Strajk w bpost trwa – komornicy na miejscu, sprzeczne dane i trwające negocjacje
Akcja protestacyjna rozpoczęta pod koniec marca w bpost trwa również w piątek, powodując poważne zakłócenia w doręczaniu przesyłek. Choć według ministerstwa większość pracowników wróciła już do...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Akcja protestacyjna rozpoczęta pod koniec marca w bpost trwa również w piątek, powodując poważne zakłócenia w doręczaniu przesyłek. Choć według ministerstwa większość pracowników wróciła już do pracy, część centrów nadal pozostaje zablokowana, a rozmowy między kierownictwem a związkami zawodowymi są kontynuowane. Najtrudniejsza sytuacja utrzymuje się w Brukseli, gdzie wszystkie trzy centra dystrybucyjne objęte są blokadami filtrującymi. Równocześnie spółka ponownie sięgnęła po komorników, aby doprowadzić do zniesienia pikiet w wybranych lokalizacjach.
Spis treści
Sytuacja w Brukseli i skala zakłóceń
Jak przekazał agencji Belga rzecznik bpost Mathieu Goedefroy, w piątek rano zablokowane były wszystkie trzy centra dystrybucyjne w Brukseli. Chodzi o tzw. blokady filtrujące – pracownicy mogą wchodzić i wychodzić z obiektów, natomiast ciężarówki przewożące listy i paczki są zatrzymywane. W efekcie stolica pozostaje bez doręczeń pocztowych.
Mimo utrzymującej się akcji protestacyjnej widać stopniowy powrót części załogi do pracy. Minister nadzorująca sektor, Vanessa Matz, poinformowała w piątek rano, że około 90 procent pracowników bpost wznowiło wykonywanie obowiązków. Nie przekłada się to jednak na powrót do normalnego funkcjonowania spółki ze względu na punktowe blokady oraz problemy logistyczne.
Negocjacje z dyrekcją
Kierownictwo spółki kontynuuje rozmowy ze związkami zawodowymi. Bpost potwierdza, że negocjacje są w toku, a zakłócenia w działalności firmy wciąż są odczuwalne. Zapytana o możliwość ponownego wykorzystania komorników w celu usunięcia blokad, spółka nie udziela jednoznacznej odpowiedzi i odmawia komentarza.
Związki zawodowe informują, że w piątek aktywnych pozostawało jeszcze kilka pikiet. Jak przekazał Grégory Vandersmissen, główny delegat CSC w bpost w Charleroi, działania prowadzono m.in. w biurach w Beaumont i Fleurus. W prowincji Hainaut mobilizacja obejmowała także zakłady w Soignies, La Louvière oraz Boussu.
Interwencje komorników przyspieszyły wygaszanie protestów
Na miejsca protestów szybko skierowano komorników. Interwencje rozpoczęły się bardzo wcześnie – około godziny 5 rano we Fleurus oraz około godziny 6 w La Louvière. Podobnie jak dzień wcześniej, ich zadaniem było udokumentowanie blokad.
Jak wskazują przedstawiciele związków, działania te przyniosły wyraźny efekt psychologiczny. Pikiety zostały rozwiązane, a pracownicy – pozostając formalnie w strajku – wrócili do domów. W kilku zakładach, m.in. w Charleroi i Nivelles, przyspieszyło to wygaszanie protestu i częściowy powrót do pracy.
Perspektywa powrotu do normalności i kluczowe kwestie rozmów
Wszystko wskazuje na to, że powrót do normalnego funkcjonowania spółki może nastąpić w przyszłym tygodniu, choć formalne wypowiedzenie strajkowe obowiązuje do 29 kwietnia. Negocjacje między związkami a kierownictwem prowadzone są obecnie w Brukseli i koncentrują się na kwestiach powiązanych z planem transformacji przedsiębiorstwa – przede wszystkim na układzie zbiorowym pracy.
Jak wyjaśnia Grégory Vandersmissen, układ zbiorowy ma kluczowe znaczenie, ponieważ to właśnie w jego ramach możliwe są zmiany dotyczące wynagrodzeń i warunków pracy. Wśród omawianych propozycji znajduje się m.in. podniesienie wartości bonów żywieniowych z 8 do 10 euro oraz kwestia jednorazowej premii nierekurencyjnej.
Ten ostatni element wymaga jeszcze zatwierdzenia w ramach obowiązujących procedur, w tym podczas komisji parytetowej zaplanowanej na 30 kwietnia