Strajk generalny w szkołach Walonii i Brukseli – nauczyciele protestują przeciw oszczędnościom
W czwartek, na apel wspólnego frontu związkowego, wiele szkół w Walonii i Brukseli pozostanie zamkniętych. Pracownicy oświaty sprzeciwiają się planom oszczędnościowym rządu Federacji Walonia-Bruksela...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W czwartek, na apel wspólnego frontu związkowego, wiele szkół w Walonii i Brukseli pozostanie zamkniętych. Pracownicy oświaty sprzeciwiają się planom oszczędnościowym rządu Federacji Walonia-Bruksela (FWB). Tego samego dnia sporny dekret programowy ma trafić pod głosowanie podczas posiedzenia plenarnego parlamentu. Konflikt między związkami nauczycielskimi a rządem wchodzi tym samym w kolejną, znacznie ostrzejszą fazę.
Spis treści
Wzywając swoich członków do przerwania pracy, związki zawodowe chcą zablokować przyjęcie cięć ostro krytykowanych przez środowisko nauczycielskie. Wspólny front zarzuca koalicji MR-Les Engagés próbę przeforsowania zmian mimo narastającego sprzeciwu społecznego oraz dążenie do zduszenia protestu już na początkowym etapie.
Zakres planowanych cięć
Wśród proponowanych oszczędności znajdują się przede wszystkim zwiększenie o 10 procent liczby godzin pracy nauczycieli wyższego stopnia szkół średnich bez rekompensaty finansowej, mniej korzystne zasady zwolnień chorobowych dla pracowników mianowanych oraz zaostrzenie przepisów dotyczących końcowego etapu kariery zawodowej.
Dekret programowy zakłada również podwyższenie czesnego już od początku następnego roku akademickiego – z 835 do 1 194 euro – dla 58 procent studentów. Ograniczone mają zostać także środki przeznaczane obecnie na bezpłatne przybory szkolne oraz darmowe posiłki w szkołach. Wszystkie te zmiany miałyby zacząć obowiązywać wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego.
Po akcjach protestacyjnych prowadzonych w ostatnich tygodniach pod znakiem zapytania stoi obecnie organizacja egzaminów końcowych w części placówek oświatowych w Walonii i Brukseli.
Burzliwe obrady i napięcia w parlamencie
Tekst dekretu został przyjęty w komisji w nocy z poniedziałku na wtorek, głosami większości przeciwko opozycji, po bardzo burzliwej debacie. Partie większościowe – MR i Les Engagés – zarzuciły opozycji, czyli PS, Ecolo i PTB, stosowanie parlamentarnej obstrukcji w celu opóźnienia przyjęcia dokumentu. Opozycja z kolei oskarżyła rząd o próbę przeforsowania zmian z naruszeniem reguł.
We wtorek brukselscy nauczyciele zrzeszeni w CSC pojawili się przed domem minister edukacji Valérie Glatigny (MR) na Auderghem. Zostawili tam walizkę z napisem sugerującym, by minister wybrała się na urlop od oświaty i nie wracała, a także fikcyjną kartę pokładową.
W środę Centrum Działań Świeckich (Centre d’action laïque, CAL) zaapelowało do rządu o wycofanie się z dotychczasowych planów i ponowne przeanalizowanie całości proponowanych rozwiązań. Organizacja wezwała, aby jakość nauczania została oddzielona od kalkulacji budżetowych, a interes uczniów znalazł się ponad wszystkimi innymi względami.
Spór proceduralny i żądanie ustąpienia przewodniczącego
Do konfliktu wokół dekretu doszedł również spór proceduralny. W środę opozycja zażądała ustąpienia przewodniczącego parlamentu Benoîta Dispy (Les Engagés), zarzucając mu, że nie dopełnił obowiązku czuwania nad przestrzeganiem regulaminu zgromadzenia. Powodem był sposób organizacji prac parlamentarnych.
We wtorek wieczorem konferencja przewodniczących, odpowiedzialna za planowanie prac izby, zdecydowała o zwołaniu nadzwyczajnego posiedzenia plenarnego na czwartek, aby zatwierdzić dokument. Tymczasem – jak wskazuje opozycja – zgodnie z regulaminem zgromadzenia przy zwoływaniu takiego posiedzenia należało zachować termin 84 godzin. W działaniach większości opozycja widzi nadużycie władzy.
Przewodniczący Les Engagés Yvan Verougstraete oraz lider MR Georges-Louis Bouchez w środę wykluczyli możliwość ustąpienia przewodniczącego izby. Oświadczyli, że biorą pełną odpowiedzialność za wydarzenia ostatnich godzin, w tym za wyjątkowe niezachowanie 84-godzinnego terminu przez konferencję przewodniczących parlamentu. Odstępstwo to uzasadniają licznymi inicjatywami opozycji, które miały spowolnić przyjęcie dekretu.