19 gmin Regionu Brukselskiego po raz pierwszy od dekady jednomyślnie przeciwko uciążliwościom lotniczym
Konferencja Burmistrzów 19 gmin Regionu Brukselskiego jednogłośnie przyjęła rezolucję dotyczącą ograniczenia uciążliwości związanych z ruchem lotniczym nad stolicą. To sytuacja niemal bezprecedensowa...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Konferencja Burmistrzów 19 gmin Regionu Brukselskiego jednogłośnie przyjęła rezolucję dotyczącą ograniczenia uciążliwości związanych z ruchem lotniczym nad stolicą. To sytuacja niemal bezprecedensowa – jak podkreślił burmistrz Woluwe-Saint-Pierre Benoît Cerexhe (Les Engagés), podobna jednomyślność zdarzyła się ostatnio w październiku 2015 r. Po ponad dziesięciu latach włodarze gmin ponownie są zgodni co do pogorszenia sytuacji w ostatnich miesiącach oraz potrzeby podjęcia konkretnych działań. Najbardziej sporne kwestie zdecydowano się na razie odłożyć.
Spis treści
Skala problemu w liczbach
Bezpośrednim impulsem do przyjęcia rezolucji były niepokojące dane dotyczące ruchu lotniczego. W ciągu ostatniego roku na lotnisku w Zaventem odnotowano około 11 000 nocnych lądowań, a każdego dnia nad regionem przelatuje średnio 200 samolotów. Hałas i zakłócenia związane z przelotami dotykają nawet 200 000 mieszkańców Brukseli, wpływając na ich codzienny komfort życia i odpoczynek.
Te liczby skłoniły burmistrzów wszystkich 19 gmin do wspólnego wystąpienia z apelem skierowanym jednocześnie do różnych poziomów władzy.
Postulaty wobec rządu federalnego
Wobec rządu federalnego oraz ministra mobilności Jean-Luca Crucke’a (Les Engagés) samorządowcy formułują jasne oczekiwania. Kluczowym postulatem jest wprowadzenie zasady zakazu przelotów nad obszarami o największej gęstości zaludnienia – przy czym całe terytorium Regionu Brukselskiego powinno być traktowane jako taka strefa.
W praktyce oznaczałoby to wprowadzenie zakazu przelotów nad Brukselą w godzinach nocnych, między 22:00 a 7:00.
Żądania wobec regionów
Do władz Regionu Brukselskiego burmistrzowie kierują postulat przekazania gminom części z 42 milionów euro, które zostały zebrane w ostatnich latach w formie kar administracyjnych nakładanych na rząd federalny. W praktyce władze federalne wolą płacić te kary, niż dostosować się do wyroków sądowych dotyczących hałasu lotniczego.
Samorządowcy domagają się również całościowego przeglądu systemu naliczania kar za naruszenia przepisów dotyczących hałasu.
Z kolei wobec rządu flamandzkiego gminy oczekują realnych inwestycji w ochronę mieszkańców narażonych na uciążliwości związane z przelotami, zamiast dotychczasowego powoływania się na strukturę własnościową lotniska.
Konkretne rozwiązania techniczne
W rezolucji znalazły się także szczegółowe propozycje techniczne opracowane przy współpracy z ekspertami i zaakceptowane przez pilotów. Jedną z nich jest wydłużenie pasa startowego 25 lewego, co miałoby poprawić organizację ruchu lotniczego.
Innym rozwiązaniem jest zmiana procedury dla samolotów startujących z pasa 25 prawego – według propozycji miałyby one skręcać w kierunku ringu już na wysokości 400 stóp, czyli około 120 metrów.
Burmistrzowie postulują również ponowną analizę norm bezpieczeństwa dotyczących wiatru, obowiązujących od grudnia 2013 r., które ich zdaniem są zbyt restrykcyjne. Obecne przepisy wymuszają częstsze korzystanie z pasów 01 i 07, których podejścia prowadzą bezpośrednio nad Brukselą. Zdaniem gmin złagodzenie tych norm nie wpłynęłoby negatywnie na bezpieczeństwo operacji lotniczych.
Rząd federalny pod presją sądów
Jednomyślność gmin to efekt wielomiesięcznych rozmów i analiz. Choć temat przelotów nad Brukselą nie odgrywał kluczowej roli w ostatnich kampaniach wyborczych, Kolegium Burmistrzów rozpoczęło systematyczne prace nad tym problemem pod koniec 2025 r.
Rezolucja pojawia się również w kontekście zbliżających się rozstrzygnięć sądowych. W czerwcu, październiku i grudniu rząd federalny będzie musiał podjąć konkretne działania w odpowiedzi na wyroki dotyczące ograniczenia uciążliwości hałasowych, wydane po skargach wniesionych przez Region Brukselski i poszczególne gminy.
W tym kontekście minister mobilności Jean-Luc Crucke wskazywał niedawno, że problem przelotów nad Brukselą należy do kompetencji regionów, jednocześnie zapowiadając chęć rozpoczęcia dialogu między nimi. Zastrzegł jednak, że osiągnięcie porozumienia może być trudne. Tymczasem gminy Regionu Brukselskiego pokazały, że potrafią wypracować wspólne stanowisko i mówić jednym głosem.