Belgijski gigant bukmacherski w kryzysie – masowe zwolnienia w Ladbrokes
Jeden z największych operatorów zakładów bukmacherskich w Belgii stoi w obliczu masowych zwolnień. Ladbrokes, zmagający się z poważnymi problemami finansowymi, planuje redukcję zatrudnienia...
"Ladbrokes - 263 Park Lane" by Alan Stanton is licensed under CC BY-SA 2.0 Jeden z największych operatorów zakładów bukmacherskich w Belgii stoi w obliczu masowych zwolnień. Ladbrokes, zmagający się z poważnymi problemami finansowymi, planuje redukcję zatrudnienia obejmującą niemal połowę swojej załogi.
Spis treści
Firma rozważa zwolnienie 47 procent pracowników, co oznacza utratę pracy dla 76 osób. Operator zakładów bukmacherskich uruchomił procedurę Renault, czyli obowiązkowy mechanizm konsultacji związkowych poprzedzający zwolnienia grupowe – poinformowały w czwartek wspólnie związki zawodowe CGSLB, CSC i FGTB.
Trzy centrale związkowe działają wspólnym frontem, wskazując na brak konkretnych informacji ze strony zarządu. Do tej pory dyrekcja nie przedstawiła żadnych szczegółów dotyczących kryteriów doboru osób do zwolnienia, możliwych alternatyw ani planów przekwalifikowania lub ponownego zatrudnienia pracowników objętych restrukturyzacją.
Ponad 24 miliony euro strat w pięć lat
Według wspólnego frontu związkowego przedsiębiorstwo uzasadnia konieczność restrukturyzacji skumulowanymi stratami w wysokości 24,2 miliona euro w ciągu ostatnich pięciu lat. Główną przyczyną trudności jest strukturalny spadek znaczenia zakładów bukmacherskich w tradycyjnej, stacjonarnej formie – trend ten wyraźnie przyspieszył wraz z pandemią covid i dynamicznym rozwojem platform cyfrowych.
Skala redukcji sieci punktów Ladbrokes pokazuje, jak głęboki jest kryzys w tym segmencie rynku. Liczba placówek spadła z 310 do zaledwie 190, co oznacza zamknięcie prawie 40 procent lokalizacji. W samym Regionie Stołecznym Brukseli wciąż działa ponad 90 agencji, jednak i one mogą zostać objęte planowanymi cięciami.
Związki ostrzegają przed katastrofą społeczną
Związki zawodowe alarmują, że sposób, w jaki firma realizuje restrukturyzację, budzi poważne zastrzeżenia. Wskazują na brak strategii społecznej i jakichkolwiek działań osłonowych wobec pracowników. Zarząd nie przedstawił żadnej wizji przyszłości dla zatrudnionych, nie zaproponował programów przekwalifikowania ani konkretnych rozwiązań mających na celu utrzymanie miejsc pracy.
W oświadczeniu wspólnym CGSLB, CSC i FGTB podkreślono, że stopniowe zamykanie punktów stanowi „prawdziwą katastrofę ludzką”, dotykającą osób, które od lat związane są z sektorem już wcześniej osłabionym przez zmiany rynkowe. Związkowcy przypominają, że wielu pracowników spędziło całe życie zawodowe w branży, która obecnie przechodzi fundamentalną transformację.
Cyfryzacja zmienia oblicze rynku
Sytuacja Ladbrokes wpisuje się w szerszy trend dotykający branżę zakładów bukmacherskich w Belgii i całej Europie. Klienci coraz częściej przenoszą się do platform internetowych, które oferują większą wygodę, anonimowość i szerszy wybór zakładów. W efekcie rentowność punktów stacjonarnych systematycznie maleje. Pandemia jedynie przyspieszyła ten proces, utrwalając wśród graczy nowe nawyki konsumenckie.
Dla pracowników sektora, często od lat zatrudnionych w lokalnych punktach bukmacherskich, cyfrowa transformacja oznacza niepewność zawodową i konieczność poszukiwania nowych możliwości zatrudnienia. Brak realnego wsparcia ze strony pracodawcy w tym trudnym okresie przejściowym spotyka się ze zdecydowaną krytyką związków zawodowych.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy w ramach procedury Renault uda się wypracować porozumienie łagodzące skutki społeczne planowanych zwolnień, czy też Ladbrokes przeprowadzi restrukturyzację bez znaczącego wsparcia dla dotkniętych nią pracowników.