27 lat więzienia dla Paola Falzone – teraz otwiera się kwestia odszkodowań dla ofiar
Paolo Falzone został skazany przez sąd przysięgłych w Mons na 27 lat więzienia za 7 zabójstw oraz 79 usiłowań zabójstwa. Ofiary przyjęły wyrok z ulgą, choć w trakcie procesu adwokaci stron cywilnych...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Paolo Falzone został skazany przez sąd przysięgłych w Mons na 27 lat więzienia za 7 zabójstw oraz 79 usiłowań zabójstwa. Ofiary przyjęły wyrok z ulgą, choć w trakcie procesu adwokaci stron cywilnych domagali się przekwalifikowania jednego z czynów na zabójstwo z premedytacją w przypadku jednego z Gille’ów, Andréi. Mecenas Mayence, który złożył taki wniosek, argumentował, że Paolo Falzone miał czas na zastanowienie się nad swoim działaniem w ciągu 22 sekund, gdy wiózł Gille’a na masce samochodu, zanim zahamował i go przejechał. Prokuratura również przychyliła się do tej interpretacji w swojej mowie końcowej, jednak ława przysięgłych nie podzieliła tych argumentów w tym zakresie.
W praktyce kwalifikacja czynów jako zabójstwa albo zabójstwa z premedytacją nie zmienia zasadniczo sytuacji stron cywilnych w kwestii odszkodowań. Teraz, gdy postępowanie karne dobiegło końca, może rozpocząć się kolejny etap sprawy przed sądem.
Procesowi uważnie przyglądał się mecenas François Feron. Jako interwenient dobrowolny reprezentował przez cały czas rozpraw towarzystwo ubezpieczeniowe SA Allianz Benelux, które ma obowiązek wypłacić odszkodowania ofiarom. Przez ponad miesiąc debat adwokat zachowywał milczenie, poza krótkim wystąpieniem, w którym wyjaśnił relację między ubezpieczycielem a Paolem Falzone oraz powody, dla których musiał zachować powściągliwość co do meritum sprawy. “Przed sądem karnym ubezpieczyciel nie może przyjmować postawy ofensywnej ani występować agresywnie wobec osoby ubezpieczonej” – przypomina.
Ubezpieczyciel ma obowiązek wypłaty odszkodowań ofiarom
Powód jest prosty: w przypadku nieumyślnego spowodowania śmierci ubezpieczyciel ma obowiązek wypłacić odszkodowania ofiarom. Tak samo dzieje się w przypadku zabójstwa lub zabójstwa z premedytacją, ale wtedy towarzystwo może następnie wszcząć postępowanie i wystąpić z roszczeniem regresowym wobec swojego klienta. Firma ubezpieczeniowa ma więc bezpośredni interes w postępowaniu oraz w kwalifikacji czynów, co tłumaczy konieczność zachowania przez nią powściągliwości.
W tym procesie uznanie winy za zabójstwo będzie miało jednak ograniczone znaczenie praktyczne. Łączna szkoda może sięgnąć kilku milionów euro, a Paolo Falzone nie będzie w stanie zwrócić całej kwoty pokrytej przez ubezpieczyciela. Mimo to dla wielu stron cywilnych ważne było, aby kierowca również poniósł swoją część odpowiedzialności.
“Kwalifikacja czynów nie wpływa na odszkodowania dla stron cywilnych” – potwierdza François Feron. “Niezależnie od tego, czy chodzi o nieumyślne spowodowanie śmierci, zabójstwo czy zabójstwo z premedytacją, kwota, którą otrzymają ofiary, pozostanie zasadniczo podobna.” Wynika to z faktu, że odszkodowanie ustala się na podstawie szkody fizycznej i psychicznej wyrządzonej ofiarom przez te czyny. Na przyznaną sumę mogą mieć wpływ również okoliczności wypadku, ale w tym postępowaniu cywilnym nie chodzi już o łagodniejsze lub surowsze ukaranie sprawcy, ponieważ został on skazany w postępowaniu karnym.
Do tej pory 180 osób założyło dokumentację w towarzystwie ubezpieczeniowym, aby ubiegać się o odszkodowanie. Przeprowadzono 80 ekspertyz, z czego 40 zostało już zakończonych. Teraz raporty medyczne trzeba przełożyć na konkretne liczby i kwoty w euro. To złożone zadanie w postępowaniu, które w niektórych sprawach może potrwać jeszcze kilka lat.