Dramat w Strépy-Bracquegnies – sąd przysięgłych prowincji Hainaut ustala kary, werdykt w środę rano
Po zakończeniu etapu dotyczącego winy sąd przysięgłych prowincji Hainaut rozpoczął we wtorek naradę nad wymiarem kar w sprawie tragedii w Strépy-Bracquegnies. Werdykt ma zostać ogłoszony w środę...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Po zakończeniu etapu dotyczącego winy sąd przysięgłych prowincji Hainaut rozpoczął we wtorek naradę nad wymiarem kar w sprawie tragedii w Strépy-Bracquegnies. Werdykt ma zostać ogłoszony w środę rano. Ława przysięgłych i sąd udali się na naradę późnym przedpołudniem, aby zdecydować o karach dla Paola i Antonina Falzone, uznanych za winnych w związku z wydarzeniami z 20 marca 2022 r. Odczytanie końcowego wyroku rozpocznie się w środę o godz. 10.30. Podobnie jak podczas narady dotyczącej winy, na potrzeby obrad zarezerwowano całe piętro jednego z hoteli w Mons.
Spis treści
Siedem zabójstw i 79 usiłowań zabójstwa
Ten etap procesu nastąpił po ogłoszeniu w miniony piątek werdyktu w sprawie winy obu oskarżonych. Paolo Falzone został uznany za winnego siedmiu zabójstw oraz 79 usiłowań zabójstwa. Prowadząc samochód marki BMW, wjechał w grupę uczestników karnawału biorących udział w tradycyjnym pochodzie Gilles.
Do tragedii doszło tuż po godz. 5.00 rano na rue des Canadiens w Strépy-Bracquegnies, gdy około stuosobowy korowód przygotowywał się do obchodów karnawałowych. Zgodnie z ustaleniami przyjętymi w trakcie procesu pojazd jechał z prędkością przekraczającą 170 km/h na drodze, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h, a w pobliżu szkoły – do 30 km/h.
Prokuratura żąda 27 lat więzienia
We wtorek, podczas wystąpień dotyczących wymiaru kary, prokurator generalny uznał, że w przypadku Paola Falzone nie można mówić o żadnych okolicznościach łagodzących. Prokuratura wniosła o karę 27 lat więzienia, apelując jednocześnie do sądu i ławy przysięgłych, aby nie schodzili poniżej progu 24 lat. Oskarżenie podkreślało wyjątkową wagę czynów, bardzo dużą liczbę ofiar oraz ludzkie skutki tragedii, która głęboko naznaczyła region i cały kraj.
Obrona Paola Falzone wniosła natomiast o karę 25 lat więzienia. Adwokaci wskazywali m.in. na określone cechy osobowości swojego klienta i apelowali o sankcję uwzględniającą jego życiorys, jednocześnie uznając wyjątkową wagę czynów.
W przypadku Antonina Falzone, który siedział w pojeździe na miejscu pasażera, sąd uznał go za winnego nieudzielenia pomocy około pięćdziesięciu osobom znajdującym się w niebezpieczeństwie, w tym kilkorgu nieletnim. Oskarżenie wniosło wobec niego o karę dwóch lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Obrona domagała się natomiast dwuletniej autonomicznej kary probacyjnej, uznając, że sankcja alternatywna wobec więzienia byłaby bardziej odpowiednia ze względu na jego rolę w sprawie oraz sytuację osobistą.
Ostatnie słowo skazanych
Zanim ława przysięgłych i sąd udali się na naradę, obaj uznani za winnych mogli zabrać głos po raz ostatni. Paolo Falzone dwukrotnie powiedział “przepraszam”, zwracając się do ofiar i ich bliskich. Antonino Falzone oświadczył natomiast, że zrobi wszystko, aby stać się lepszym człowiekiem.
Po ponad czterech latach oczekiwania ofiar i ich rodzin od tragedii w Strépy-Bracquegnies proces wchodzi w ostatni etap, który ma doprowadzić do ustalenia kar. Decyzja sądu przysięgłych prowincji Hainaut spodziewana jest w środę.