Praca od 12. roku życia zamiast narkotyków? Kontrowersyjna propozycja komisarz ds. narkotyków
Krajowa komisarz ds. narkotyków Ine Van Wymersch zaproponowała obniżenie minimalnego wieku legalnego zatrudnienia młodzieży. Jej zdaniem umożliwienie nastolatkom wcześniejszego podejmowania pracy...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Krajowa komisarz ds. narkotyków Ine Van Wymersch zaproponowała obniżenie minimalnego wieku legalnego zatrudnienia młodzieży. Jej zdaniem umożliwienie nastolatkom wcześniejszego podejmowania pracy mogłoby stanowić realną alternatywę wobec angażowania się w handel narkotykami. Propozycja zakłada obniżenie obecnej granicy z 16 lat nawet do 14 lub 12 lat.
Spis treści
Coraz młodsi w handlu narkotykami
Van Wymersch wskazuje, że służby coraz częściej mają do czynienia z dilerami w wieku 13–14 lat. Jak podkreśla, wielu dorosłych kupujących narkotyki nie zastanawia się nad tym, że ich sprzedawcami są dzieci, które powinny znajdować się w szkole.
Z jej obserwacji wynika, że część młodych ludzi nie jest jedynie werbowana przez gangi, ale sama zgłasza się do tego typu działalności. Powodem jest brak legalnych możliwości zarobku oraz presja finansowa związana z sytuacją rodzinną.
Ubóstwo jako kluczowy czynnik
Komisarz zwraca uwagę, że w Brukseli jedno na troje dzieci dorasta w ubóstwie. W wielu przypadkach od najmłodszych oczekuje się wsparcia domowego budżetu. W takich warunkach młodzież szuka sposobów na szybki zarobek – często trafiając do środowisk przestępczych.
Obecnie praca dorywcza jest możliwa od 16. roku życia (lub od 15 lat po ukończeniu dwóch pierwszych lat szkoły średniej). Zdaniem Van Wymersch te ograniczenia nie odpowiadają realiom społecznym.
Legalna praca zamiast nielegalnych dochodów
Propozycja zakłada dopuszczenie młodszych nastolatków do pracy, ale przy zachowaniu odpowiednich zabezpieczeń prawnych, aby zapobiec wyzyskowi i pracy dzieci. Komisarz podkreśla, że problem już istnieje – młodzież pracuje, tyle że nielegalnie.
Jej zdaniem społeczeństwo nie może ignorować tej rzeczywistości i jednocześnie odmawiać młodym ludziom legalnych alternatyw.
Brak kontaktów i potrzeba wsparcia
Van Wymersch wskazuje także na brak sieci kontaktów jako istotną barierę. Wielu młodych ludzi znajduje pierwszą pracę dzięki rodzinie lub znajomym. Tymczasem młodzież z ubogich środowisk często nie ma takich możliwości.
Dlatego komisarz postuluje rozwój systemów mentoringu i wsparcia, które pomogłyby nastolatkom wejść na rynek pracy. Chodzi również o naukę podstawowych zasad funkcjonowania zawodowego.
Jak podkreśla, bez takich rozwiązań część młodych ludzi będzie nadal wybierać działalność przestępczą jako jedyną dostępną drogę zarobku.