Vlaams Belang chce zniesienia okresów wyprzedaży w Belgii – „Przepisy pisano dla świata, którego już nie ma”
Letnie wyprzedaże dopiero się rozpoczęły, a wraz z nimi wróciła dyskusja o tym, czy belgijskie przepisy regulujące ten obszar nadal odpowiadają realiom rynku. Poseł Izby Reprezentantów Reccino Van...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Letnie wyprzedaże dopiero się rozpoczęły, a wraz z nimi wróciła dyskusja o tym, czy belgijskie przepisy regulujące ten obszar nadal odpowiadają realiom rynku. Poseł Izby Reprezentantów Reccino Van Lommel z Vlaams Belang uważa, że obecne zasady nie przystają już do sposobu, w jaki konsumenci robią zakupy. Polityk złożył projekt ustawy przewidujący całkowite zniesienie zarówno ustawowych okresów wyprzedaży, jak i poprzedzających je tzw. okresów blokady obniżek, czyli sperperiode. Jak przekonuje, zmiana miałaby dać sklepom w Belgii większą swobodę i wzmocnić ich pozycję wobec zagranicznych platform internetowych.
Spis treści
Van Lommel podkreśla, że konsumenci przez cały rok mają kontakt z rabatami w internecie, akcjami takimi jak Black Friday oraz stałymi promocjami. Jego zdaniem belgijskie przepisy o wyprzedażach nadal opierają się na modelu handlu, który przestał odpowiadać rzeczywistości.
„Konsument dawno nie kupuje wyłącznie na ulicy handlowej”
Według polityka obowiązujące regulacje powstały w zupełnie innych warunkach rynkowych.
„Prawo o wyprzedażach napisano dla świata, w którym ludzie robili zakupy wyłącznie na ulicach handlowych. Dziś konsument jednym kliknięciem kupuje w międzynarodowych sklepach internetowych, które nic sobie nie robią z naszych okresów blokady obniżek. Tymczasem naszych własnych handlowców obciąża się przestarzałymi regułami, które osłabiają ich pozycję konkurencyjną” – mówi Van Lommel.
Belgijskie sklepy w gorszej pozycji
Vlaams Belang argumentuje, że obecne przepisy prowadzą do nierównych warunków konkurencji. Zagraniczne platformy internetowe mogą prowadzić akcje promocyjne przez cały rok, podczas gdy sklepy działające w Belgii w okresach blokady obniżek muszą przestrzegać bardziej restrykcyjnych zasad.
Van Lommel twierdzi, że konsumenci niewiele na tym zyskują, natomiast lokalni handlowcy tracą w rywalizacji z konkurencją. Złożony przez niego projekt ma dać przedsiębiorcom większą swobodę w samodzielnym ustalaniu, kiedy wprowadzają obniżki cen i kampanie promocyjne.
Rada Stanu ma zastrzeżenia do obecnych regulacji
Vlaams Belang wskazuje też, że belgijska Rada Stanu (Raad van State) uznała niedawno część obowiązujących przepisów dotyczących wyprzedaży za niezgodną z prawem europejskim. „To osłabia trwałość prawną obecnych regulacji i jest to właściwy moment, by gruntownie je zmodernizować” – stwierdza polityk w komunikacie przesłanym redakcji.
Projekt ustawy przewiduje likwidację ustawowych okresów wyprzedaży oraz okresów blokady obniżek. Jednocześnie utrzymane miałyby zostać dotychczasowe przepisy dotyczące oznaczania cen, cen referencyjnych oraz nieuczciwych praktyk handlowych. Propozycja nie zakłada również wprowadzenia ogólnego zezwolenia na sprzedaż ze stratą.
„Ochrona konsumenta zostaje utrzymana”
Van Lommel zapewnia, że proponowana reforma nie oznacza osłabienia praw kupujących.
„Nie znosimy ochrony konsumenta, wręcz przeciwnie. Znosimy jedynie przepisy, które nie uwzględniają już realiów gospodarczych. Nasi handlowcy zasługują na taką samą swobodę handlową jak ich zagraniczni konkurenci, a konsument pozostaje chroniony przed wprowadzaniem w błąd i nieuczciwymi praktykami” – dodaje Van Lommel.
Składając projekt ustawy, Vlaams Belang chce rozpocząć debatę nad nowocześniejszym uregulowaniem wyprzedaży. Zdaniem partii takie przepisy lepiej odpowiadałyby dzisiejszemu rynkowi detalicznemu i rosnącej konkurencji ze strony międzynarodowych platform internetowych.