Fiasko projektu I-Police – policja federalna żąda 179 milionów euro od firmy Sopra Steria
Kierownictwo belgijskiej policji federalnej zostało w piątek przesłuchane w Izbie Reprezentantów w związku z nieudanym projektem informatycznym I-Police. Podczas posiedzenia poinformowano, że policja...
Kierownictwo belgijskiej policji federalnej zostało w piątek przesłuchane w Izbie Reprezentantów w związku z nieudanym projektem informatycznym I-Police. Podczas posiedzenia poinformowano, że policja federalna domaga się od francuskiej firmy technologicznej Sopra Steria odszkodowania w wysokości 179 milionów euro. Oprócz tego służby żądają zwrotu 65 milionów euro zapłaconych wcześniej faktur wraz z odsetkami. Sprawa trafiła już do sądu, a pierwsza rozprawa została wyznaczona na 12 marca. Projekt I-Police, którego celem była modernizacja narzędzi cyfrowych wykorzystywanych przez policję lokalną i federalną, został ostatecznie porzucony w grudniu ubiegłego roku z inicjatywy ministra spraw wewnętrznych Bernarda Quintina (MR), po kilku latach prac i wydaniu dziesiątek milionów euro z pieniędzy publicznych.
Spis treści
Przesłuchania w parlamencie – policja tłumaczy przyczyny niepowodzenia
Udział przedstawicieli policji federalnej w piątkowym przesłuchaniu parlamentarnym nie był początkowo pewny. Kierownictwo służb sygnalizowało wcześniej możliwość niestawienia się przed posłami, powołując się na obowiązek zachowania powściągliwości w toczących się sprawach. Ostatecznie jednak wysokiej rangi funkcjonariusze pojawili się przed komisją Izby Reprezentantów.
Komisarz generalny Eric Snoeck nie ukrywał rozczarowania rezultatem całego przedsięwzięcia. Projekt I-Police, uruchomiony w praktyce w 2016 r., miał zastąpić liczne przestarzałe aplikacje i usprawnić pracę funkcjonariuszy w terenie. Sednem obecnego sporu prawnego jest pytanie, czy Sopra Steria rzeczywiście dostarczyła rozwiązania informatyczne zgodne z zawartą umową. Firma utrzymuje, że wywiązała się ze swoich zobowiązań, natomiast policja federalna twierdzi, że przekazane narzędzia w praktyce nie nadawały się do użycia przez funkcjonariuszy.
Dlaczego projekt zakończono tak późno?
Podczas posiedzenia parlamentarzyści zarzucali kierownictwu policji, że decyzja o zakończeniu projektu została podjęta zbyt późno, mimo że pierwsze sygnały ostrzegawcze pojawiły się już w 2023 r. Eric Snoeck tłumaczył, że tak duży projekt nie może zostać przerwany natychmiast. Jego zdaniem zakończenie prac już na początku 2024 r. byłoby trudne do uzasadnienia, ponieważ policja zainwestowała w przedsięwzięcie ponad 60 milionów euro, a problemy pojawiły się zaledwie kilka miesięcy wcześniej.
Komisarz generalny wyjaśnił, że rok 2025 poświęcono na przygotowanie solidnej podstawy prawnej do zerwania umowy z wykonawcą. Podkreślił przy tym, że policja nie pozostawała bierna wobec problemów. Wyznaczono menedżera kryzysowego, ograniczono zakres kontraktu, kilkakrotnie wstrzymywano i wznawiano prace oraz kierowano formalne wezwania do usunięcia uchybień. Snoeck zaznaczył jednocześnie, że nie zamierza wskazywać indywidualnych winnych tej sytuacji.
Były komisarz generalny broni swoich decyzji
Marc De Mesmaeker, który kierował policją federalną do czerwca 2023 r., przypomniał, że projekt początkowo miał szerokie poparcie i był podejmowany kolegialnie. Zwrócił jednak uwagę na problemy związane z finansowaniem przedsięwzięcia.
Budżet projektu opierał się na trzech źródłach: kredycie międzyresortowym przeznaczonym na walkę z terroryzmem, funduszu odbudowy po pandemii COVID-19 oraz środkach pochodzących z niewykorzystanych kredytów kadrowych. Ten ostatni element finansowania okazał się jednak rozwiązaniem tymczasowym – wykorzystano go wyłącznie w 2021 r., a w kolejnych latach środki te nie były już dostępne, co osłabiło stabilność finansową projektu.
Pod naciskiem posłów De Mesmaeker wyjaśnił również okoliczności szybkiego zakupu licencji na kanadyjski system Niche RMS. Oprogramowanie to zostało zarekomendowane przez Sopra Steria, lecz ostatecznie nie spełniło oczekiwań policji. Umowę z firmą podpisano 6 grudnia 2021 r., a już 23 grudnia opłacono faktury za licencje. Tego dnia złożono zamówienia o łącznej wartości 17 milionów euro. Były komisarz generalny tłumaczył pośpiech koniecznością dotrzymania terminów budżetowych oraz wymogów związanych z finansowaniem unijnym.
De Mesmaeker podkreślił również, że decyzja o wyborze systemu Niche RMS była wynikiem wspólnej oceny wielu przedstawicieli policji federalnej i lokalnej. Zwrócił się przy tym do najbardziej krytycznych posłów, zauważając, że gdyby projekt zakończył się sukcesem, nikt nie kwestionowałby wydania 17 milionów euro na licencje. Jak zapewnił, do końca jego kadencji w czerwcu 2023 r. nie otrzymał sygnałów wskazujących na poważne zagrożenie dla powodzenia projektu.
Rosnące poparcie dla komisji śledczej
Wyjaśnienia przedstawicieli policji nie przekonały części parlamentarzystów. Matti Vandemaele z partii Groen stwierdził, że policja wykorzystała wszystkie możliwe argumenty, aby uniknąć odpowiedzialności za fiasko projektu.
Z kolei socjalista Ridouane Chahid po wysłuchaniu zeznań zmienił swoje stanowisko i opowiedział się za powołaniem pełnoprawnej komisji śledczej w sprawie projektu I-Police. Tym samym dołączył do parlamentarzystów innych ugrupowań, którzy wcześniej postulowali takie rozwiązanie.
Policja pozostaje z przestarzałym systemem informatycznym
Porzucenie projektu I-Police pozostawia belgijską zintegrowaną policję z poważnym problemem technologicznym. Obecnie ponad sto aplikacji informatycznych, z których wiele jest już przestarzałych, obsługiwanych jest przez około pięćdziesięciu pracowników służby informatycznej. Jednostka ta od lat zmaga się z niedoborem środków i zasobów.