Obowiązkowe ubezpieczenie wypadkowe pracowników platform odłożone o dwa lata
Rząd federalny zdecydował o przesunięciu wejścia w życie obowiązku objęcia pracowników platform cyfrowych ubezpieczeniem od wypadków przy pracy. Decyzja została podjęta 19 grudnia 2025 r., jednak...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Rząd federalny zdecydował o przesunięciu wejścia w życie obowiązku objęcia pracowników platform cyfrowych ubezpieczeniem od wypadków przy pracy. Decyzja została podjęta 19 grudnia 2025 r., jednak przez kilka miesięcy nie była szeroko omawiana w debacie publicznej. Początkowo przepisy miały obowiązywać od 1 stycznia 2026 r., ale termin ten przesunięto na 1 stycznia 2028 r. Posunięcie to spotkało się z krytyką, zwłaszcza że osoby pracujące za pośrednictwem platform – w tym kurierzy rowerowi – należą do grup szczególnie narażonych na wypadki podczas wykonywania pracy.
Spis treści
Przepisy przyjęte w 2022 r.
Regulacje, które teraz wzbudzają kontrowersje, zostały uchwalone w październiku 2022 r. przez ówczesny rząd Vivaldi i uznawano je za jedno z kluczowych rozwiązań legislacyjnych dotyczących pracy platformowej. Ustawa wprowadziła domniemanie stosunku pracy dla osób wykonujących zadania za pośrednictwem platform cyfrowych. Zakładała również, że niezależnie od statusu prawnego osoby te powinny być objęte ubezpieczeniem wypadkowym na poziomie porównywalnym z tym, który przysługuje pracownikom etatowym.
Potrzeba takich rozwiązań jest wyraźna. Z danych spółdzielni pracowniczej Smart wynika, że kurier rowerowy jest nawet piętnaście razy bardziej narażony na wypadek przy pracy niż przeciętny zatrudniony. Wskazuje się także, że model działania platform – oparty na presji czasu i szybkiej realizacji zleceń – dodatkowo zwiększa to ryzyko.
Ostra krytyka ze strony związków zawodowych
Decyzja o odroczeniu spotkała się z ostrą reakcją związku zawodowego CSC United Freelancers, który od lat zabiega o poprawę warunków pracy kurierów. Zdaniem przedstawicieli organizacji osoby pracujące – także w formule samozatrudnienia – nie powinny być traktowane jak łatwo zastępowalna siła robocza. Podkreślają również, że firmy miały ponad trzy lata, aby przygotować się do nowych przepisów.
Związek zwraca uwagę, że choć platformy wykupują ubezpieczenia, to ich zakres bywa ograniczony. W ocenie CSC przesunięcie terminu świadczy o chęci utrzymania modelu pracy na gorszych warunkach – systemu, który pozwala przedsiębiorstwom unikać odpowiedzialności, wywierać presję na pracownikach, a następnie z nich rezygnować, gdy przestają być potrzebni.
Stanowisko rządu: ustawa niewykonalna w obecnym kształcie
Rząd nie podziela tej krytyki. Gabinet ministra gospodarki Davida Clarinvala (MR) argumentuje, że obowiązujące przepisy są w obecnej formie trudne do wdrożenia, ponieważ nie precyzują jednoznacznie, kogo i w jakim zakresie powinno obejmować ubezpieczenie. Jak podkreśla resort, mimo formalnego obowiązku nałożonego na platformy, na rynku nie funkcjonuje obecnie żaden produkt ubezpieczeniowy, który spełniałby wszystkie wymogi przewidziane w ustawie. W związku z tym zapowiedziano zmiany legislacyjne, które mają umożliwić skuteczne stosowanie nowych zasad.
Jednocześnie ministerstwo przypomina, że osoby samozatrudnione podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu i rentowemu, które stanowi podstawę ich ochrony socjalnej. System ten zapewnia zwrot kosztów leczenia oraz świadczenia w razie niezdolności do pracy. Resort zaznacza, że przyjęty pod koniec ubiegłego roku dekret królewski nie wpływa na te uprawnienia.
Najbardziej dotknięci pracownicy ekonomii współpracy
Najbardziej odczuwalne skutki odroczenia dotkną osoby pracujące w ramach tzw. ekonomii współpracy. Ten szczególny status podatkowy nie odpowiada ani klasycznemu samozatrudnieniu, ani zatrudnieniu na etacie, przez co nie zapewnia pełnej ochrony przewidzianej w żadnym z tych systemów.
W praktyce oznacza to, że pracownicy ci są uzależnieni od ubezpieczeń oferowanych przez platformy, dla których wykonują zlecenia. Problem polega jednak na tym, że nie wszystkie firmy zapewniają takie zabezpieczenie, co sprawia, że część osób pozostaje bez realnej ochrony na wypadek zdarzeń losowych w trakcie pracy.