Surowszy wyrok za spowodowanie śmiertelnego wypadku pod Ruddervoorde – 52-latek skazany w apelacji na 5 lat więzienia
Jurgen L., 52-letni mężczyzna, który dwa lata temu pod wpływem alkoholu spowodował pod Ruddervoorde wypadek, w którym zginęła cała rodzina, został w postępowaniu apelacyjnym skazany na 5 lat...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Jurgen L., 52-letni mężczyzna, który dwa lata temu pod wpływem alkoholu spowodował pod Ruddervoorde wypadek, w którym zginęła cała rodzina, został w postępowaniu apelacyjnym skazany na 5 lat więzienia, z czego 2 lata bezwzględnie. To surowsza kara niż w pierwszej instancji, gdzie orzeczono rok bezwzględnego pozbawienia wolności. Utrzymano także dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz grzywnę w wysokości 8 000 euro.
Spis treści
Do tragedii doszło w nocy z soboty 10 na niedzielę 11 sierpnia 2024 r. na autostradzie E403 pod Ruddervoorde. Mężczyzna z dużą prędkością uderzył w tył samochodu, którym jechała rodzina z Handzame. Wypadku nie przeżyli 29-letni mężczyzna, 30-letnia kobieta oraz ich 8-letnia córka.
Ponad 200 km/h i 1,6 promila
Śledztwo wykazało, że kierowca pochodzący z Torhout jechał z prędkością ponad 200 km/h i miał we krwi 1,6 promila alkoholu. Tuż przed wypadkiem, poruszając się z prędkością 220 km/h, zrobił dwa zdjęcia deski rozdzielczej swojego samochodu.
Zaostrzenie kary w apelacji
Sąd policyjny w Brugii skazał mężczyznę 11 lutego 2026 r. na maksymalny wymiar kary, czyli 5 lat więzienia, z czego rok bezwzględnie i 4 lata w zawieszeniu, przy obowiązku spełnienia szeregu warunków. Dodatkowo orzekł wobec niego dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz grzywnę w wysokości 8 000 euro.
Brugijska sekcja prokuratury Flandrii Zachodniej zaskarżyła wymiar kary. Oskarżenie domagało się 5 lat więzienia, w tym 3 lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Ostatecznie sąd orzekł 5 lat, z czego 2 lata bezwzględnie. Dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz grzywna w wysokości 8 000 euro zostały utrzymane.
Uzasadnienie sądu
Wymierzając karę, sędziowie uwzględnili pozytywną zmianę, jaką 52-latek przeszedł od czasu wypadku. Jednocześnie zwrócili uwagę na ogromne ludzkie skutki tragedii oraz skrajnie brawurowy sposób jazdy oskarżonego. Jak zaznaczono, nagła śmierć całej rodziny nie tylko brutalnie zakończyła ich życie, ale także sprowadziła na ich bliskich niewyobrażalne cierpienie.
Sąd wskazał ponadto, że mężczyzna nie wyciągnął wniosków z 14 wcześniejszych wyroków za wykroczenia drogowe. W trzech sprawach w chwili wypadku groził mu jeszcze zakaz prowadzenia pojazdów.
Reakcje stron
Obrońca oskarżonego, adwokat Walter Van Steenbrugge, uważa, że nowy wyrok daje jego klientowi szansę. „Jeśli będzie musiał wrócić do więzienia, przypuszczam, że szybko będzie można przejść na elektroniczny areszt domowy. Być może oznacza to również, że będzie mógł kontynuować pracę stolarza w domu. Coś takiego tylko wsparłoby proces poprawy, który u mojego klienta jest już wyraźnie widoczny” – stwierdził. Ponowne orzeczenie dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów uznał za logiczne, dodając, że nigdy się temu nie sprzeciwiali, a jego klient nie zasiądzie już za kierownicą.
Rozczarowanie wyrokiem wyraził natomiast wuj zmarłej kobiety. W jego ocenie sprawca uniknął odpowiednio surowej kary, mimo że odebrał życie trzem osobom, a życie jego brata również zostało przekreślone. Jak zaznaczył, gdyby orzeczona kara była w całości bezwzględna, sytuacja wyglądałaby inaczej. Dodał jednak, że wyrok jest taki, jaki jest, a bliskim ofiar pozostaje próba ułożenia sobie życia na nowo.