Nowa konstrukcja falochronu w nadmorskim Blankenberge, choć wciąż nie została w pełni ukończona, już teraz przynosi wymierne efekty. Podczas ostatnich sztormów do kanału portowego przedostało się wyraźnie mniej piasku niż w poprzednich latach. To dobra wiadomość dla żeglarzy oraz armatorów mniejszych jednostek, którzy od dawna zmagali się z utrudnionym dostępem do portu z powodu zamulania toru wodnego. Problem ten wymuszał regularne i kosztowne prace pogłębiarskie, które w przyszłości mogą być potrzebne znacznie rzadziej.
Wieloletni problem z zamulaniem toru wodnego
Kanał portowy w Blankenberge od lat był narażony na intensywne nanoszenie piasku. Jachty żaglowe oraz inne jednostki miały trudności z bezpiecznym wpływaniem do portu, co regularnie wymagało interwencji pogłębiarek. Aby rozwiązać problem w sposób trwały, flamandzka Agencja ds. Usług Morskich i Wybrzeża zdecydowała się na realizację nowego falochronu.
W listopadzie 2023 r. rozpoczęto rozbiórkę starego zachodniego molo, które zostało zastąpione nową konstrukcją. Całkowity koszt inwestycji wynosi blisko 20 mln euro i został pokryty z budżetu rządu flamandzkiego. Projekt obejmuje również stworzenie ścieżki spacerowej. Sam falochron nie będzie dostępny na całej długości, jednak część przeznaczona dla spacerowiczów ma zostać oddana do użytku jeszcze w tym miesiącu.
Prace zgodnie z planem
Budowa znajduje się obecnie na ostatnim etapie. Jak informują przedstawiciele agencji realizującej projekt, prace postępują zgodnie z harmonogramem. Trwają końcowe roboty wykończeniowe oraz porządkowanie terenu. Posadzono już trawy wydmowe, a część obszaru pozostawiono do naturalnego formowania się wydm.
Obawy mieszkańców okazały się nieuzasadnione
W ostatnich miesiącach część spacerowiczów i mieszkańców wyrażała zaniepokojenie, że nowy falochron jest zbyt niski, ponieważ podczas przypływów i sztormów bywa zalewany przez fale. Według projektantów nie jest to jednak wada, lecz celowy element koncepcji.
Falochron ma przede wszystkim spełniać swoją funkcję pod wodą, ograniczając napływ piasku do kanału portowego. Z tego względu zaprojektowano go na stosunkowo niskim poziomie, tak aby przy wysokich stanach wody mógł być zalewany. Od momentu częściowego zablokowania prądu przypływowego podczas budowy zauważalnie zmniejszyło się zamulanie toru wodnego.
Dlaczego Blankenberge to nie Ostenda
Nowa konstrukcja bywa porównywana do falochronów w Ostendzie, które niemal nigdy nie są zalewane przez morze. Zdaniem specjalistów takie porównania są jednak mylące. W Ostendzie falochrony mają przede wszystkim ułatwiać dostęp do portu dużym statkom oraz chronić miasto przed powodziami. W Blankenberge głównym celem jest ograniczenie zamulania kanału portowego, dlatego przyjęto zupełnie inne rozwiązania techniczne.