Nowe konsultacje w sprawie terenu Josaphat – obrońcy nieużytku mówią o złamaniu moratorium
Mimo obowiązującego moratorium 28 sierpnia rozpoczną się kolejne konsultacje z udziałem mieszkańców dotyczące zabudowy nieużytku Josaphat w Brukseli. Nowa wersja projektu niewiele różni się od...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Mimo obowiązującego moratorium 28 sierpnia rozpoczną się kolejne konsultacje z udziałem mieszkańców dotyczące zabudowy nieużytku Josaphat w Brukseli. Nowa wersja projektu niewiele różni się od wcześniejszej i nadal przewiduje budowę ponad 500 mieszkań, informuje dziennik La Dernière Heure.
Spis treści
Dla osób broniących tego terenu zapowiedź nowych konsultacji była przykrą niespodzianką. Benoit De Boeck, mieszkaniec okolicy, który regularnie odwiedza nieużytek, przyznaje, że liczono na więcej czasu przed rozpoczęciem kolejnego postępowania albo na całkowite porzucenie projektu.
Projekt zmieniony tylko nieznacznie
Plany zostały skorygowane jedynie w ograniczonym zakresie. Nadal zakładają budowę 500 mieszkań, a dodatkowo przewidziano szkołę oraz nowy parking.
Największe zaskoczenie budzi jednak nie sama treść projektu, lecz sposób prowadzenia postępowania. Inwestycje urbanistyczne o takiej skali są bowiem co do zasady objęte wstrzymaniem wynikającym zarówno z orzeczenia sądu, jak i decyzji samego rządu.
„W regionalnej deklaracji politycznej rządu z 14 lutego 2026 r. zapisano, że projekt zostaje wstrzymany na okres osiemnastu miesięcy, co prowadziło nas do sierpnia 2027 r. Niezrozumiałe jest więc, że rząd występuje teraz o zgodę na podział terenu na działki, skoro znajdujemy się w samym środku okresu zamrożenia” – podkreśla Jean-Baptiste Godinot, członek zarządu stowarzyszenia We are Nature.
Rząd: rozpatrywanie wniosku to nie budowa
W gabinecie sekretarz stanu odpowiedzialnej za zagospodarowanie przestrzenne i urbanistykę Audrey Henry (MR) podkreślają, że obie kwestie nie są ze sobą sprzeczne. Samo rozpatrywanie wniosku o pozwolenie nie oznacza realizacji projektu ani rozpoczęcia robót. Zdaniem gabinetu mówienie na tym etapie o placu budowy jest przedwczesne.
Takie tłumaczenie nie przekonuje jednak obrońców terenu. Zwracają oni uwagę, że wydanie pozwolenia na podział gruntu dawałoby jego posiadaczowi prawo do wydzielenia działek. Jeżeli sąd apelacyjny – do którego rząd odwołał się od wyroku wydanego w sprawie wszczętej przez We are Nature – utrzyma moratorium, region musiałby wypłacić posiadaczowi pozwolenia odszkodowanie.
Rozstrzygnięcie sądu do końca roku
Odpowiedź na pytanie, czy moratorium pozostanie w mocy, ma być znana przed końcem roku. Niezależnie od decyzji sądu obrońcy nieużytku zapowiadają kolejną mobilizację przy okazji już czwartych konsultacji dotyczących przyszłości tego terenu.