Sztuczna inteligencja utrudnia pracę policji drogowej – ostrzeżenie funkcjonariusza
Bertrand Caroy, kierujący służbą ruchu drogowego w strefie policji La Boraine, zwraca uwagę na nowe wyzwanie w codziennej pracy funkcjonariuszy – coraz łatwiejsze fałszowanie dokumentów przy...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Bertrand Caroy, kierujący służbą ruchu drogowego w strefie policji La Boraine, zwraca uwagę na nowe wyzwanie w codziennej pracy funkcjonariuszy – coraz łatwiejsze fałszowanie dokumentów przy użyciu sztucznej inteligencji. Szczególne obawy budzą zaświadczenia o ubezpieczeniu pojazdu okazywane podczas kontroli drogowych. Jak przyznaje policjant, ich weryfikacja wymaga dziś znacznie większej czujności i pochłania więcej czasu niż wcześniej.
Spis treści
Smartfon zamiast papieru
Jak podkreśla Bertrand Caroy, zdecydowana większość kierowców przedstawia zaświadczenie o ubezpieczeniu w formie cyfrowej na telefonie komórkowym. Wielu kontrolowanych ma jednak trudności z szybkim odnalezieniem właściwego dokumentu i przeszukuje zdjęcia lub skrzynkę mailową. Już ten etap znacząco wydłuża przebieg kontroli.
Dodatkowym wyzwaniem jest rozwój sztucznej inteligencji, która umożliwia modyfikowanie zdjęć, dodawanie osób do nagrań wideo czy ingerowanie w treść dokumentów. W ocenie funkcjonariusza wymusza to jeszcze większą ostrożność i dokładność podczas każdej kontroli.
Weryfikacja bezpośrednio u ubezpieczyciela
W przypadku jakichkolwiek wątpliwości policjanci kontaktują się bezpośrednio z firmą ubezpieczeniową, aby potwierdzić autentyczność przedstawionego dokumentu. Jak zaznacza Caroy, takie procedury stosowane są obecnie znacznie częściej niż w przeszłości.
Jeżeli ubezpieczyciel potwierdzi brak ważnej umowy, funkcjonariusz sporządza protokół sądowy za fałszerstwo dokumentu. Kierowcy nie powinni liczyć na to, że unikną odpowiedzialności podczas kontroli nocnych czy weekendowych – w takich przypadkach weryfikacja następuje później, w godzinach pracy ubezpieczyciela.
Ogólny wzrost ostrożności
Do tej pory Bertrand Caroy nie odnotował przypadku przyłapania kierowcy na fałszowaniu dokumentu przy użyciu sztucznej inteligencji, jednak jest przekonany, że to tylko kwestia czasu. Zwraca uwagę, że sama procedura sprawdzania dokumentów jest coraz bardziej czasochłonna.
Podkreśla również, że zwiększona ostrożność nie dotyczy wyłącznie zaświadczeń ubezpieczeniowych. Funkcjonariusze muszą dziś zachować większą czujność także w sytuacjach, gdy przedstawiane są nagrania wideo mające dokumentować przebieg danego zdarzenia.
Diagnoza eksperta Vias
Stanowisko policjanta z La Boraine potwierdza Benoît Godart, rzecznik instytutu bezpieczeństwa drogowego Vias. Bierze on udział w licznych kontrolach prowadzonych w całym kraju w ramach kampanii Bob, skierowanych przeciwko kierowcom prowadzącym pod wpływem alkoholu.
Z jego obserwacji wynika, że blisko trzech na czterech kierowców okazuje dokumenty za pomocą smartfona. Funkcjonariusze często muszą czekać, aż kontrolowany odnajdzie odpowiedni plik, a czasem nawet kontaktować się z bliskimi, aby ci przesłali potrzebne zdjęcie.
Szybsze kontrole w innych obszarach
Godart zwraca uwagę na pewien paradoks. Z jednej strony wprowadzane są rozwiązania przyspieszające kontrole drogowe – przykładem jest sampler umożliwiający wstępną selekcję kierowców pod kątem trzeźwości. Podobną rolę odgrywają testy śliny, które zastępują badania krwi przy podejrzeniu używania narkotyków.
Z drugiej strony weryfikacja zaświadczeń ubezpieczeniowych staje się coraz bardziej czasochłonna i działa w przeciwnym kierunku. Ekspert Vias podkreśla, że choć trzeba dostosować się do nowych realiów, powrót do wcześniejszych rozwiązań może okazać się trudny.
Na razie problem nie dotyczy przeglądów technicznych, ponieważ w tym przypadku nadal obowiązuje forma papierowa. W odniesieniu do prawa jazdy policjanci mogą natomiast sprawdzić jego ważność w odpowiednich bazach danych.