Cztery kraje UE naciskają na wykorzystanie rosyjskich aktywów – Belgia pozostaje ostrożna
Szwecja, Hiszpania, Polska i Holandia zwróciły się do Komisji Europejskiej o przedstawienie nowych propozycji dotyczących wykorzystania zamrożonych w Europie rosyjskich aktywów na rzecz Ukrainy....
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Szwecja, Hiszpania, Polska i Holandia zwróciły się do Komisji Europejskiej o przedstawienie nowych propozycji dotyczących wykorzystania zamrożonych w Europie rosyjskich aktywów na rzecz Ukrainy. Cztery państwa wysłały w czwartek po południu list do instytucji unijnych, domagając się ponownego podjęcia tej dyskusji. W centrum uwagi pozostaje około 200 miliardów euro znajdujących się na rachunkach Euroclear w Brukseli. Stanowisko Belgii pozostaje niezmienne: wykorzystanie tych środków może wchodzić w grę wyłącznie pod warunkiem, że związane z tym ryzyko zostanie rozłożone na wszystkich.
Spis treści
Temat zamrożony od grudniowego szczytu
Kwestia ta w praktyce pozostaje nierozstrzygnięta od grudniowego posiedzenia Rady Europejskiej. Podczas obrad w grudniu 2025 r. przywódcy państw UE po napiętej dyskusji uzgodnili, że nie wykorzystają zamrożonych aktywów do finansowania bieżących potrzeb Ukrainy. Zdecydowali się natomiast na pożyczkę w wysokości 90 miliardów euro, pozyskaną na rynkach i zabezpieczoną marginesem budżetowym Unii.
Autorzy listu, do którego dotarła redakcja dziennika L’Echo, przyznają, że pożyczka odgrywa kluczową rolę, ale jednocześnie wskazują, że wszyscy mają świadomość, iż nie będzie ona wystarczająca.
Apel o „nowe opcje” przed spotkaniem w Irlandii
Zdaniem czterech państw Ukraina potrzebuje większego wsparcia finansowego zarówno w krótkiej, jak i długiej perspektywie. Sygnatariusze chcą, aby temat znalazł się w porządku obrad powakacyjnego spotkania ministrów spraw zagranicznych, które odbędzie się we wtorek i środę w Wicklow w Irlandii. Jak napisali, nadszedł czas, by wrócić do pytania o pełniejsze wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów z korzyścią dla Ukrainy.
Przekaz – będący szwedzką inicjatywą, o której jako pierwszy poinformował „Financial Times” – skierowany jest przede wszystkim do Komisji Europejskiej, od której oczekuje się prac nad nowymi rozwiązaniami. Jak zaznaczył w czwartek rzecznik unijnej egzekutywy, kwestia wykorzystania rosyjskich aktywów nigdy nie zniknęła z agendy od grudnia ubiegłego roku. „Temat nigdy nie zszedł ze stołu, ale nie widzieliśmy też żadnych postępów” – podkreśla jeden z dyplomatów.
Cztery państwa domagają się, aby eksperci techniczni Komisji wspólnie z rządami przeanalizowali nowe możliwości wykorzystania aktywów. Jednocześnie rozwiązania te miałyby gwarantować, że ryzyko zostanie rozłożone na wszystkich członków Unii, a żadne państwo nie będzie musiało ponosić nieproporcjonalnego obciążenia. W liście nie przedstawiono jednak konkretnych propozycji, jak takie rozwiązanie miałoby wyglądać.
Ostrożność wobec państw przechowujących aktywa
Jak zapewnia jeden z rozmówców, zebranie większej liczby podpisów nie byłoby problemem. List poparły jednak tylko cztery stolice, aby nie wywoływać wrażenia wywierania presji na państwa, na których terytorium znajdują się rosyjskie aktywa – przede wszystkim Belgię, a w mniejszym stopniu także Luksemburg i Francję.
Zapytany, czy rozmowy zostały już podjęte z rządem Belgii, dla którego sprawa jest szczególnie drażliwa, kolejny dyplomata odpowiada, że najprawdopodobniej jeszcze nie na tym etapie. Jak zaznacza, wszystkim znane są belgijskie czerwone linie, a konkretne pomysły nie zostały dotąd przedstawione.
Belgijskie stanowisko bez zmian
Część obserwatorów sceptycznie ocenia szwedzką inicjatywę i postrzega ją przede wszystkim jako działanie komunikacyjne skierowane do szwedzkiej opinii publicznej przed wyborami zaplanowanymi na 13 września.
Stanowisko Belgii nie uległo natomiast zmianie, a niedawne wyroki wydane przeciwko Euroclear przez rosyjskie sądy dodatkowo uwypukliły ryzyko prawne, na jakie narażona jest spółka.
Podczas wizyty w Kijowie 18 sierpnia belgijski minister spraw zagranicznych Maxime Prévot (Les Engagés) ponownie podkreślił, że Belgia jest gotowa wykorzystać rosyjskie aktywa, jeśli związane z tym ryzyko zostanie rozdzielone między państwa europejskie. Jak dotąd wśród 27 państw członkowskich nie powstała jednak większość gotowa wprowadzić taką solidarność w życie.