Minister sprawiedliwości Annelies Verlinden z CD&V analizuje możliwość zaangażowania prywatnych firm ochroniarskich do pracy w przepełnionych belgijskich zakładach karnych. Pomysł ma być odpowiedzią na poważne braki kadrowe w służbie więziennej. Związki zawodowe strażników więziennych stanowczo sprzeciwiają się temu rozwiązaniu, uznając je za prawnie wątpliwe i potencjalnie niebezpieczne.
Prywatna ochrona wyłącznie bez kontaktu z osadzonymi
Jak informuje dziennik Het Nieuwsblad, belgijskie więzienia zmagają się jednocześnie z przeludnieniem oraz chronicznym niedoborem personelu. Minister Verlinden przedstawiła swoje propozycje podczas posiedzenia komisji sprawiedliwości Izby Reprezentantów. Prywatni agenci mieliby wykonywać jedynie zadania nadzorcze, bez jakiegokolwiek bezpośredniego kontaktu z osadzonymi.
Według związków zawodowych CGSP/ACOD i CSC/ACV w praktyce chodziłoby o proste funkcje, takie jak obsługa recepcji w zakładach karnych lub monitorowanie obrazu z kamer bezpieczeństwa. Pracownicy prywatnych firm nie byliby uprawnieni do pracy w bezpośredniej przestrzeni więziennej ani do interakcji z więźniami.
Związki zawodowe mówią o zagrożeniach
Reprezentanci strażników więziennych zdecydowanie krytykują pomysł ministerstwa. Ich zdaniem takie rozwiązanie jest trudne do pogodzenia z obowiązującymi przepisami i może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji w zakładach karnych. Związkowcy wskazują również na wysoką rotację pracowników w sektorze prywatnej ochrony, co ich zdaniem podważa stabilność i jakość nadzoru w tak wrażliwym środowisku jak więzienia.
Nowe więzienie w Antwerpii pogłębia problem
Sytuację dodatkowo komplikuje planowane otwarcie nowego zakładu karnego w Antwerpii, który będzie wymagał znacznych zasobów kadrowych. W odpowiedzi na te wyzwania minister Verlinden rozważa także inne działania, w tym zatrudnienie trzydziestu dodatkowych rekruterów oraz analizę wymogów formalnych stawianych kandydatom na strażników więziennych.
Sprawdzane jest m.in., czy do wykonywania niektórych funkcji w więziennictwie konieczne jest posiadanie określonego dyplomu, a nawet belgijskiego obywatelstwa. Związek zawodowy CGSP/ACOD podnosi się do tych zapowiedzi z dużym sceptycyzmem, podkreślając, że proponowane zmiany zwykle nie przekładają się na realny napływ nowych pracowników.
Zdaniem związkowców zamiast szukać rozwiązań doraźnych, ministerstwo powinno skoncentrować się na poprawie warunków pracy oraz prestiżu zawodu strażnika więziennego, co mogłoby zwiększyć jego atrakcyjność na rynku pracy.
Ministerstwo podtrzymuje kurs
Gabinet minister Verlinden broni jednak przyjętej strategii. Podkreśla, że analizowane środki wpisują się w plan rządu zakładający zwiększenie pojemności systemu penitencjarnego w trakcie obecnej kadencji. Obejmuje on zarówno rozbudowę infrastruktury więziennej, jak i zapewnienie odpowiedniej liczby pracowników do jej obsługi. Resort sprawiedliwości zapewnia jednocześnie, że przy rekrutacji personelu priorytetem pozostanie jakość i odpowiednie przygotowanie kandydatów.