Od 1 lipca kierowcy zapłacą więcej za część “drobnych” wykroczeń drogowych, w tym za przekroczenie prędkości oraz korzystanie z telefonu podczas jazdy. Rząd podnosi o 10 procent wysokość grzywien pobieranych w trybie natychmiastowym – poinformowała w czwartek minister sprawiedliwości Annelies Verlinden (CD&V) w rozmowie z dziennikiem Het Nieuwsblad. Te same informacje podały również De Standaard, Gazet van Antwerpen oraz Het Belang van Limburg.
Annelies Verlinden potwierdziła na łamach gazety, że nowe kwoty mandatów płaconych od razu zaczną obowiązywać 1 lipca. Do 30 czerwca włącznie niewielkie przekroczenie ograniczenia prędkości do 50 km/h kosztuje jeszcze 58 euro, do czego doliczane jest 10,42 euro opłat administracyjnych. Od 1 lipca mandat wzrośnie do 63,80 euro, a do tej kwoty trzeba będzie dodać około 10 euro kosztów administracyjnych.
Kierowcy, u których stężenie alkoholu we krwi tylko nieznacznie przekroczy dozwolony limit 0,5 promila, będą musieli wkrótce zapłacić 217 euro. Z kolei kara za korzystanie z telefonu podczas prowadzenia pojazdu wyniesie od przyszłego miesiąca 201 euro.
Według minister podwyższenie grzywien pobieranych w trybie natychmiastowym powinno przynieść około 50 mln euro rocznie. Dodatkowe środki mają zostać ponownie przeznaczone na wymiar sprawiedliwości. Resort zmaga się między innymi z przeludnieniem więzień oraz złym stanem technicznym wielu budynków sądowych.
Pod koniec grudnia rząd kierowany przez Barta De Wevera zapowiadał już podniesienie mandatów drogowych. W 2025 r. przyniosły one w Belgii około 600 mln euro wpływów. W tym samym roku policja po raz pierwszy odnotowała ponad 10 mln wykroczeń drogowych, co oznacza średnio około 27 000 mandatów dziennie.