Rekordowe ceny paliw, choć ropa była już znacznie droższa – skąd bierze się ten paradoks
Ceny paliw w Belgii biją rekordy, mimo że baryłka ropy kosztuje dziś wyraźnie mniej niż w szczytowym momencie z 2008 r. W poniedziałek 21 września 2026 r. litr benzyny bezołowiowej 95 kosztował...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Ceny paliw w Belgii biją rekordy, mimo że baryłka ropy kosztuje dziś wyraźnie mniej niż w szczytowym momencie z 2008 r. W poniedziałek 21 września 2026 r. litr benzyny bezołowiowej 95 kosztował 2,0580 euro, a olej napędowy osiągnął historyczne maksimum na poziomie 2,5010 euro za litr – przy cenie ropy wynoszącej „zaledwie” 100 dolarów za baryłkę. Jak wyjaśnia dziennik Le Soir, na ten pozorny paradoks składa się kilka czynników: kurs walut, sytuacja na rynku produktów rafinowanych, zmiany w wysokości akcyzy oraz VAT.
Spis treści
Rekord z 2008 r. i dzisiejsze ceny
W lipcu 2008 r. cena baryłki ropy osiągnęła bezprecedensowy poziom 147 dolarów. Wzrost był wówczas napędzany przede wszystkim ogromnym popytem na surowiec ze strony krajów rozwijających się, zwłaszcza Chin. Jesienią notowania gwałtownie spadły w wyniku kryzysu finansowego związanego z kredytami subprime.
Jednak nawet przed tym spadkiem ceny na stacjach były wyraźnie niższe niż obecnie. W połowie lipca 2008 r. litr benzyny kosztował 1,6 euro, a litr oleju napędowego 1,44 euro. W porównaniu z obecnym kryzysem były to dla kierowców znacznie korzystniejsze poziomy cen.
Znaczenie kursu dolara
Pierwszego wyjaśnienia należy szukać w kursie walut, a dokładniej w relacji dolara do euro. Na rynkach międzynarodowych produkty naftowe są wyceniane w dolarach amerykańskich, dlatego europejscy importerzy przed zakupem ropy muszą przeliczyć jej wartość na euro.
W połowie lipca 2008 r. jeden dolar był wart 0,63 euro, co oznaczało, że baryłka kosztująca 147,5 dolara miała wartość nieco poniżej 93 euro. We wrześniu 2026 r. za jednego dolara płaci się już 0,8710 euro, więc baryłka po 100 dolarów kosztuje około 87 euro. Po przeliczeniu na euro różnica w cenie ropy wyraźnie się więc zmniejsza – surowiec jest dziś tylko nieznacznie tańszy niż w 2008 r.
Brakuje produktów rafinowanych
Kluczowe znaczenie mają jednak przede wszystkim ceny produktów rafinowanych, a pod tym względem sytuacja jest znacznie gorsza niż 18 lat temu. Konflikt na Bliskim Wschodzie oraz wojna rosyjsko-ukraińska ograniczyły dostępność dużych ilości benzyny, oleju napędowego i nafty lotniczej na światowym rynku. Wielu ekspertów ostrzega wręcz przed ryzykiem niedoborów paliw. W 2008 r. takiego problemu nie było – rynek pozostawał dobrze zaopatrzony, a podaż nie została zakłócona.
Kryzys najmocniej dotyka oleju napędowego, choć ten sam mechanizm wpływa również na benzynę, tyle że w mniejszym stopniu. W 2008 r. baryłka oleju napędowego na wyjściu z rafinerii, na przykład w Rotterdamie czy Antwerpii, kosztowała około 112 euro, czyli o 20 procent więcej niż ropa naftowa. Na stacji oznaczało to koszt samego surowca na poziomie około 70 eurocentów za litr.
Dziś cena oleju napędowego gwałtownie wzrosła. Ze względu na jego ograniczoną dostępność zbliża się do 200 dolarów za baryłkę, czyli jest o 127 procent wyższa od ceny ropy naftowej. W cenie litra oleju napędowego sam surowiec odpowiada obecnie za 1,2130 euro, czyli o 50 eurocentów więcej niż w 2008 r. Zjawisko to dotyczy także benzyny bezołowiowej 95, choć w mniejszym stopniu – litr benzyny na wyjściu z rafinerii kosztował w lipcu 2008 r. 0,5542 euro, podczas gdy dziś jest to 0,8551 euro.
Wyższa akcyza na olej napędowy
W przypadku kierowców korzystających z oleju napędowego do rachunku dochodzą również zmiany podatkowe. Diesel przez długi czas był w Belgii strukturalnie tańszy od benzyny. W latach 2015-2018 akcyzę na olej napędowy podniesiono jednak do poziomu akcyzy na benzynę – wzrosła ona z 0,3179 euro za litr, wraz z opłatą energetyczną, do 0,6002 euro za litr. To niemal dwukrotny wzrost, który w dużej mierze zakończył okres wyraźnej przewagi cenowej diesla w Belgii.
VAT potęguje podwyżki
Ostatnim elementem wyjaśniającym rozbieżność między ceną ropy a cenami paliw na stacjach jest VAT w wysokości 21 procent, doliczany przed ustaleniem ostatecznej ceny maksymalnej. Sam podatek nie jest nowością, jednak nalicza się go od wszystkich pozostałych składników ceny, w tym od kosztu surowca i akcyzy, co dodatkowo wzmacnia skalę podwyżek. W rezultacie ceny paliw osiągają rekordowe poziomy, mimo że ropa nadal pozostaje wyraźnie poniżej swojego historycznego maksimum.