Premier Brukseli popiera fuzję stref policyjnych – zapowiada więcej dzielnicowych
Podczas spotkania z mieszkańcami dzielnicy Cureghem w czwartek premier Regionu Brukseli-Stolicy Boris Dilliès odniósł się do planowanej reformy polegającej na połączeniu brukselskich stref...
© Boris Dilliès facebook.com Podczas spotkania z mieszkańcami dzielnicy Cureghem w czwartek premier Regionu Brukseli-Stolicy Boris Dilliès odniósł się do planowanej reformy polegającej na połączeniu brukselskich stref policyjnych w jedną strukturę. Były burmistrz Uccle/Ukkel przyznał, że przez długi czas miał poważne wątpliwości wobec tego projektu i obawiał się utraty wpływu na funkcjonowanie policji na poziomie gminy. Po objęciu funkcji szefa rządu regionalnego zmienił jednak swoje stanowisko i obecnie popiera reformę.
Spis treści
Policja bliżej mieszkańców
Dilliès przekonuje, że połączenie stref policyjnych umożliwi stworzenie skuteczniejszej policji bliskiej mieszkańcom. Dzięki jednej strukturze funkcjonariusze mają być rozmieszczani bardziej elastycznie, zgodnie z rzeczywistymi potrzebami poszczególnych obszarów. Premier podkreślił również, że wspólne zarządzanie ułatwi reagowanie na problemy występujące na granicach gmin – na przykład w rejonie bulwaru Poincaré i w okolicach dworca Bruksela-Midi (Brussel-Zuid).
W tej części miasta działa placówka Samusocial, wspierająca osoby w trudnej sytuacji życiowej. Obszar ten stał się miejscem częstego przemieszczania się osób zmagających się m.in. z uzależnieniami, a napięcia i bójki nie należą tam do rzadkości. Burmistrz Anderlechtu Fabrice Cumps zdecydował niedawno o utworzeniu wokół budynku strefy Vigilis, czyli systemu wzmożonego nadzoru.
Nawet dwa razy więcej dzielnicowych
Jednym z kluczowych elementów reformy ma być zwiększenie liczby dzielnicowych. „Fuzja stref pozwoli zwiększyć liczbę dzielnicowych – średnio nawet ją podwoić” – zapowiedział Dilliès. Z danych Policji Federalnej (Police fédérale/Federale Politie) wynika, że w 2024 r. Region Brukseli-Stolicy dysponował kadrą liczącą około 6 700 funkcjonariuszy. Nie wszyscy pełnią jednak służbę w terenie – 5 583 to policjanci operacyjni, natomiast 1 108 pracuje na stanowiskach administracyjnych i logistycznych. Nowa organizacja ma zakładać obecność co najmniej jednego dzielnicowego na każde 2 000 mieszkańców zameldowanych w danej strefie.
Premier zwrócił uwagę, że policja zyskała w ostatnich latach na profesjonalizmie, ale jednocześnie oddaliła się od mieszkańców. Jego zdaniem wynika to z obecnej struktury i ograniczeń organizacyjnych. Fuzja ma przywrócić równowagę i zwiększyć widoczność funkcjonariuszy w przestrzeni publicznej.
Wątpliwości gmin i brak szczegółów finansowych
Planowane utworzenie jednej strefy policyjnej dla całej Brukseli ma nastąpić w październiku 2027 r., jednak wiele kwestii pozostaje nierozstrzygniętych. Część burmistrzów obawia się, że reforma doprowadzi do wzrostu obciążeń finansowych dla gmin, które już teraz przeznaczają znaczną część swoich budżetów na utrzymanie policji. Reformie miała towarzyszyć zmiana tzw. normy KUL, określającej zasady podziału finansowania między gminy – zapowiadał to minister spraw wewnętrznych Bernard Quintin. Do tej pory nie przedstawiono jednak konkretnych propozycji, mimo że prace nad projektem postępują. Na wdrożenie nowej struktury przewidziano 65 milionów euro.
Mniejsze gminy obawiają się utraty wpływu
Niepokój budzi także sposób podejmowania decyzji w przyszłej strukturze. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie każda gmina będzie dysponować równym głosem w radzie policji. Zamiast zasady „jedna gmina – jeden głos” planuje się system uzależniony od wielkości gminy oraz jej wkładu finansowego. Oznacza to, że cztery największe gminy mogłyby łącznie kontrolować połowę głosów decyzyjnych. Mniejsze samorządy obawiają się więc, że ich znaczenie w nowej strukturze zostanie ograniczone.