W czwartek wieczorem kolumny traktorów dotarły do Brucargo, czyli strefy frachtowej lotniska w Zaventem. Z informacji przekazywanych przez organizatorów oraz służby wynika, że protest ma potrwać do soboty. To kolejny etap szeroko zakrojonych działań prowadzonych przez rolników w ostatnich tygodniach. Demonstranci w ten sposób wyrażają sprzeciw wobec umowy handlowej pomiędzy Unią Europejską a państwami Mercosur, do których należą Argentyna, Brazylia, Paragwaj oraz Urugwaj.
Transport towarów całkowicie wstrzymany
W ramach akcji zorganizowanej przez flamandzki związek rolniczy Algemeen Boerensyndicaat (ABS) transport towarów z terenu lotniska ma zostać całkowicie zablokowany. Protestujący deklarują jednocześnie, że nie będą utrudniać przejazdu pasażerom, pieszym ani służbom ratunkowym. Przepuszczane mają być również przesyłki o charakterze pilnym, w szczególności leki oraz inne niezbędne środki medyczne.
Brukselskie lotnisko uspokaja podróżnych
Rzecznik Brussels Airport przekazał, że władze lotniska zostały z odpowiednim wyprzedzeniem poinformowane o planowanej demonstracji. Zarządzający portem lotniczym podkreślają, że na obecnym etapie nie przewiduje się zakłóceń w ruchu pasażerskim. Jednocześnie, w wypowiedzi dla agencji Belga, zaznaczono, że jest jeszcze zbyt wcześnie, aby w pełni ocenić potencjalne skutki protestu dla funkcjonowania lotniska.
Kolejna demonstracja w tym samym miejscu
Obecna akcja nie jest odosobnionym przypadkiem. Już w poniedziałek wieczorem rolnicy zorganizowali podobny protest, w którym uczestniczyło około pięćdziesięciu traktorów. Wówczas demonstranci zgromadzili się na rondzie w strefie cargo lotniska w Zaventem. Tamta manifestacja przebiegła bez wpływu na ruch pasażerski oraz transport towarów.
Umowa Mercosur wciąż pod znakiem zapytania
Kontrowersyjna umowa handlowa z krajami Mercosur uzyskała w ubiegły piątek poparcie większości państw członkowskich Unii Europejskiej. Dokument znajduje się obecnie na etapie podpisywania przez przewodniczącą Komisji Europejskiej. Ostateczny los porozumienia zależy jednak od Parlamentu Europejskiego, który w ramach procedury ratyfikacyjnej musi jeszcze wyrazić zgodę lub odrzucić umowę.