Komisja Europejska nie wprowadzi unijnego zakazu terapii konwersyjnych
Komisja Europejska zdecydowała, że zamiast wiążącego zakazu praktyk konwersyjnych wobec osób LGBTI+ przedstawi jedynie niewiążącą rekomendację dla państw członkowskich. Mimo że ponad 1,2 miliona...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Komisja Europejska zdecydowała, że zamiast wiążącego zakazu praktyk konwersyjnych wobec osób LGBTI+ przedstawi jedynie niewiążącą rekomendację dla państw członkowskich. Mimo że ponad 1,2 miliona mieszkańców Unii Europejskiej podpisało się pod europejską inicjatywą obywatelską domagającą się zakazu takich praktyk, Bruksela uznała, że obecnie nie posiada wystarczających kompetencji prawnych, aby narzucić wspólne przepisy wszystkim krajom członkowskim.
Spis treści
Komisja stawia na rekomendację zamiast obowiązku
Komisja Europejska obawia się problemów prawnych oraz naruszenia kompetencji państw członkowskich. Z tego powodu postanowiła pozostawić decyzję rządom poszczególnych krajów Unii Europejskiej. W 2027 r. ma zostać przedstawiona rekomendacja zachęcająca państwa do zakazania praktyk konwersyjnych, jednak dokument nie będzie miał charakteru obowiązkowego.
Organizacja “Against Conversion Therapy”, która stała za inicjatywą obywatelską, określiła decyzję Komisji jako “straconą szansę”. Przedstawiciele grupy podkreślili, że w obecnej sytuacji politycznej – przy rosnącym wpływie ruchów reakcyjnych na świecie – Unia Europejska powinna działać szybciej i bardziej zdecydowanie.
Krytycznie o decyzji wypowiedziała się również europosłanka Mélissa Camara z Les Ecologistes. Jej zdaniem odpowiedź Komisji jest zbyt ostrożna wobec cierpienia i traum powodowanych przez tego typu praktyki.
W środowym komunikacie, opublikowanym tuż przed Międzynarodowym Dniem Przeciwko Homofobii, Transfobii i Bifobii przypadającym 17 maja, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała przygotowanie rekomendacji wzywającej państwa członkowskie do zakazania terapii konwersyjnych w całej Unii. Jak zaznaczyła, takie praktyki nie mają miejsca w europejskiej wspólnocie wartości.
ONZ alarmuje o możliwych znamionach tortur
Praktyki konwersyjne obejmują działania mające na celu zmianę lub tłumienie orientacji seksualnej albo tożsamości płciowej danej osoby. Opierają się one na założeniu, że osoby LGBTI+ są chore lub wymagają “naprawy”.
Mogą przyjmować formę przemocy fizycznej i seksualnej, upokorzeń, nacisków psychicznych czy nadużyć werbalnych. Według ekspertów skutki takich działań mogą prowadzić do trwałych problemów psychicznych i fizycznych.
Agencja Praw Podstawowych Unii Europejskiej podaje, że 24 procent osób LGBTI+ w Unii deklaruje doświadczenie tego rodzaju praktyk. Eksperci Organizacji Narodów Zjednoczonych ostrzegają natomiast, że niektóre z nich mogą nosić znamiona tortur, i od lat apelują o ich całkowity zakaz.
Ponad milion podpisów nie wystarczył
Europejska inicjatywa obywatelska dotycząca zakazu terapii konwersyjnych zebrała w ubiegłym roku ponad 1,2 miliona podpisów. Jej celem było skłonienie Komisji Europejskiej do przedstawienia projektu wspólnego unijnego prawa zakazującego takich praktyk.
Komisarz ds. równości Hadja Lahbib z MR wyjaśniła podczas konferencji prasowej, że po analizie prawnej Komisja uznała rekomendację za najbardziej realne rozwiązanie. Belgijska polityk określiła praktyki konwersyjne jako “średniowieczne”.
Jak podkreśliła Hadja Lahbib, wprowadzenie wiążącego prawa wymagałoby jednomyślności wszystkich państw członkowskich. Ze względu na ryzyko zablokowania projektu Komisja zdecydowała się na mniej konfrontacyjne rozwiązanie.
Komisja Europejska zapowiedziała, że w 2027 r. przedstawi rekomendację oraz będzie wspierać państwa członkowskie przy jej wdrażaniu, wykorzystując istniejące dobre praktyki. Obecnie zakaz terapii konwersyjnych obowiązuje już w ośmiu krajach Unii Europejskiej: Belgii, Francji, Hiszpanii, Grecji, na Cyprze, Malcie, w Niemczech i Portugalii. Wkrótce podobne przepisy ma przyjąć również Holandia.