie. Podkreślił, że przepisy te wynikają z międzynarodowych zobowiązań przyjętych przez Belgię.
Jak przypomniał, państwo ratyfikowało między innymi konwencję dotyczącą likwidacji dyskryminacji rasowej, która zobowiązuje sygnatariuszy do penalizowania wypowiedzi o charakterze rasistowskim. W jego ocenie odejście od tych zasad byłoby bardzo trudne, a nawet mogłoby okazać się niezgodne z obowiązującym prawem międzynarodowym.
Charlier zwrócił również uwagę na decyzję ramową Unii Europejskiej zobowiązującą państwa członkowskie do zwalczania mowy nienawiści oraz na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Jak zaznaczył, wolność słowa jest wartością fundamentalną, ale nie obejmuje nawoływania do nienawiści, przemocy ani dyskryminacji. Jego zdaniem obecne ramy prawne nie pozwalają na cofnięcie dotychczasowych rozwiązań, a taki krok nie byłby również pożądany.
Les Engagés przeciwne zmianom
Obowiązująca ustawa antyrasistowska przewiduje sankcje za określone czyny motywowane rasizmem lub ksenofobią. To właśnie na podstawie tych przepisów zapadł wyrok wobec Driesa Van Langenhove’a.
Stanowczo zareagowała partia Les Engagés, będąca partnerem koalicyjnym w rządzie federalnym. Jej przewodniczący Yvan Verougstraete określił ustawę antyrasistowską jako jeden z fundamentów belgijskiej demokracji.
Podkreślił, że wolność słowa pozostaje wartością podstawową, jednak nie może być wykorzystywana do usprawiedliwiania wypowiedzi rasistowskich, dyskryminacyjnych ani nawołujących do nienawiści. Les Engagés zapowiedziało sprzeciw wobec wszelkich prób osłabienia przepisów, które – zdaniem ugrupowania – chronią godność człowieka i wyznaczają granice konieczne dla pokojowego współżycia społecznego.