Pięć europejskich aplikacji płatniczych łączy siły – cel to mniejsza zależność od Visy i Mastercard
Zapłacić w Hiszpanii belgijską aplikacją albo przesłać pieniądze znajomemu w Danii bezpośrednio z telefonu – taki cel stawia sobie pięć dużych europejskich systemów płatności mobilnych....
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Zapłacić w Hiszpanii belgijską aplikacją albo przesłać pieniądze znajomemu w Danii bezpośrednio z telefonu – taki cel stawia sobie pięć dużych europejskich systemów płatności mobilnych. Bancomat, Bizum, MB WAY, Vipps MobilePay i Wero zapowiedziały połączenie swoich rozwiązań we wspólną sieć, która docelowo ma objąć 130 milionów użytkowników w trzynastu krajach. Za technicznym porozumieniem kryje się również ambicja polityczna – odzyskanie kontroli nad infrastrukturą płatniczą, która obecnie jest w dużej mierze zdominowana przez amerykańskich gigantów. Realizacja projektu nie będzie jednak prosta i nadal stoi przed nim wiele przeszkód.
Spis treści
Płatności zamknięte w granicach państw
Jednym z najważniejszych problemów europejskich płatności mobilnych jest obecnie ich ograniczenie do poszczególnych rynków krajowych. Użytkownik Wero w Belgii nie może za pomocą tej samej aplikacji wysłać pieniędzy znajomemu w Hiszpanii ani zapłacić za zakupy w Danii. Wspólna sieć ma zlikwidować tę barierę. Założenie jest stosunkowo proste – ten sam kod QR wyświetlany przy kasie w sklepie albo na stronie internetowej sprzedawcy będzie można zeskanować niezależnie od tego, z jakiej aplikacji korzysta klient.
130 milionów użytkowników w trzynastu krajach
Za powstającą siecią stoją duże europejskie banki, które podkreślają znaczenie suwerenności oraz strategicznej autonomii w obszarze płatności. Kontekst tej inicjatywy jest istotny. W czasie gdy w Europie coraz częściej pojawia się dyskusja o kontroli nad infrastrukturą uznawaną za kluczową, zależność od amerykańskich systemów płatniczych pozostaje bardzo duża. Według danych Europejskiego Banku Centralnego w 2022 r. około 60 procent transakcji kartowych w strefie euro było obsługiwanych przez systemy międzynarodowe, w większości amerykańskie.
Visa, Mastercard, PayPal – realna zależność
Niektórym państwom udało się jednak stworzyć w pełni suwerenne rozwiązania płatnicze. W Belgii funkcjonuje Bancontact, a we Francji sieć Carte Bancaire. W obu przypadkach zarówno karta, jak i infrastruktura wykorzystywana do obsługi transakcji są całkowicie krajowe. Sytuacja w całej Europie jest jednak bardzo zróżnicowana. W Niemczech blisko jedna trzecia płatności internetowych przechodzi na przykład przez PayPal – platformę, której współzałożycielami byli między innymi Elon Musk i Peter Thiel, obaj bliscy Donaldowi Trumpowi.
Ambicje hamowane przez sprzeczności
Kolejnym wyzwaniem pozostają koszty całego przedsięwzięcia. Akcjonariusze będą musieli przez kilka lat finansować rozwój wspólnej sieci, zanim projekt zacznie generować własne przychody i osiągnie skalę pozwalającą realnie konkurować z gigantami branży.
Do czasu, aż nowa sieć rzeczywiście zacznie spełniać pokładane w niej oczekiwania, jedynym w pełni suwerennym środkiem płatniczym pozostaje gotówka – banknoty i monety. Nieprzypadkowo Europejski Bank Centralny równolegle prowadzi prace nad dwoma projektami: nowym wyglądem banknotów oraz wprowadzeniem cyfrowego euro do końca dekady. Cyfrowa wersja gotówki miałaby być publicznym i w pełni suwerennym rozwiązaniem odpowiadającym na wyzwania związane z cyfryzacją płatności.
Sojusz pięciu aplikacji mobilnych ma zacząć działać już pod koniec 2026 r. w zakresie przelewów pomiędzy osobami prywatnymi. W następnym roku system ma zostać rozszerzony na płatności internetowe oraz transakcje w sklepach stacjonarnych. To ambitny harmonogram dla przedsięwzięcia, które dopiero zaczyna przybierać konkretną formę.