Bruksela wyciąga wnioski po upalnym lecie – „Kryzysy są coraz dłuższe, bardziej złożone i ze sobą powiązane”
Po lecie, podczas którego stolica Belgii zmagała się z kilkoma falami upałów, gubernator odpowiedzialna za zarządzanie kryzysowe w Regionie Stołecznym Brukseli Sophie Lavaux podsumowuje pierwsze...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Po lecie, podczas którego stolica Belgii zmagała się z kilkoma falami upałów, gubernator odpowiedzialna za zarządzanie kryzysowe w Regionie Stołecznym Brukseli Sophie Lavaux podsumowuje pierwsze wnioski z działań służb i wskazuje wyzwania na przyszłość. Wysokie temperatury doprowadziły w Brukseli do 238 dodatkowych zgonów. Gubernator porusza między innymi kwestie punktów z wodą pitną, miejsc pozwalających schronić się przed upałem, komunikacji z mieszkańcami, ryzyka przeciążenia służb, ćwiczeń kryzysowych oraz udziału wolontariuszy. Jak podkreśla, w obliczu zmian klimatu plany awaryjne muszą być dostosowywane do kryzysów, które trwają coraz dłużej, stają się bardziej złożone i coraz częściej nakładają się na siebie.
Spis treści
- Ocena po każdym kryzysie
- Punkty z wodą i miejsca chłodzenia
- Komunikacja to coś więcej niż jeden komunikat
- Ćwiczenia z udziałem zagranicznych ekip
- Sztuczna inteligencja jako wsparcie
- Koordynacja w skali całego regionu
- Przygotowani, ale z miejscem na poprawę
- Budżet, priorytety i szpitale
- Rezerwa wolontariuszy BRU Response
- Plany do dostosowania i rekomendacje dla rządu
Ocena po każdym kryzysie
Zarządzanie kryzysowe nie kończy się wraz z odwołaniem alarmu. Po każdym poważnym zdarzeniu zaangażowane służby spotykają się, aby przeanalizować, które działania się sprawdziły, co wymaga poprawy oraz jakie rozwiązania należy przygotować przed kolejną sytuacją kryzysową.
Jak wyjaśnia Sophie Lavaux, cały proces zaczyna się od analizy ryzyka, przygotowania planów awaryjnych oraz ćwiczeń, a po zakończeniu kryzysu następuje etap oceny podjętych działań. Tego lata jej zespół odpowiadał za koordynację współpracy pomiędzy różnymi szczeblami władzy, a także za bieżące monitorowanie sytuacji wspólnie ze służbami ratunkowymi i administracją regionalną.
Zmiany klimatu już tu są. Kryzysy są coraz dłuższe, bardziej złożone i ze sobą powiązane – podkreśla gubernator.
Jej zdaniem konieczne jest mobilizowanie nie tylko poszczególnych szczebli administracji, ale również samych mieszkańców. Dlatego wspólnie z burmistrzami uruchomiono program odporności, którego zadaniem jest wyjaśnianie mieszkańcom Brukseli, z jakimi najważniejszymi zagrożeniami mogą się mierzyć oraz co każdy może zrobić w sytuacji kryzysowej.
Punkty z wodą i miejsca chłodzenia
Jednym z elementów krytykowanych podczas letnich upałów była zbyt mała liczba punktów z wodą pitną. Sophie Lavaux przyznaje, że po przeanalizowaniu miejsc o największym natężeniu ruchu zainstalowano kilka dodatkowych punktów. Nie jest to jednak proste rozwiązanie, ponieważ wymaga między innymi odpowiednich kontroli jakości wody. Celem na przyszłość jest lepsze przygotowanie z wyprzedzeniem, tak aby podczas kolejnej fali upałów podobne punkty można było uruchamiać znacznie szybciej.
Gubernator zwraca również uwagę na potrzebę rozwijania miejsc, w których mieszkańcy mogą schronić się przed wysoką temperaturą. Niektóre gminy przygotowały już mapy takich lokalizacji.
Musimy zastanowić się, co jeszcze da się zrobić, na przykład wydłużyć godziny otwarcia niektórych parków. Trzeba być kreatywnym – mówi.
Komunikacja to coś więcej niż jeden komunikat
Zdaniem Sophie Lavaux zmian wymaga również sposób komunikowania się z mieszkańcami. Podczas upałów wysłano wiadomość za pośrednictwem systemu BE-Alert, przypominającą o właściwych zachowaniach, między innymi po to, aby ograniczyć ryzyko przeciążenia służb ratunkowych i szpitali. Jednorazowy komunikat nie jest jednak wystarczający. Jak relacjonuje gubernator, służby medyczne wskazywały na potrzebę kształtowania określonych nawyków – takich jak zabieranie ze sobą wody podczas podróży komunikacją miejską lub samochodem, szczególnie z dziećmi – oraz zwiększania wiedzy o tym, jak zachowywać się podczas ekstremalnych upałów.
Temu ma służyć między innymi projekt BRU Response, zakładający stworzenie grupy wolontariuszy gotowych do pomocy w sytuacjach kryzysowych. Inicjatywa ma także wyjaśniać mieszkańcom, na czym polega zarządzanie kryzysowe, czym jest odporność oraz jak funkcjonują służby ratunkowe.
Nawet rzeczy, które wydają się oczywiste, trzeba przypominać, na przykład numer 112 czy właściwe odruchy, które pozwalają nie przeciążać służb ratunkowych – zaznacza Sophie Lavaux.
Ćwiczenia z udziałem zagranicznych ekip
Służby przeprowadziły również ćwiczenia oparte na scenariuszu dużej powodzi, podczas której możliwości reagowania Brukseli zostałyby przekroczone. W takim wariancie uruchomiono unijny mechanizm ochrony ludności. Do Brukseli przyjechało około stu osób reprezentujących mniej więcej dziesięć państw europejskich.
Jak wyjaśnia gubernator, ćwiczenie pozwoliło sprawdzić, jak wygląda współpraca pomiędzy zespołami funkcjonującymi w różnych kulturach zawodowych. Udało się również wskazać elementy wymagające poprawy, między innymi sposób przyjmowania i rozmieszczania zagranicznych ekip.
Jednostka ochrony ludności zajmuje bardzo dużo miejsca – zauważa Sophie Lavaux.
Obecnie służby starają się organizować takie ćwiczenia, w których ich własne możliwości rzeczywiście zostają przekroczone, a także w większym stopniu angażować w nie mieszkańców. W przeszłości role ofiar odgrywali najczęściej żołnierze lub członkowie Czerwonego Krzyża, natomiast obecnie do udziału zapraszani są również wolontariusze.
To bardziej skomplikowane, ale znacznie bardziej realistyczne – przyznaje gubernator.
Sztuczna inteligencja jako wsparcie
Sophie Lavaux chciałaby również, aby przeanalizowano możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji w zarządzaniu kryzysowym. Służby dysponują obecnie ogromnymi ilościami danych, między innymi meteorologicznych, telekomunikacyjnych, lokalizacyjnych oraz dotyczących transportu publicznego. Zdaniem gubernator sztuczna inteligencja mogłaby pomagać w ich łączeniu i analizowaniu, a następnie przedstawiać możliwe propozycje działań.
Decyzje oczywiście nadal będą należeć do osób odpowiedzialnych, ale to narzędzia, które musimy wdrożyć – podkreśla Sophie Lavaux.
Koordynacja w skali całego regionu
Pytana o strukturalne słabości Brukseli, takie jak niedobór terenów zielonych czy stan części budynków, Sophie Lavaux zaznacza, że jej zespół działa w granicach swoich kompetencji, czyli przede wszystkim w obszarze zarządzania kryzysowego. W przypadku szpitali osobną analizę rozpoczął federalny inspektor ds. higieny. Zadaniem gubernator jest natomiast koordynowanie działań służb, zapewnianie im warunków do współpracy oraz budowanie kultury zarządzania kryzysowego. Jak dodaje, poszczególne gminy są w stanie znacznie dokładniej identyfikować lokalne słabe punkty, podczas gdy jej działania obejmują cały Region Stołeczny Brukseli.
Przygotowani, ale z miejscem na poprawę
Jesteśmy przygotowani, ale zawsze można coś poprawić – ocenia Sophie Lavaux.
Bruksela dysponuje planami awaryjnymi i musi nadal konsekwentnie wdrażać je w praktyce. Dotychczas absolutnym priorytetem były powodzie – wspólnie ze służbami ratunkowymi opracowano odpowiedni plan i przeprowadzono ćwiczenia. Drugim priorytetem są obecnie fale upałów, a w szerszym ujęciu także skutki zmian klimatu. Zdaniem gubernator w Regionie Stołecznym Brukseli widać rzeczywisty wzrost świadomości zagrożeń, a służby bezpieczeństwa wykonały znaczną pracę, odpowiadając na różne potrzeby związane z sytuacjami kryzysowymi.
Powtarzające się kryzysy mogą mieć również wpływ na spójność społeczną. Sophie Lavaux zwraca uwagę, że w okresach szczególnie wysokich temperatur odnotowywano wzrost przemocy domowej. W niektórych dzielnicach upały mogą także wpływać na porządek publiczny. Jej zdaniem jest to istotny aspekt, który również wymaga dalszej pracy i otwartej dyskusji.
Budżet, priorytety i szpitale
Kwestię tego, czy służby ratunkowe dysponują wystarczającymi środkami, gubernator określa jako delikatną, ponieważ wszystkie działania muszą odbywać się w określonych ramach budżetowych. Bruksela posiada jednak rozbudowane służby bezpieczeństwa i ratunkowe.
W dziedzinie ochrony ludności zawsze można uznać, że to za mało, ale dobry zarządca publiczny musi też radzić sobie z dostępnym budżetem – mówi.
Jej zdaniem inwestowanie nie oznacza wyłącznie przeznaczania większych środków finansowych, ale wymaga również odpowiedniej wizji oraz określania priorytetów. Sophie Lavaux podkreśla jednocześnie, że Bruksela ma rzeczywiste doświadczenie w reagowaniu na wiele skomplikowanych sytuacji kryzysowych.
Odnosząc się do informacji, że podczas upałów niektóre brukselskie szpitale znalazły się blisko granicy swoich możliwości, Sophie Lavaux zaznacza, że każda służba powinna być możliwie najlepiej przygotowana na zagrożenia, z którymi może się zetknąć. Wymaga to znajomości tych zagrożeń, odpowiedniego zaangażowania ludzi, czasu oraz inwestycji. Gubernator nie chce jednak szczegółowo oceniać funkcjonowania szpitali, ponieważ nie należy to do jej kompetencji. Jej zadaniem jest monitorowanie ogólnego działania służb, sprawdzanie, czy nie dochodzi do ich przeciążenia, oraz w razie potrzeby uruchamianie dodatkowych zasobów zewnętrznych.
Rezerwa wolontariuszy BRU Response
W ramach projektu BRU Response tworzona jest rezerwa mieszkańców gotowych do udzielenia pomocy podczas sytuacji kryzysowych. Raz w roku gubernator organizuje spotkanie informacyjne. Następnie wolontariusze spędzają dzień z brukselską strażą pożarną oraz uczestniczą w ćwiczeniu. Osoby, które chcą dalej angażować się w projekt, mogą później dołączyć do rezerwy.
Sophie Lavaux wyjaśnia, że zależało jej na stworzeniu projektu we współpracy z burmistrzami, ponieważ mieszkańcy zazwyczaj czują silniejszy związek ze swoim burmistrzem niż z gubernatorem. Obecnie w BRU Response uczestniczy mniej więcej połowa brukselskich gmin. W przypadku poważnego i długotrwałego kryzysu wolontariusze mogliby pomagać między innymi przy komunikacji, tłumaczeniach oraz zadaniach logistycznych.
Plany do dostosowania i rekomendacje dla rządu
Zdaniem gubernator nie ma wątpliwości, że obecne plany awaryjne będą musiały zostać dostosowane do ocieplającego się klimatu. Zmian będą wymagały również procedury oraz sposób reagowania zarówno administracji, jak i samych mieszkańców.
Pierwsza ogólna analiza tegorocznych działań została już przeprowadzona. Kolejnym etapem będzie znacznie bardziej szczegółowa praca prowadzona oddzielnie dla poszczególnych obszarów, między innymi wspólnie z dyrektorami generalnymi administracji regionalnej. Jej celem będzie dokładne podsumowanie tego, co wydarzyło się na poziomie służb ratunkowych i administracji, oraz – jeśli okaże się to konieczne – przygotowanie propozycji dla rządu Regionu Stołecznego Brukseli.