Trybunał Konstytucyjny wydał w czwartek 6 listopada 2025 r. orzeczenie, które może zasadniczo zmienić zasady sprzedaży wyrobów tytoniowych w Belgii. Sędziowie, potwierdzając większość przepisów ustawy z 21 marca 2024 r. ograniczającej sprzedaż i promocję produktów tytoniowych, zakwestionowali jednak kluczowy element – zakaz sprzedaży tytoniu obowiązujący jedynie w sklepach spożywczych o powierzchni powyżej 400 m², podczas gdy mniejsze placówki nadal mogą prowadzić taką działalność.
Ustawa z marca 2024 r. stanowiła kolejny etap planu stopniowego wycofywania wyrobów tytoniowych z rynku detalicznego. Wprowadziła szereg restrykcji mających ograniczyć dostępność papierosów i produktów pokrewnych, szczególnie wśród młodzieży. Reforma wpisuje się w długofalową strategię zdrowia publicznego, której celem jest maksymalne ograniczenie palenia w społeczeństwie.
Potwierdzone restrykcje w handlu tytoniowym
Trybunał zatwierdził większość kluczowych rozwiązań ustawy z 2024 r. Utrzymano m.in. zakaz eksponowania paczek papierosów w miejscach sprzedaży – produkty muszą być ukryte przed wzrokiem klientów i wydawane wyłącznie na żądanie.
Sąd potwierdził także zgodność z konstytucją zakazu sprzedaży tytoniu w punktach tymczasowych, takich jak mobilne stoiska czy kioski sezonowe, które często unikały pełnej kontroli regulacyjnej. Utrzymano również obowiązek weryfikacji wieku wszystkich nabywców wyglądających na mniej niż 25 lat – mimo że minimalny wiek zakupu to 18 lat. Ma to utrudnić dostęp do tytoniu osobom niepełnoletnim.
Trybunał uznał za konstytucyjne także przepisy umożliwiające nałożenie tymczasowego zakazu sprzedaży na producentów lub dystrybutorów łamiących prawo, co wzmacnia narzędzia nadzoru i egzekwowania przepisów.
Niekonsekwencja prawna wymaga korekty
Główna kontrowersja dotyczy dyskryminacyjnego charakteru obecnych przepisów. Według obowiązującej ustawy supermarkety i hipermarkety o powierzchni ponad 400 m² nie mogą sprzedawać wyrobów tytoniowych, podczas gdy mniejsze sklepy – osiedlowe, convenience czy lokalne supermarkety – zachowały takie prawo.
Zdaniem sędziów, takie rozróżnienie „nie znajduje racjonalnego uzasadnienia”. W uzasadnieniu orzeczenia podkreślono, że powierzchnia handlowa nie ma żadnego związku ani z ryzykiem zdrowotnym, ani z profilem konsumenta. Papierosy kupione w hipermarkecie i w małym sklepie mają ten sam wpływ na zdrowie publiczne, a miejsce zakupu nie zmienia charakteru produktu.
Zagadnienie zakłócenia konkurencji
Trybunał zwrócił też uwagę na ryzyko zakłócenia konkurencji. Wprowadzenie różnic w zasadach sprzedaży wyłącznie w oparciu o wielkość sklepu może prowadzić do „nierównego traktowania podmiotów gospodarczych” i dawać mniejszym placówkom przewagę rynkową. Choć tytoń nie stanowi głównego źródła przychodów supermarketów, jego sprzedaż zwiększa ruch klientów i wpływa na wybór miejsca zakupów. Utrzymanie takiej asymetrii mogłoby więc naruszać zasadę równości w dostępie do rynku.
Okres przejściowy do końca 2026 roku
Mimo stwierdzenia niekonstytucyjności, Trybunał postanowił pozostawić obecne przepisy w mocy do 31 grudnia 2026 r., by nie osłabiać trwających działań w zakresie zdrowia publicznego. Ustawodawca otrzymał tym samym czas na opracowanie nowego rozwiązania zgodnego z konstytucją.
Dwuletni okres przejściowy pozwoli na przeprowadzenie szerokiej debaty z udziałem organizacji zdrowotnych, konsumenckich i branżowych, a także producentów wyrobów tytoniowych. Ma to umożliwić wypracowanie modelu, który będzie skuteczny w ograniczaniu palenia, a zarazem spójny z zasadami równości i konkurencji.
Dwa możliwe scenariusze legislacyjne
Orzeczenie Trybunału otwiera drogę do dwóch możliwych kierunków zmian. Pierwszy zakłada rozszerzenie zakazu sprzedaży tytoniu na wszystkie sklepy spożywcze, niezależnie od ich wielkości – rozwiązanie najbardziej spójne z celami zdrowia publicznego. Drugi scenariusz przewiduje zniesienie zakazu również dla dużych sklepów, przy zachowaniu innych restrykcji (takich jak zakaz ekspozycji i obowiązkowa kontrola wieku).
Z punktu widzenia polityki zdrowotnej bardziej prawdopodobny wydaje się pierwszy wariant – rozszerzenie zakazu. Belgia od lat konsekwentnie realizuje strategię tzw. „denormalizacji palenia”, polegającą na ograniczaniu widoczności i dostępności wyrobów tytoniowych w przestrzeni publicznej.
Kontekst europejski i międzynarodowy
Belgijskie regulacje wpisują się w szerszy trend obserwowany w Europie i krajach OECD. Finlandia planuje całkowite wyeliminowanie sprzedaży tytoniu do 2030 r., Nowa Zelandia wprowadziła (choć częściowo wycofała) zakaz sprzedaży osobom urodzonym po określonym roku, a Australia od lat stosuje jednolite, pozbawione brandingu opakowania i wysokie podatki akcyzowe. Norwegia i Islandia ograniczyły sprzedaż papierosów wyłącznie do specjalistycznych punktów, co może stać się inspiracją dla belgijskiego ustawodawcy.
Perspektywy dla zdrowia publicznego
Z perspektywy zdrowia publicznego całkowite wycofanie tytoniu ze sklepów spożywczych przyniosłoby szereg korzyści: zmniejszenie ekspozycji dzieci na produkty tytoniowe, ograniczenie zakupów impulsywnych przez osoby rzucające palenie oraz symboliczne oddzielenie sprzedaży żywności od sprzedaży produktów szkodliwych dla zdrowia. Takie działania mogą w dłuższej perspektywie kształtować społeczne postrzeganie palenia i wzmacniać jego negatywny wizerunek.
Organizacje zdrowotne, takie jak Fundacja przeciwko Rakowi (Fondation contre le Cancer) czy Vlaamse Liga tegen Kanker, od lat apelują o wprowadzenie jeszcze bardziej restrykcyjnych zasad. Opowiadają się za modelem, w którym wyroby tytoniowe sprzedawane są wyłącznie w wyspecjalizowanych punktach – co podkreślałoby ich szkodliwy charakter i ograniczało dostępność.
Wyzwania dla branży handlowej
Z kolei dla mniejszych sklepów spożywczych ewentualne rozszerzenie zakazu oznaczałoby trudności ekonomiczne. Choć marże na tytoniu są niewielkie, sprzedaż papierosów przyciąga klientów dokonujących przy okazji innych zakupów. Przedstawiciele branży ostrzegają też, że restrykcje mogą zwiększyć ryzyko rozwoju nielegalnego handlu i przesunąć sprzedaż do stacji benzynowych lub regionów przygranicznych.
Ustawodawca będzie musiał więc znaleźć kompromis między interesem zdrowia publicznego a ochroną legalnego handlu i przeciwdziałaniem szarej strefie. Nadchodzące miesiące zapowiadają intensywną debatę parlamentarną, która zdecyduje o przyszłości handlu tytoniowego w Belgii.