Do poważnego ataku na kierowcę autobusu komunikacji miejskiej doszło w poniedziałek w Kortrijk, w prowincji Flandria Zachodnia. Osiemnastoletni mieszkaniec Wevelgem miał wielokrotnie uderzyć kierowcę flamandzkiego przewoźnika De Lijn, twierdząc, że autobus nie zatrzymał się na jednym z przystanków. Po napaści napastnik uciekł, jednak jeszcze tego samego dnia został zatrzymany przez policję. Prokuratura Flandrii Zachodniej potwierdziła we wtorek, że młody mężczyzna stanie przed sądem w przyszłym miesiącu.
Atak po nieporozumieniu na trasie
Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek 12 stycznia 2026 r. na jednej z linii obsługiwanych przez De Lijn w Kortrijk. Według ustaleń śledczych pasażer zaatakował kierowcę autobusu, zadając mu kilka uderzeń. Bezpośrednim powodem agresji miało być przekonanie napastnika, że kierowca pominął przystanek, na którym chciał wysiąść. Po ataku sprawca opuścił miejsce zdarzenia, lecz dzięki szybkiej interwencji służb został zidentyfikowany i zatrzymany jeszcze tego samego dnia.
Przyspieszone postępowanie przed sądem
Prokuratura zdecydowała o skierowaniu sprawy na ścieżkę przyspieszonego postępowania sądowego. Osiemnastolatek usłyszał zarzut umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu, który doprowadził do czasowej niezdolności do pracy poszkodowanego kierowcy. Rozprawa przed sądem karnym w Kortrijk została wyznaczona na 26 lutego 2026 r., kiedy podejrzany będzie musiał odpowiedzieć za swoje zachowanie przed wymiarem sprawiedliwości.