Niespokojna noc w ośrodku dla cudzoziemców w Merksplas. Doszło do podpalenia
W ośrodku dla cudzoziemców o nieuregulowanym statusie pobytu w Merksplas w niedzielę przez długi czas panowało napięcie. Doszło tam do kilku zdarzeń, w wyniku których poważnie uszkodzone zostały...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W ośrodku dla cudzoziemców o nieuregulowanym statusie pobytu w Merksplas w niedzielę przez długi czas panowało napięcie. Doszło tam do kilku zdarzeń, w wyniku których poważnie uszkodzone zostały budynki oraz infrastruktura. Wieczorem podpalono materac, a dwoje pracowników zatruło się dymem. Nikt nie wymagał hospitalizacji.
Niepokoje zaczęły się w świetlicy
Problemy rozpoczęły się w niedzielę po południu w sali rekreacyjnej ośrodka. – Zaczęło się od jednej osoby, która się zbuntowała i rozpyliła zawartość gaśnicy wśród grupy mieszkańców przebywających we wspólnej przestrzeni. Później w tej grupie zrobiło się niespokojnie i włączyło się w to także kilka innych osób – relacjonuje Paulien Blondeel z urzędu ds. cudzoziemców (Dienst Vreemdelingenzaken).
Na miejsce wezwano policję, która szybko opanowała sytuację. Nikt nie został ranny, ale budynek oraz infrastruktura zostały poważnie zniszczone.
Podpalony materac
Później tego samego dnia mieszkańcy z innej grupy odmówili powrotu do swoich pokoi. Około godziny 22.30 jeden z nich podpalił materac ze swojego łóżka, co doprowadziło do gwałtownego zadymienia w budynku.
- Dwoje pracowników wdychało dużą ilość dymu, ale obecnie czują się już lepiej – mówi Paulien Blondeel. Poza tym nikt nie odniósł obrażeń.
Na miejsce licznie przybyły straż pożarna, karetka, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Służby szybko opanowały sytuację. Przez chwilę rozważano ewakuację kilkudziesięciu mieszkańców, ale ostatecznie nie była ona konieczna.
Skarga i dalsze postępowanie
- Urząd ds. cudzoziemców złoży skargę przeciwko osobie zamieszanej w podpalenie. Policja będzie prowadzić dalsze postępowanie w tej sprawie – dodaje Paulien Blondeel.