Związkowcy przejechali wozem konnym przez Hasselt w proteście przeciwko cięciom w De Lijn
W Hasselt związki zawodowe zorganizowały w środę 8 kwietnia protest przeciwko cięciom budżetowym w flamandzkim przewoźniku De Lijn. Na czele demonstracji pojawił się wóz zaprzężony w dwa konie i...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W Hasselt związki zawodowe zorganizowały w środę 8 kwietnia protest przeciwko cięciom budżetowym w flamandzkim przewoźniku De Lijn. Na czele demonstracji pojawił się wóz zaprzężony w dwa konie i przykryty plandeką – symbol mający zwrócić uwagę na fakt, że zdaniem protestujących mobilność w prowincji Limburgia zamiast się rozwijać, cofa się do dawnych czasów.
Spis treści
Miliony euro mniej na transport
Uczestnicy manifestacji przeszli z dworca kolejowego w Hasselt pod siedzibę władz prowincji. Powodem protestu są planowane oszczędności w ofercie transportowej Limburgii w wysokości 4,1 miliona euro, a także dodatkowe wewnętrzne cięcia w De Lijn sięgające 8,5 miliona euro. Wybór wozu konnego jako symbolu nie był przypadkowy. Jak wyjaśnił Gert Steegmans z liberalnego związku zawodowego ACLVB, dalsze ograniczanie finansowania może doprowadzić do sytuacji, w której transport publiczny przestanie funkcjonować, a jedyną alternatywą stanie się powrót do najbardziej podstawowych środków przemieszczania się.
Związkowcy mówią o złamaniu umowy koalicyjnej
Nastroje wśród pracowników De Lijn są bardzo napięte. Socjalistyczny związek zawodowy ACOD oskarża rząd Flandrii o złamanie zapisów umowy koalicyjnej. Jak wskazuje sekretarz federalny ACOD Stan Reusen, w budżecie na 2026 r. pierwotnie przewidziano wzrost nakładów o 50 milionów euro, który ostatecznie został zastąpiony oszczędnościami tej samej wysokości. Choć rząd przesunął 8,5 miliona euro, by ograniczyć skutki zmian dla siatki połączeń, zdaniem związkowców jest to zdecydowanie niewystarczające. Reusen ostrzega, że autobusy będą kursować rzadziej, a część linii może zostać całkowicie zlikwidowana, co szczególnie w Limburgii doprowadzi do powstania obszarów pozbawionych dostępu do transportu publicznego.
Steegmans z ACLVB zwraca z kolei uwagę, że w sytuacji rosnących cen paliw i poszukiwania alternatyw dla samochodów indywidualnych rząd powinien inwestować w transport publiczny, zamiast ograniczać jego finansowanie.
Umiarkowane utrudnienia dla pasażerów
Pomimo protestu zakłócenia dla pasażerów były stosunkowo ograniczone. Około 70 procent autobusów kursowało zgodnie z rozkładem, ponieważ podwykonawcy obsługujący około połowy połączeń w Limburgii nie wzięli udziału w strajku. Większe trudności wystąpiły w rejonie Tongeren, gdzie gotowość do protestu była szczególnie wysoka z uwagi na znaczący wpływ cięć na lokalną zajezdnię. Sam przemarsz spowodował także utrudnienia w ruchu drogowym w centrum Hasselt – kierowcy na trasie między dworcem a siedzibą władz prowincji przez dłuższy czas poruszali się bardzo wolno za wozem konnym.
Związkowcy czekają na reakcję minister
Organizatorzy liczą, że protest skłoni minister mobilności De Ridder do podjęcia rozmów. Jak podkreśla Reusen, związki zawodowe od wielu miesięcy apelują o rozpoczęcie negocjacji, jednak dotychczas nie doczekały się odpowiedzi ze strony minister.