Samochody elektryczne coraz częściej wybierane przez prywatnych kierowców – co trzeci nowy pojazd w Belgii jest już w pełni elektryczny
Transformacja energetyczna, dotychczas napędzana przede wszystkim przez przedsiębiorstwa i floty służbowe, coraz wyraźniej obejmuje również klientów indywidualnych. Z danych federacji motoryzacyjnej...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Transformacja energetyczna, dotychczas napędzana przede wszystkim przez przedsiębiorstwa i floty służbowe, coraz wyraźniej obejmuje również klientów indywidualnych. Z danych federacji motoryzacyjnej Febiac wynika, że w ostatnich miesiącach gwałtownie wzrosła sprzedaż nowych i używanych samochodów elektrycznych. Auta na prąd są na dobrej drodze, by stać się w Belgii najczęściej wybieranym rodzajem napędu. Rozwój tego rynku początkowo wspierały zdecydowane działania rządów flamandzkiego i federalnego, przede wszystkim w postaci zachęt podatkowych.
W pierwszych sześciu miesiącach roku w Belgii zarejestrowano 230 681 nowych samochodów. Wśród nich 83 282 stanowiły pojazdy w pełni elektryczne, zaliczane do kategorii BEV. Jak podkreśla Febiac, elektryfikacja pozostaje najważniejszym czynnikiem zmian na rynku motoryzacyjnym. Pojazdy zelektryfikowane, czyli zarówno samochody w pełni elektryczne, jak i hybrydy, odpowiadały za 54 procent rejestracji nowych aut w pierwszym półroczu 2026 r. Udział modeli w pełni elektrycznych nadal rośnie i osiągnął 36,1 procent rynku wobec 34,7 procent w 2025 r.
Oznacza to, że obecnie ponad co trzeci nowo rejestrowany samochód jest napędzany wyłącznie energią elektryczną. Mocną pozycję zachowują jeszcze auta benzynowe, których udział wynosi 42,3 procent, choć trudno przewidzieć, jak długo utrzymają przewagę. Zaledwie pięć lat temu, gdy wielu producentów wciąż podchodziło z rezerwą do modeli elektrycznych, samochody BEV stanowiły jedynie 3,5 procent sprzedaży. W całym roku zarejestrowano wówczas niespełna 15 000 takich pojazdów. Dziś podobna liczba trafia na belgijskie drogi w ciągu zaledwie pięciu tygodni. Zdaniem ekspertów branżowych niewykluczone, że w ciągu najbliższych dwóch lub trzech lat energia elektryczna stanie się w Belgii najpopularniejszym rodzajem napędu.
Prywatnych kierowców przekonują doświadczenia z autami służbowymi
Jedną z przyczyn tej zmiany jest rosnące zaufanie klientów indywidualnych do napędu elektrycznego. Zwraca na to uwagę Filip Rylant, rzecznik belgijskiej federacji mobilności Traxio. Firmy, które od 1 stycznia mogą w pełni odliczać od podatku wyłącznie samochody bezemisyjne, zaczęły masowo kupować auta elektryczne już w 2024 r. To właśnie przedsiębiorstwa przetarły szlak i jako pierwsze zmierzyły się z ewentualnymi problemami wynikającymi z wciąż rozwijającej się technologii.
Kilka tygodni temu dziennik La Dernière Heure przedstawił opinie użytkowników samochodów elektrycznych. Rozmówcy wskazywali na niższe koszty ładowania w porównaniu z tankowaniem benzyny, większą wygodę oraz fakt, że praktycznie nie muszą już odwiedzać stacji paliw. Żaden z nich nie zamierzał wracać do samochodu spalinowego. Trudno o bardziej przekonujący argument dla potencjalnych nabywców.
Pozytywne opinie użytkowników zdają się przekonywać kolejnych prywatnych kierowców. Choć główną siłą napędową elektryfikacji belgijskiego parku samochodowego nadal pozostaje rynek firmowy, nowe auta w pełni elektryczne po raz pierwszy odpowiadają za ponad 10 procent zakupów dokonywanych przez klientów indywidualnych. Według Febiac ich udział wynosi dokładnie 10,2 procent.
Sześćdziesiąt nowych modeli elektrycznych
Zmiana ta ma istotne znaczenie dla całego rynku. Dotychczas ponad 90 procent samochodów elektrycznych rejestrowały firmy, w tym przedsiębiorstwa i spółki leasingowe. Obecnie ich udział spadł do około siedmiu na dziesięć pojazdów, a pozostałe samochody rejestrują klienci indywidualni. Kryzys paliwowy wywołany wojną na Bliskim Wschodzie oraz problemy z dostawami ropy najwyraźniej skłaniają wielu kierowców do rezygnacji z paliw kopalnych w codziennym transporcie.
Zmieniającą się sytuację dostrzegają również producenci. W 2022 r. około czterdziestu marek nie miało w swojej ofercie ani jednego pojazdu zelektryfikowanego. Obecnie liczba ta zmniejszyła się o połowę. Na rynek samochodów elektrycznych weszły nawet Ferrari i Maserati, choć z różnymi rezultatami.
Kolejnym sygnałem nadchodzących zmian jest oferta zapowiadana przez salony samochodowe. Do końca roku ma w nich zadebiutować około sześćdziesięciu nowych modeli w pełni elektrycznych. Wśród najważniejszych premier wymieniane są Audi A2-eTron, Hyundai Ioniq 3, Mercedes GLA, Skoda Peaq oraz Volkswagen ID.1.