Susza i upały zniszczyły co piątą begonię belgijskich plantatorów – w kraju zostało ich już tylko czterech
Utrzymująca się susza oraz wysokie temperatury zniszczyły lub poważnie uszkodziły już około 20 procent begonii uprawianych przez belgijskich plantatorów – powiedział w rozmowie z VRT Johan...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Utrzymująca się susza oraz wysokie temperatury zniszczyły lub poważnie uszkodziły już około 20 procent begonii uprawianych przez belgijskich plantatorów – powiedział w rozmowie z VRT Johan Aelterman z Heusden, jeden z zaledwie czterech producentów begonii, którzy pozostali w Belgii. Wszyscy prowadzą gospodarstwa w regionie Gandawy. Federacja roślin ozdobnych potwierdza, że strata na poziomie 20 procent dotyczy najprawdopodobniej całego sektora.
Spis treści
Przez dziesięciolecia begonie od plantatorów z Flandrii Wschodniej były stałym elementem organizowanego co dwa lata kwietnego dywanu w Brukseli. Ta tradycja zakończyła się dwa lata temu. Skala upraw begonii stała się zbyt mała i producenci zrezygnowali z dalszego udziału. Od tego czasu miasto Bruksela wykorzystuje przede wszystkim dalie, sprowadzane głównie z Holandii.
Z kilkuset producentów zostało czterech
Czterej pozostali plantatorzy są ostatnimi przedstawicielami branży, w której kiedyś działało od 300 do 400 producentów. Wszyscy prowadzą gospodarstwa w rejonie Gandawy i Lochristi. Johan Aelterman razem z żoną i bratem uprawia zwykle około 2,5 miliona begonii rocznie. Jak tłumaczy, rośliny, które nie zostały całkowicie spalone przez słońce, mają obecnie tak duże opóźnienie we wzroście, że jesienią nie przyniosą już ani plonu, ani bulwy.
Podlewanie w nocy i przesunięcie w stronę odmian odpornych na upał
Ponieważ begonie rosną bezpośrednio w gruncie, podczas gorącej pogody wymagają codziennego podlewania. Johan Aelterman robi to nocą, aby ograniczyć parowanie i jednocześnie schłodzić rośliny. W efekcie śpi w ciągu dnia. Najbardziej przesuszone pola posypuje również kompostem, dzięki czemu gleba wolniej traci wilgoć i mniej się nagrzewa.
W jego gospodarstwie rośnie obecnie 30 różnych odmian begonii, a różnice w ich odporności na wysokie temperatury są wyraźnie widoczne. Odmiany, które w tym roku poniosły największe straty, w przyszłym sezonie będą uprawiane w mniejszych ilościach. „To, że dojdzie do przesunięć, jest w każdym razie pewne” – mówi plantator.
Rekompensata w cenach mało realna
Podniesienie cen, które mogłoby zrekompensować straty, jest w sektorze roślin ozdobnych trudne, ponieważ stawki ustalane są często już wiosną. „Strata finansowa jest przez to realna, ale absolutnie nie można sprawiać wrażenia, że begonii bulwiastych nie będzie albo że begonia bulwiasta stanie się nieosiągalna cenowo” – podsumowuje Johan Aelterman.
Rynek begonii pozostaje przy tym w dużej mierze nastawiony na eksport. Od 40 do 50 procent produkcji trafia do Stanów Zjednoczonych.