Rekordowy hałas samolotów nad Brukselą – 3 815 naruszeń norm w cztery miesiące
W Brukseli odnotowano w 2026 r. już 3 815 naruszeń norm hałasu lotniczego – to historyczny rekord, który wywołuje coraz większe niezadowolenie mieszkańców. Osiem na dziesięć przekroczeń...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be W Brukseli odnotowano w 2026 r. już 3 815 naruszeń norm hałasu lotniczego – to historyczny rekord, który wywołuje coraz większe niezadowolenie mieszkańców. Osiem na dziesięć przekroczeń zarejestrowała stacja MSJ-Vdbg na Molenbeek, położona w strefie 0, czyli w rejonie, nad którym samoloty teoretycznie powinny pojawiać się najrzadziej. Wzrost liczby naruszeń wiąże się ze zmienioną od sierpnia 2025 r. trasą podejścia do lądowania, która budzi liczne kontrowersje.
Spis treści
Rekordowa liczba przekroczeń
Hałas emitowany przez samoloty przelatujące nad belgijską stolicą jest monitorowany przez sieć stacji pomiarowych rozmieszczonych na terenie Brukseli. Od stycznia do kwietnia 2026 r., czyli w okresie objętym ostatnimi publicznie dostępnymi danymi, urządzenia zarejestrowały 3 815 naruszeń – przypadków, w których samoloty przekraczały maksymalne normy hałasu ustalone przez region.
Dopuszczalny poziom hałasu zależy od odległości samolotu od lotniska, określanej za pomocą stref, oraz od pory lotu – w dzień lub w nocy, czyli między godz. 23.00 a 7.00. Nigdy wcześniej w analogicznym okresie stacje pomiarowe nie odnotowały tak wielu przekroczeń. Jest ich ponad dwa razy więcej niż w poprzednich latach. Stwierdzone naruszenia pozwalają agencji Bruxelles Environnement wszczynać postępowania wobec linii lotniczych, które nie przestrzegają obowiązujących norm hałasu.
Jedna stacja odpowiada za osiem na dziesięć naruszeń
Analiza danych z poszczególnych stacji pokazuje, gdzie koncentruje się problem. Osiem na dziesięć naruszeń zarejestrowała stacja MSJ-Vdbg na Molenbeek, w pobliżu stacji metra Ribaucourt, niespełna dwa kilometry od ścisłego centrum Brukseli i około dziesięciu kilometrów od lotniska.
Stacja znajduje się w strefie 0, najbardziej oddalonej od portu lotniczego. „Mówimy o strefie 0, ponieważ ze względu na odległość od lotniska nie powinno tu być żadnych uciążliwości” – wyjaśnia Catherine Lecointre, analityczka ds. hałasu w Bruxelles Environnement, które zarządza siecią monitoringu.
Zgodnie z dokumentem brukselskiej administracji nad tą strefą samoloty powinny teoretycznie latać rzadziej lub przelatywać na większej wysokości. Tymczasem z wyliczeń wynika, że 80 procent naruszeń było związanych z lądowaniami, które wymagają lotu na niższej wysokości. W kwietniu co trzeci samolot korzystał z tej trasy podczas podejścia do lądowania.
„Trasa Crucke”
W praktyce problem hałasu po prostu przeniósł się w inne miejsce. Od roku zmieniona trajektoria lądowania przebiega w pobliżu jednej ze stacji pomiarowych. „Przed sierpniem 2025 r. samoloty lądowały głównie, przelatując nad Lasem Sonian, aby dotrzeć do pasa 01” – analizuje Catherine Lecointre. Jak dodaje, druga trasa również była wykorzystywana przy podejściu do pasa 07, ale miała łamany przebieg, z zakrętem pozwalającym wejść nad stolicę w inny sposób.
Nowa, prostoliniowa trajektoria przecina region z zachodu na wschód, prowadząc nad najgęściej zaludnionymi dzielnicami Brukseli, w tym częścią Molenbeek, miasta Bruksela i Schaerbeek. Dodatkowo samoloty ustawiają się w osi pasa z większej odległości. Przy średnio jednym samolocie przelatującym nad stolicą co pięć minut uciążliwości dla mieszkańców są bardzo odczuwalne.
Rozwiązanie tymczasowe, które może się utrwalić
Główną przyczyną zmiany i częstszego wykorzystywania nowej trasy była tymczasowa reorganizacja ruchu związana z pracami na innym pasie, które zostały już zakończone. Zdarza się również, że korzystanie z tej trasy zamiast z pasów preferencyjnych wymuszają warunki pogodowe. Federalny minister mobilności Jean-Luc Crucke pisał na początku 2026 r. na stronie partii Les Engagés, uzasadniając korzystanie z nowej trasy, że dane meteorologiczne potwierdzają strukturalną zmianę kierunku dominujących wiatrów, co ma uzasadniać częstsze wykorzystywanie pasa 07L.
W międzyczasie obowiązywanie prostoliniowej trasy przedłużono do października 2026 r., co niepokoi mieszkańców narażonych na hałas. Obawiają się oni, że rozwiązanie wprowadzone jako tymczasowe stanie się trwałe. Z wyliczeń wynika, że w kwietniu cztery na dziesięć samolotów lądujących tą trasą przekraczały dopuszczalne normy hałasu.
Minister Crucke skierował sprawę pod obrady rządu i zapowiada, że decyzja musi zapaść najpóźniej 1 października. Jak podkreśla, rozwiązanie problemu powinno mieć charakter strukturalny i zostać wypracowane przez rząd, a konkretne propozycje są obecnie analizowane.
Gminy i rodziny idą do sądu
W połowie tygodnia gmina Jette dołączyła do innych brukselskich gmin – Schaerbeek, Evere i Berchem-Sainte-Agathe – które zdecydowały się na kroki prawne przeciwko wykorzystywaniu trasy RNP07 lotniska Brussels Airport. Samorządy wskazują na wzrost liczby przelotów na niskiej wysokości, powtarzający się hałas oraz loty nocne.
Przeciwko państwu belgijskiemu wystąpiły również 42 rodziny z gmin Dilbeek, Lennik i Roosdaal w Brabancji Flamandzkiej. Mieszkańcy mówią o brutalnym ataku na jakość ich życia.