Mechelen osiągnęło ważny próg demograficzny – po raz pierwszy w historii liczba mieszkańców miasta przekroczyła 90 000 osób. Populacja rośnie tam od wielu lat w sposób stabilny i przewidywalny. W ciągu ostatnich dwóch dekad liczba osób mieszkających w tym flamandzkim mieście zwiększyła się o około 15 procent. Wzrost ten wynika zarówno z dodatniego bilansu urodzeń względem zgonów, jak i z faktu, że do Mechelen przeprowadza się więcej osób, niż z niego wyjeżdża. Burmistrz Bart Somers z ugrupowania Voor Mechelen podkreśla jednak, że miasto musi dbać o zachowanie swojej atrakcyjności dla różnych grup mieszkańców.
Tempo wzrostu porównywalne z innymi miastami
Jak zaznacza Bart Somers, rozwój demograficzny Mechelen nie odbiega od tempa obserwowanego w innych miastach centralnych Flandrii. Co roku liczba mieszkańców zwiększa się średnio o około 600 osób. Burmistrz zwraca uwagę na szczególnie korzystne położenie miasta, które określa jako serce Flandrii. Centralna lokalizacja sprawia, że Mechelen jest atrakcyjne zwłaszcza dla młodych ludzi. W ubiegłym roku około 40 procent wszystkich sprzedanych w mieście mieszkań trafiło do osób poniżej 30. roku życia – jest to najwyższy udział w całej Flandrii.
Miasto przyciąga nie tylko młodych
Zainteresowanie Mechelen nie ogranicza się jednak wyłącznie do młodszych mieszkańców. Jak przyznaje burmistrz Somers, również osoby po pięćdziesiątym roku życia coraz częściej wybierają to miasto jako nowe miejsce do życia. Wiele z nich podejmuje taką decyzję w momencie, gdy dzieci opuszczają dom rodzinny, a utrzymanie dużego ogrodu staje się zbyt wymagające. W takiej sytuacji mieszkanie bliżej centrum miasta staje się atrakcyjną alternatywą – i właśnie Mechelen często okazuje się dla nich naturalnym wyborem.
Na tle wielu innych miast we Flandrii Mechelen pozostaje stosunkowo młodym miastem, co – jak zaznacza Somers – przekłada się na wyraźnie odczuwalną energię i dynamikę życia miejskiego. Jednocześnie burmistrz podkreśla, że konieczne jest zachowanie równowagi. Zbyt szybki wzrost mógłby doprowadzić do nadmiernej zabudowy i pogorszenia jakości życia. Obecne tempo rozwoju demograficznego Somers ocenia jednak jako stabilne i dobrze kontrolowane.
Wyzwanie mieszkaniowe – potrzeba większej podaży
Jednym z problemów towarzyszących rosnącej popularności Mechelen jest wzrost cen nieruchomości. Miasto stało się miejscem stosunkowo drogim do zamieszkania. Burmistrz przyznaje, że jest to jedno z największych wyzwań widocznych dziś w całej Flandrii – mieszkania przestają być dostępne cenowo dla wielu osób.
Zdaniem Somersa kluczowe znaczenie ma przywrócenie równowagi między popytem a podażą na rynku mieszkaniowym. Jeśli władze flamandzkie przewidują, że do 2040 r. potrzebnych będzie około 400 000 dodatkowych mieszkań, oznacza to ogromną skalę wyzwań stojących przed regionem.
Burmistrz Mechelen podkreśla, że liczba nowych mieszkań musi wyraźnie wzrosnąć. Miasto stara się przyczyniać do rozwiązania problemu, jednak nie jest w stanie samodzielnie rozwiązać kryzysu mieszkaniowego obejmującego całą Flandrię. Somers wskazuje przy tym na przykład Holandii, gdzie władze centralne wspierają rozwój wybranych dzielnic, umożliwiając szybszą budowę mieszkań dzięki uproszczonym przepisom. Jego zdaniem podobne podejście ze strony władz regionalnych Flandrii mogłoby ułatwić budowę nowych mieszkań i ograniczyć wzrost cen.