Upały gwałtownie zwiększyły sprzedaż napojów – hurtownikom brakuje towaru, a butelki zwrotne wracają zbyt wolno
Dwie następujące po sobie fale upałów, które przeszły przez Belgię, spowodowały gwałtowny wzrost spożycia zimnych napojów. W efekcie część producentów nie nadąża z realizacją zamówień, a niektóre...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Dwie następujące po sobie fale upałów, które przeszły przez Belgię, spowodowały gwałtowny wzrost spożycia zimnych napojów. W efekcie część producentów nie nadąża z realizacją zamówień, a niektóre hurtownie zmagają się z przejściowymi brakami towaru. Jak informuje dziennik Het Nieuwsblad, dodatkowym problemem jest zbyt wolny zwrot butelek kaucjonowanych, szczególnie tych o mniejszej pojemności.
Od kilku tygodni tarasy lokali pozostają wypełnione, a mieszkańcy Belgii masowo sięgają po chłodne napoje. Sprzedaż wody, napojów gazowanych i piwa wzrosła tak mocno, że pod presją znalazł się cały łańcuch dostaw.
W jednej z kawiarni na Etterbeek na wyniki sprzedaży dodatkowo wpłynęły mistrzostwa świata w piłce nożnej. Podczas meczu Belgii z Hiszpanią taras był pełny, a lokal obsłużył blisko 150 klientów. Przy tak wysokiej temperaturze napoje znikały bardzo szybko. Gdy zapasy się wyczerpały, personel musiał zwrócić się o pomoc do sąsiedniej restauracji, a pod koniec wieczoru lodówki były niemal całkowicie puste.
Zapasy w hurtowniach i sklepach zaczynają się kończyć
U części hurtowników zapasy są już na wyczerpaniu. Jeffrey Dirkx, odpowiedzialny za hurtownię Depot 30, powiedział dziennikowi Het Nieuwsblad, że następnego dnia firma miała dostarczyć ostatnie zgrzewki wody Spa, natomiast kolejna dostawa była spodziewana dopiero 23 lipca. Problemy z zaopatrzeniem dotyczą również kilku innych marek, między innymi Tönissteiner i San Pellegrino, a także niektórych napojów typu cola.
Wysokie temperatury wyraźnie wpłynęły również na sprzedaż w supermarketach. Carrefour odnotował wzrost wolumenu w dziale napojów o 60 procent. W szczytowym okresie upałów Colruyt informował, że pod względem ilości sprzedanych produktów zdecydowanie dominuje woda, zarówno niegazowana, jak i gazowana. W porównaniu z chłodniejszymi dniami sprzedaż piwa typu pils wzrosła czterokrotnie, piw smakowych oraz win białych i różowych dwukrotnie, lemoniad trzykrotnie, a bezalkoholowych aperitifów i mocktaili dwukrotnie.
Colruyt przyznaje, że tak gwałtowny wzrost popytu stanowi poważne wyzwanie na każdym etapie łańcucha dostaw – od zespołów współpracujących z producentami, przez magazyny odpowiedzialne za zamawianie i przechowywanie odpowiedniej ilości towaru, aż po sklepy i zatrudnionych w nich pracowników, którzy muszą na bieżąco reagować na sytuację. W niektórych placówkach mogło więc dojść do czasowego braku wybranych produktów. Podobne przypadki potwierdziła Karima Ghozzi, rzeczniczka sieci Delhaize.
Największym problemem są butelki zwrotne
Poza ograniczeniami produkcyjnymi sytuację komplikuje przede wszystkim zbyt wolny zwrot opakowań kaucjonowanych. Puste butelki trafiają z powrotem do producentów później niż zwykle, choć muszą zostać umyte i ponownie wprowadzone do obiegu. Producenci apelują więc do hurtowników oraz przedsiębiorców z sektora HoReCa, aby przy okazji kolejnych dostaw oddawali jak najwięcej opakowań objętych kaucją.