11 lipca jako płatne święto we Flandrii – rząd analizuje dwa możliwe rozwiązania
Rząd flamandzki potwierdził władzom federalnym Belgii, że chce skorzystać z możliwości ustanowienia 11 lipca płatnym dniem wolnym od pracy. Informację tę przekazał premier Flandrii Matthias...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Rząd flamandzki potwierdził władzom federalnym Belgii, że chce skorzystać z możliwości ustanowienia 11 lipca płatnym dniem wolnym od pracy. Informację tę przekazał premier Flandrii Matthias Diependaele z N-VA podczas posiedzenia parlamentu flamandzkiego, odpowiadając na pytanie deputowanego Klaasa Slootmansa z Vlaams Belang. Na razie rozpatrywane są dwa warianty wdrożenia nowych przepisów, a ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.
Spis treści
Rozważane są dwa modele
Pierwszy scenariusz zakłada, że płatny dzień wolny obowiązywałby wszystkich Flamandów, niezależnie od miejsca zatrudnienia. Drugi wariant przewiduje natomiast, że wolne przysługiwałoby każdej osobie pracującej na terytorium Flandrii – bez względu na jej przynależność językową lub regionalną.
Oba rozwiązania niosą ze sobą odmienne konsekwencje praktyczne dla pracowników oraz pracodawców.
Problem z określeniem, kto jest Flamandem
Rząd flamandzki preferowałby pierwszy wariant, obejmujący wyłącznie Flamandów. Matthias Diependaele przyznał jednak, że takie rozwiązanie może być bardzo trudne do zastosowania w praktyce.
Jak wskazał premier Flandrii, pojawia się zasadnicze pytanie dotyczące tego, w jaki sposób w miejscu pracy ustalać, kto powinien zostać uznany za Flamanda. Według niego kwestia ta rodzi poważne wątpliwości prawne oraz praktyczne problemy związane z prawem pracy.
Diependaele zwrócił również uwagę, że taki system mógłby prowadzić do niepewności prawnej dla przedsiębiorstw zatrudniających osoby należące do różnych wspólnot językowych.
Miejsce pracy byłoby łatwiejszym kryterium
Z tego względu znacznie prostsze do wdrożenia wydaje się rozwiązanie oparte na lokalizacji pracodawcy lub miejsca wykonywania pracy. W takim modelu o prawie do dnia wolnego decydowałoby miejsce zatrudnienia, a nie tożsamość językowa pracownika.
Mimo istniejących trudności premier Flandrii nie zamierza jednak całkowicie rezygnować z pierwszego wariantu. Rząd flamandzki ma nadal analizować oba scenariusze przed podjęciem ostatecznej decyzji dotyczącej wprowadzenia płatnego święta 11 lipca.