Mieszkańcy jednego z budynków przy ulicy Papierfabriekstraat w Zaventem byli zaskoczeni, gdy odkryli, czym w rzeczywistości zajmował się ich sąsiad. Mężczyzna prowadził w swoim mieszkaniu nielegalną działalność pogrzebową i przechowywał ciała zmarłych w lodówkach. Trumny były transportowane przez tarasy sąsiednich mieszkań, ponieważ korytarz w budynku okazał się zbyt wąski, by je przez niego przenieść. Sprawa wyszła na jaw po interwencji policji, która nakazała natychmiastowe zakończenie działalności.
Trumna transportowana przez tarasy sąsiadów
Podejrzenia mieszkańców wzbudziła sytuacja, której byli świadkami 13 lutego 2026 r. Mężczyzna wraz ze wspólnikiem przemieszczał ciężką trumnę przez tarasy dwóch sąsiednich mieszkań. Trumna była przykryta tkaniną z arabskimi napisami. Sąsiedzi przyznali, że byli zaskoczeni i nie potrafili zrozumieć, co się dzieje.
Jak się później okazało, taka nietypowa trasa transportu była podyktowana względami praktycznymi. Korytarz prowadzący do mieszkania był zbyt wąski, aby można było przenieść przez niego trumnę. Z tego powodu dostarczano ją od tyłu budynku, przez patio dwóch sąsiadujących lokali.
Lodówki i instalacje do przygotowywania ciał
Mężczyzna, zidentyfikowany jako Douadi A., przystosował swoje mieszkanie do prowadzenia działalności pogrzebowej. Jak informuje dziennik „Het Nieuwsblad”, w lokalu zainstalowano kilka lodówek oraz umywalki wykorzystywane do przechowywania i przygotowywania ciał zmarłych.
Przez kilka miesięcy działalność ta nie wzbudzała większych podejrzeń. Sąsiedzi opisują mężczyznę jako osobę raczej dyskretną, która twierdziła, że pracuje w branży transportowej. Miał rodzinę i dzieci, co dodatkowo sprawiało wrażenie normalności. Mieszkańcy przyznają jednak, że niektóre sytuacje wydawały im się dziwne, choć nie przypuszczali, że może chodzić o nielegalną działalność związaną z obsługą zmarłych.
Brak zezwoleń i decyzja o natychmiastowym zamknięciu
Sprawa została przekazana odpowiednim służbom. Jak poinformowała rzeczniczka policji Jana Berghman, kontrolę w mieszkaniu przeprowadził międzygminny serwis Haviland. Inspekcja wykazała, że prowadzona tam działalność pogrzebowa nie posiadała wymaganych zezwoleń i nie spełniała norm obowiązujących w tej branży.
Mężczyzna okazał się więc nielegalnym przedsiębiorcą pogrzebowym działającym poza obowiązującymi regulacjami. Policja przekazała, że otrzymał on nakaz natychmiastowego zaprzestania prowadzenia działalności. Sprawa nie została jednak jeszcze definitywnie zakończona – wyznaczono rozprawę, podczas której zostanie rozpatrzona możliwość nałożenia sankcji administracyjnych.