Międzynarodowe sieci prania pieniędzy uderzają w belgijski sektor mięsny
Belgijski przemysł mięsny stał się nowym celem międzynarodowych grup przestępczych zajmujących się praniem pieniędzy. Pod koniec września 2025 r. przeprowadzono szeroko zakrojoną operację, która...
Photo by Chromatograph on Unsplash Belgijski przemysł mięsny stał się nowym celem międzynarodowych grup przestępczych zajmujących się praniem pieniędzy. Pod koniec września 2025 r. przeprowadzono szeroko zakrojoną operację, która ujawniła skalę problemu i zakończyła się 18 zatrzymaniami administracyjnymi.
W działaniach koordynowanych przez belgijską policję federalną wzięły udział służby z kilku krajów, w tym żandarmeria francuska oraz policje niemiecka i portugalska. Do operacji zaangażowano także belgijskie instytucje — ONSS/RSZ (Krajowy Urząd Zabezpieczeń Społecznych), Urząd do Spraw Cudzoziemców (Office des Étrangers / Dienst Vreemdelingenzaken), CTIF/CFI (Komórka Przetwarzania Informacji Finansowych), prokuraturę federalną oraz audytorat pracy. Cel był jasny: rozbicie transnarodowych sieci przestępczych działających w sektorze rzeźnictwa w Liège i Saint-Vith.
Operacja w zakładach mięsnych
Działania przeprowadzone 23 września 2025 r. przyniosły wymierne efekty. Oprócz zatrzymań administracyjnych na płatności należne klientom podejrzanych struktur nałożono zabezpieczenie w wysokości 35 procent wartości. Środki te pozostaną zablokowane do czasu rozstrzygnięć sądowych. Jak poinformowała policja federalna, zebrane podczas akcji materiały dowodowe otwierają drogę do kolejnych śledztw o charakterze międzynarodowym.
W komunikacie służb wskazano precyzyjnie, jaki element łańcucha przestępczego był celem wrześniowej akcji. Chodziło o pośredników zajmujących się dostarczaniem międzynarodowej siły roboczej — rekrutujących pracowników z różnych zakątków świata. Osoby te organizowały wypłatę wynagrodzeń w gotówce oraz wystawianie fikcyjnych faktur, co pozwalało na pranie nielegalnie pozyskanych środków finansowych.
Brazylijski ślad w Belgii
Śledczy natrafili na trop znanych w Belgii mechanizmów prania pieniędzy, określanych jako sieci brazylijskie. Te struktury, często działające poprzez Portugalię, do niedawna koncentrowały aktywność głównie w branży budowlanej i usługach sprzątających. Schemat działania jest prosty, ale skuteczny — do Belgii sprowadzani są przez Portugalię pracownicy z Brazylii, którzy pracują nielegalnie i otrzymują wynagrodzenie w gotówce.
Belgijskie władze od lat obserwują, że sieci brazylijskie często współpracują z innymi organizacjami przestępczymi, zwłaszcza zaangażowanymi w handel narkotykami lub handel ludźmi. Mechanizm prania opiera się na wymianie — handlarze narkotyków dysponują dużymi ilościami gotówki ze sprzedaży substancji, którą trzeba wprowadzić do legalnego obiegu.
Nielegalne środki przekazywane są w zamian za przelewy międzynarodowe, następnie uzasadniane sfałszowanymi fakturami. Pieniądze te służą m.in. do wypłaty wynagrodzeń nielegalnym pracownikom. Mamy tu do czynienia z praniem pieniędzy poprzez kompensację — metodą pozwalającą równocześnie zaspokajać potrzeby kilku stron przestępczego układu.
Luki w portugalskim prawie
Komunikat policji federalnej wskazuje na konkretne luki prawne, które zostały wykorzystane przez przestępców. Sieci działające w sektorze mięsnym w Belgii skorzystały z niedoskonałości portugalskiego systemu legislacyjnego w trzech kluczowych obszarach. Po pierwsze, zbyt uproszczone procedury uzyskiwania zezwoleń na pobyt. Po drugie, możliwość zakładania firm portugalskich online bez wystarczającej weryfikacji. Po trzecie, niedostateczny nadzór nad zasadami delegowania pracowników do pracy w innych krajach Unii Europejskiej.
Te luki prawne umożliwiły przestępcom stworzenie pozornie legalnej struktury, za którą kryły się nielegalne praktyki — od zatrudniania osób bez właściwych zezwoleń po pranie pieniędzy pochodzących z handlu narkotykami. Ekspansja tych metod na sektor mięsny pokazuje, że organizacje przestępcze nieustannie poszukują nowych obszarów gospodarki, które można wykorzystać do swoich celów.