Koniec dotacji APE w Walonii – przedsiębiorstwa społeczne ostrzegają przed niepewnością
Waloński minister pracy Pierre-Yves Jeholet (MR) zaprezentował w środę 25 marca 2026 r. wstępny projekt dekretu przewidujący zakończenie funkcjonowania systemu dotacji APE (Aides à la Promotion de...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Waloński minister pracy Pierre-Yves Jeholet (MR) zaprezentował w środę 25 marca 2026 r. wstępny projekt dekretu przewidujący zakończenie funkcjonowania systemu dotacji APE (Aides à la Promotion de l’Emploi). Mechanizm ten wspiera dziś blisko pięćdziesiąt sektorów, umożliwiając zatrudnianie osób długotrwale bezrobotnych. Zgodnie z propozycją pomoc finansowa miałaby zostać wstrzymana już w przyszłym roku. Choć minister podkreślał, że reforma była konsultowana, Unipso – związek przedsiębiorstw ekonomii społecznej – zgłasza wobec projektu poważne zastrzeżenia.
Spis treści
Konsultacje bez realnego wpływu
Zdaniem Unipso deklaracje o szerokich konsultacjach nie znajdują odzwierciedlenia w finalnym kształcie projektu. Minister Jeholet zapewniał parlamentarzystów, że dekret powstał przy współpracy ze Związkiem Miast i Gmin Walonii (UVCW) oraz Unipso. Jak jednak wskazuje prezes organizacji Stéphane Emmanuelidis, choć rozmowy faktycznie się odbyły, ich rezultaty nie zostały uwzględnione. W ubiegły piątek Unipso przedstawiło dziesięć propozycji zmian – dziewięć z nich miało jednogłośne poparcie, jednak żadna nie została ujęta w projekcie.
Reforma tak, ale z gwarancjami
Unipso nie sprzeciwia się samej idei reformy, lecz zwraca uwagę na brak kluczowych zabezpieczeń. Po likwidacji systemu APE środki mają trafić do ministrów odpowiedzialnych za poszczególne obszary, którzy w ciągu trzech lat będą zobowiązani opracować nowe zasady ich przyznawania. Dla organizacji korzystających z dotacji oznacza to jednak okres niepewności – nie wiadomo, do jakich sektorów zostaną przypisane, czy utrzymają finansowanie i czy będą mogły kontynuować działalność. Zdaniem Unipso przynajmniej część tych kwestii powinna zostać rozstrzygnięta już na poziomie dekretu.
Brak gwarancji finansowych budzi obawy
Prezes Unipso podkreśla, że projekt nie zawiera żadnych konkretnych gwarancji finansowych. Szczegółowe rozwiązania mają pojawić się dopiero w późniejszych rozporządzeniach ministerialnych, a w przypadku sektorów podlegających Federacji Walonia-Bruksela – w ramach odrębnych porozumień. Problemem pozostaje również sytuacja podmiotów, które nie są przypisane do żadnego sektora, oraz tych działających w Walonii, ale mających siedzibę w Brukseli. Obecnie system APE wspiera realizację kluczowych polityk publicznych, tymczasem projekt nie zapewnia utrzymania środków w podziale na sektory i typy działalności. W praktyce oznacza to ryzyko przesuwania budżetów – na przykład z polityki społecznej czy młodzieżowej w kierunku ochrony zdrowia.
Ryzyko nowych nierównowag
Planowany podział środków według „obiektywnych kryteriów” budzi dodatkowe wątpliwości. Stéphane Emmanuelidis wskazuje na sektor młodzieżowy, gdzie wcześniejsze nierówności w przyznawaniu środków zostały już skorygowane innymi mechanizmami, między innymi poprzez delegowanie pracowników pedagogicznych do szkół. Wprowadzenie nowego systemu redystrybucji mogłoby doprowadzić do ponownego pojawienia się tych samych dysproporcji. Dlatego Unipso postuluje, aby ministrowie mieli swobodę decyzji co do ewentualnego wyrównywania alokacji środków.
Jeszcze jest czas na zmiany
Organizacja apeluje o wydłużenie procesu konsultacji oraz lepsze przygotowanie administracji do przejęcia nowych kompetencji. Postulaty te mogą jeszcze zostać uwzględnione, ponieważ projekt znajduje się na wczesnym etapie legislacyjnym. Po zatwierdzeniu w pierwszym czytaniu dokument musi jeszcze dwukrotnie wrócić pod obrady rządu, zanim trafi pod głosowanie w parlamencie. Oznacza to, że wciąż istnieje przestrzeń do wprowadzenia zmian i dalszych negocjacji.