Włoch marokańskiego pochodzenia wjechał w tłum w Modenie – osiem osób rannych
Młody Włoch pochodzenia marokańskiego wjechał w sobotę samochodem w grupę pieszych w centrum Modeny na północy Włoch. Rannych zostało osiem osób, z czego cztery odniosły ciężkie obrażenia. Sprawca...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Młody Włoch pochodzenia marokańskiego wjechał w sobotę samochodem w grupę pieszych w centrum Modeny na północy Włoch. Rannych zostało osiem osób, z czego cztery odniosły ciężkie obrażenia. Sprawca został zatrzymany po krótkim pościgu zorganizowanym przez przechodniów. Władze nie przesądzają na tym etapie, czy zdarzenie miało charakter zamachu. Premier Włoch Giorgia Meloni określiła wydarzenia jako „skrajnie poważne”. Sprawa wywołała szeroką debatę polityczną we Włoszech, między innymi z powodu podobieństw do zamachów w Nicei i Berlinie sprzed jedenastu lat.
Spis treści
Samochód wjechał w tłum w centrum miasta
Nagrania monitoringu opublikowane przez włoskie media pokazują, że samochód poruszał się z dużą prędkością jedną z ulic ścisłego centrum Modeny w sobotnie popołudnie. W tym czasie w okolicy znajdowało się wielu pieszych i rowerzystów.
Prefekt Modeny Fabrizia Triolo poinformowała podczas konferencji prasowej, że kierowca potrącił kilka osób, po czym uderzył jeszcze w witrynę sklepu, raniąc kolejną kobietę. Następnie próbował uciec z miejsca zdarzenia. Czterech przechodniów ruszyło za nim w pościg. Gdy go dogonili, mężczyzna wyciągnął nóż i zranił jednego z nich, zanim został obezwładniony.
Do szpitala trafiło osiem osób. Cztery są w stanie ciężkim. Jedna z rannych kobiet musiała przejść amputację obu nóg. Burmistrz Modeny Massimo Mezzetti potwierdził, że wśród ciężko rannych znajdują się obywatelka Polski oraz obywatelka Niemiec.
Sprawca miał wcześniej problemy psychiczne
Zatrzymany mężczyzna urodził się w 1995 r. i ukończył studia ekonomiczne. Według prefekt Fabrizii Triolo nie był wcześniej notowany przez policję. W 2022 r. miał jednak przechodzić poważny kryzys psychiczny.
Jak wyjaśniła prefekt, mężczyzna znajdował się pod opieką ośrodka zdrowia psychicznego z powodu zaburzeń o charakterze schizoidalnym. Po początkowym okresie obserwacji kontakt z nim został jednak utracony. Według ustaleń śledczych sprawca nie znajdował się w sobotę pod wpływem substancji psychotropowych. Policja przeszukała również jego miejsce zamieszkania w okolicach Modeny.
Władze apelują o ostrożność
Regionalne władze podkreślają, że jest zbyt wcześnie, aby jednoznacznie określić motywy działania sprawcy. Przewodniczący regionu Emilia-Romania Michele de Pascale zaznaczył, że chodzi o „czyn skrajnie poważny”, jednak konieczne jest ustalenie jego rzeczywistego charakteru.
„Musimy zachować ostrożność, ponieważ nie dysponujemy jeszcze jednoznacznymi informacjami. Trzeba poczekać na wyniki śledztwa prowadzonego przez prokuraturę” – oświadczył de Pascale. Władze nie wykluczają żadnego scenariusza, w tym możliwości zamachu, ale na razie nie potwierdzają takiej kwalifikacji.
Świadek opisał dramatyczny pościg
Jednym z mężczyzn, którzy ruszyli za uciekającym kierowcą, był Luca Signorelli. W rozmowie z włoskimi mediami opisał przebieg dramatycznych wydarzeń.
Relacjonował, że usłyszał huk uderzeń i zobaczył samochód potrącający kolejne osoby. „Samochód jechał prosto na mnie, udało mi się rzucić na ziemię” – powiedział. Według jego relacji z pojazdu wydobywał się dym. Po zatrzymaniu auta kierowca wybiegł z samochodu i zaczął uciekać. W pościg ruszyło za nim kilka osób.
„Wyciągnął nóż, uderzył mnie w głowę i próbował zadać drugi cios w okolice serca, ale udało mi się uniknąć ataku” – opowiadał Signorelli.
Giorgia Meloni: „To wydarzenie skrajnie poważne”
Premier Włoch Giorgia Meloni odniosła się do zdarzenia na platformie X. Napisała, że doszło do „skrajnie poważnego” ataku, podczas którego sprawca potrącił pieszych, a następnie ugodził nożem jednego z przechodniów.
Burmistrz Modeny podziękował mieszkańcom, którzy interweniowali i pomogli zatrzymać sprawcę. Jak podkreślił, wśród osób uczestniczących w pościgu było również dwóch cudzoziemców. Massimo Mezzetti ocenił, że ich reakcja pokazała „odwagę, refleks i przytomność umysłu”, a także zdolność lokalnej społeczności do solidarnego działania w dramatycznej sytuacji.
Włoskie media przypominają, że sposób działania sprawcy budzi skojarzenia z zamachami w Nicei i Berlinie sprzed jedenastu lat, gdy ciężarówki wjechały w tłumy ludzi w atakach przypisywanych Państwu Islamskiemu.
Giorgia Meloni wyraziła solidarność z rannymi i ich rodzinami. Podziękowała także mieszkańcom, którzy pomogli obezwładnić sprawcę, oraz służbom ratunkowym i policji za szybką interwencję. Premier zapewniła, że osoba odpowiedzialna za atak poniesie pełną odpowiedzialność za swoje czyny.