Holenderski dawca nasienia ojcem ponad stu dzieci – AFMPS sprawdza wątek belgijski
Federalna agencja ds. leków i produktów zdrowotnych AFMPS sprawdza, czy mężczyzna pochodzący z regionu Groningen w Holandii, którego nasienie miało doprowadzić do narodzin ponad stu dzieci, został...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Federalna agencja ds. leków i produktów zdrowotnych AFMPS sprawdza, czy mężczyzna pochodzący z regionu Groningen w Holandii, którego nasienie miało doprowadzić do narodzin ponad stu dzieci, został ojcem również w Belgii. Według doniesień medialnych w tym kraju może chodzić o sześcioro dzieci.
121 dzieci jednego dawcy
Sprawę ujawniła holenderska telewizja publiczna NOS w programie informacyjnym Nieuwsuur. Holenderska fundacja zrzeszająca dzieci poczęte dzięki dawstwu nasienia Stichting Donorkind poinformowała, że pozostaje w kontakcie z grupą matek, które skorzystały z pomocy tego dawcy. Łącznie mężczyzna miał przyczynić się do narodzin 121 dzieci.
Jak wyjaśnił przewodniczący fundacji Ties van der Meer, sprawa zaczęła się w marcu, kiedy do organizacji zgłosiły się dwie matki. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że mężczyzna jest ojcem także kolejnych dzieci. Dzienniki grupy Mediahuis przytaczają relację jednej z matek, według której dawca „pomógł” również sześciu rodzinom w Belgii.
Agencja czeka na dane z Holandii
AFMPS poinformowała w sobotę, że sprawdza, czy Holender przekazywał nasienie również za pośrednictwem belgijskich klinik leczenia niepłodności albo nieformalnymi kanałami, podobnie jak miało się to odbywać w Holandii.
„Dowiedzieliśmy się o sprawie z mediów. Występujemy teraz do władz holenderskich o wszystkie oficjalne informacje” – powiedziała rzeczniczka AFMPS Ann Eeckhout. Na podstawie doniesień prasowych ocenia ona, że sprawa wygląda na przypadki oszustwa.
Dawstwo od ponad 15 lat
Przewodniczący Stichting Donorkind twierdzi, że mężczyzna przekazuje nasienie od ponad 15 lat i nadal to robi. Jak podaje Nieuwsuur, ma 43 lata i korzystał z pośrednictwa klinik, ale wiele kobiet kontaktowało się z nim również przez internet.
Według fundacji już samo uwzględnienie banków nasienia wskazuje, że mężczyzna przekroczył liczbę dawstw dopuszczoną przez przepisy. Miał także oferować swoje nasienie w zamian za kontakty seksualne z kobietami, które chciały zostać matkami.
Fundacja zwraca uwagę, że mężczyzna wprowadzał potencjalne matki w błąd co do liczby dzieci, których był już ojcem. Nie wiadomo, czy grupa kobiet uważających się za poszkodowane zdecyduje się podjąć kroki prawne.