Digi ponownie przegrywa w sądzie. Apelacja podtrzymała wyrok dotyczący instalacji światłowodów w Brukseli
Sąd apelacyjny w Brukseli utrzymał w mocy pierwszy wyrok przeciwko spółce Digi dotyczący sposobu rozbudowy jej stacjonarnej sieci internetowej. To kolejny problem dla rumuńskiego operatora, który od...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Sąd apelacyjny w Brukseli utrzymał w mocy pierwszy wyrok przeciwko spółce Digi dotyczący sposobu rozbudowy jej stacjonarnej sieci internetowej. To kolejny problem dla rumuńskiego operatora, który od niedawna działa jako czwarty gracz na belgijskim rynku telekomunikacyjnym. W poprzednim postępowaniu wykazano liczne nieprawidłowości przy instalacji światłowodów, między innymi braki w zabezpieczeniu i oznakowaniu robót oraz uchybienia związane z bezpieczeństwem pracowników.
Spis treści
Pierwszy wyrok i lista nieprawidłowości
Pierwsze orzeczenie zapadło w czerwcu 2025 r. Sąd zobowiązał wówczas operatora z Rumunii do gruntownej zmiany sposobu prowadzenia prac związanych z rozbudową sieci światłowodowej w Brukseli. W uzasadnieniu wskazano szereg naruszeń dotyczących zarówno organizacji robót drogowych, jak i zasad bezpieczeństwa obowiązujących na placach budowy.
Ustalono między innymi, że część pracowników wykonywała zadania na drabinach zamiast z wykorzystaniem podnośników koszowych, które w większości przypadków są obowiązkowe. Najwięcej zastrzeżeń dotyczyło jednak samego sposobu prowadzenia kabli światłowodowych. Zgodnie z obowiązującymi zasadami infrastruktura tego typu powinna być instalowana pod ziemią lub prowadzona po elewacjach budynków. Tymczasem część połączeń wykonano napowietrznie, a niektóre przewody przebiegały nawet nad jezdnią, co zasadniczo jest zabronione.
Proximus zarzucał nieuczciwą konkurencję
Pozew przeciwko Digi złożyła spółka Proximus. Operator argumentował, że konkurent dzięki niestosowaniu się do przepisów mógł znacząco ograniczyć koszty rozbudowy swojej infrastruktury. Zdaniem Proximus dawało to Digi możliwość oferowania klientom usług po znacznie niższych cenach.
Sąd pierwszej instancji w dużej mierze przychylił się do argumentacji Proximus. Digi został zobowiązany do dostosowania wszystkich niezgodnych instalacji do obowiązujących norm oraz do zmiany sposobu prowadzenia prac. Dodatkowo ustalono karę w wysokości 3 000 euro za każde stwierdzone naruszenie, przy maksymalnym limicie wynoszącym 1,5 mln euro.
Sąd apelacyjny utrzymał wcześniejsze orzeczenie
Miesiąc po wydaniu pierwszego wyroku Digi wniósł apelację, jednak sąd apelacyjny w Brukseli podtrzymał wcześniejszą ocenę sprawy. Operator ponownie otrzymał nakaz jak najszybszego dostosowania swoich instalacji i metod pracy do obowiązujących przepisów. Wysokość kar finansowych również pozostała bez zmian.
W opublikowanym stanowisku Digi poinformował, że analizuje nowe orzeczenie. Dyrektor generalny Digi Belgium, Jeroen Degadt, przekazał, że spółka wraz z prawnikami będzie rozważać dalsze działania. Jednocześnie podkreślił, że intencją operatora zawsze było prowadzenie działalności zgodnie z belgijskimi przepisami.