Ponad tysiąc osób na marszu przeciwko przemocy policyjnej w Brukseli
W niedzielę 15 marca 2026 r. ulicami Brukseli przeszedł marsz zorganizowany z okazji Międzynarodowego Dnia Przeciwko Przemocy Policyjnej. W demonstracji uczestniczyło ponad tysiąc osób, wśród nich...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W niedzielę 15 marca 2026 r. ulicami Brukseli przeszedł marsz zorganizowany z okazji Międzynarodowego Dnia Przeciwko Przemocy Policyjnej. W demonstracji uczestniczyło ponad tysiąc osób, wśród nich działacze środowisk antyfaszystowskich oraz liczna grupa młodych mieszkańców miasta. Uczestnicy oddali hołd osobom, które w ostatnich latach zmarły w wyniku interwencji policji w stolicy. Wydarzenie odbyło się w kontekście niedawno opublikowanego śledztwa dziennikarskiego, z którego wynika, że od 2010 r. co najmniej 120 osób w Belgii straciło życie w następstwie działań funkcjonariuszy policji.
Spis treści
Uczestnicy krytykują brutalność interwencji
Manifestanci zwracali uwagę na problem, który – ich zdaniem – szczególnie widoczny jest w Regionie Stołecznym Brukseli, czyli nadmierną brutalność podczas interwencji policyjnych. Jak podkreślali uczestnicy marszu, w ciągu ostatniego roku kolejne osoby zmarły w następstwie działań policji. Podczas demonstracji przywołano imiona ofiar tych zdarzeń – Fabiana, Adama oraz Christophe’a Amine’a Cholleta. W ten sposób uczestnicy chcieli podkreślić, że każda z tych spraw powinna zostać dokładnie wyjaśniona, a osoby odpowiedzialne za ewentualne nieprawidłowości powinny ponieść konsekwencje.
Organizatorzy podkreślali, że marsz nie miał jedynie charakteru upamiętniającego. Jego celem było również okazanie solidarności z osobami, które odniosły obrażenia podczas konfrontacji z policją i do dziś zmagają się z ich długotrwałymi skutkami zdrowotnymi. Uczestnicy zwracali też uwagę na zjawisko rasizmu oraz profilowania rasowego, które – według nich – często towarzyszą interwencjom policji w Brukseli.
Postulaty skierowane do władz
Podczas marszu przedstawiono także konkretne żądania pod adresem władz odpowiedzialnych za funkcjonowanie policji. Jednym z najważniejszych postulatów było natychmiastowe zwolnienie dyscyplinarne funkcjonariuszy, którzy brali udział w zdarzeniach zakończonych śmiercią osób cywilnych.
Manifestanci domagali się również wprowadzenia zakazu patrolowania parków miejskich przez radiowozy policyjne. Ich zdaniem obecność pojazdów policyjnych w tych miejscach może prowadzić do niepotrzebnej eskalacji napięć oraz częstszych konfrontacji z osobami korzystającymi z przestrzeni publicznej.
Śledztwo dziennikarskie ujawnia skalę zjawiska
Demonstracja odbyła się w tym samym czasie, gdy opublikowano wyniki obszernego śledztwa dziennikarskiego przygotowanego wspólnie przez cztery belgijskie redakcje: L’Echo, Le Vif, De Tijd oraz Knack. Według ustaleń dziennikarzy od 2010 r. co najmniej 120 osób w Belgii zmarło w następstwie interwencji policji. Jak podkreśla dziennik L’Echo, jest to pierwsza próba zebrania i opracowania tak kompleksowych danych na ten temat.
Z analizy wynika, że w 45 procentach przypadków śmierć nastąpiła bezpośrednio na miejscu interwencji. Kolejne 16 procent zgonów miało miejsce podczas zatrzymania lub pobytu w areszcie policyjnym. Zdecydowaną większość ofiar stanowili dorośli mężczyźni – dziewięć na dziesięć przypadków. Wśród zmarłych znalazło się jednak także sześcioro osób nieletnich.
Jeżeli chodzi o bezpośrednie przyczyny zgonów, w 46 procentach przypadków osoby zostały zastrzelone przez funkcjonariuszy policji. Jedenaście osób zginęło po potrąceniu przez pojazd policyjny, a osiem kolejnych zmarło w wyniku problemów kardiologicznych. Z ustaleń śledztwa wynika również, że cztery na dziesięć osób, które poniosły śmierć podczas interwencji, były uzbrojone – najczęściej w nóż, choć w około jednej trzeciej przypadków była to broń palna.
Niewielka liczba wyroków wobec policjantów
Śledztwo dziennikarskie rzuca także światło na kwestię odpowiedzialności karnej funkcjonariuszy zaangażowanych w interwencje zakończone śmiercią osób cywilnych. Jak wynika z informacji przekazanych dziennikowi L’Echo przez Komitet P – niezależny organ kontrolny nadzorujący działalność policji w Belgii – w 2024 r. wobec 101 funkcjonariuszy prowadzono postępowania karne. Prawomocnym wyrokiem zakończyło się jednak jedynie 12 z tych spraw.
Najsurowszą karą wymierzoną dotychczas policjantowi w związku ze śmiercią osoby cywilnej było 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz grzywna w wysokości 400 euro. Wyrok ten dotyczył funkcjonariusza uznanego za odpowiedzialnego za śmierć dwuletniej Mawdy. Tak niski wymiar kary w sprawie o tak tragicznych skutkach wywołuje pytania o skuteczność mechanizmów rozliczania funkcjonariuszy policji za działania prowadzące do utraty życia osób cywilnych.