Strażacy zawodowi wolą dorabiać poza własną jednostką
Belgijskie jednostki straży pożarnej coraz głośniej alarmują o problemie dodatkowego zatrudnienia zawodowych strażaków poza ich macierzystymi korpusami. Jak informuje dziennik Het Nieuwsblad, dla...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Belgijskie jednostki straży pożarnej coraz głośniej alarmują o problemie dodatkowego zatrudnienia zawodowych strażaków poza ich macierzystymi korpusami. Jak informuje dziennik Het Nieuwsblad, dla wielu strażaków bardziej opłacalne finansowo jest podjęcie pracy w formule flexi-job albo służba jako ochotnik w innej jednostce niż wyrabianie nadgodzin w miejscu etatowego zatrudnienia. W praktyce powoduje to coraz większe trudności z mobilizowaniem własnych funkcjonariuszy do dodatkowej służby podczas większych akcji ratunkowych.
Spis treści
Dwa statusy, dwa różne systemy wynagradzania
Belgijski system straży pożarnej opiera się zarówno na strażakach zawodowych, jak i ochotnikach. Oba statusy wiążą się jednak z innymi zasadami wynagradzania oraz opodatkowania. Wynagrodzenie ochotników jest obciążone znacznie niższymi podatkami niż pensja zawodowych strażaków, przez co dodatkowa służba w charakterze ochotnika staje się bardziej atrakcyjna finansowo.
Jednocześnie maleje liczba dostępnych ochotników. W niektórych okresach roku – zwłaszcza podczas wakacji lub świąt – skompletowanie wystarczającej liczby strażaków do pełnienia służby staje się coraz trudniejsze. Zdaniem Driesa Van der Vekena z ostendzkiej straży pożarnej obecny system wymaga zmian i ujednolicenia zasad wynagradzania.
Strażacy kalkulują, co bardziej się opłaca
Przedstawiciel straży pożarnej w Ostendzie zwraca uwagę, że pracownicy coraz częściej analizują, która forma dodatkowej pracy pozwala im zachować wyższy dochód netto.
„To, co obserwujemy – i co jest całkowicie ludzkie – to fakt, że ludzie zaczynają sprawdzać, co podatkowo najbardziej im się opłaca i gdzie zostaje im najwięcej pieniędzy na rękę” – wyjaśnia Van der Veken.
Jak dodaje, obecne przepisy wprawdzie umożliwiają wykonywanie nadgodzin, ale dodatkowe godziny pracy są bardzo wysoko opodatkowane. „Ludzie dwa razy zastanawiają się, czy rzeczywiście warto” – podkreśla przedstawiciel straży pożarnej.
Postulat: jeden status, ale z możliwością nadgodzin „po ochotniczemu”
Van der Veken przypomina, że strażak ochotnik może przepracować określoną liczbę godzin objętych ulgami podatkowymi, jednak obowiązujące przepisy nie pozwalają na łączenie dwóch statusów w obrębie tej samej strefy ratownictwa.
„Nie można mieć dwóch statusów w tej samej strefie ratownictwa. Postulujemy, aby strażak zawodowy mógł jednocześnie wykonywać nadgodziny na zasadach podobnych do tych, które obowiązują ochotników. Dzięki temu wzrosłaby szansa, że funkcjonariusze będą chętniej podejmowali dodatkową służbę w swojej własnej jednostce” – tłumaczy.
N-VA z gotowym projektem ustawy
Problem zauważają również politycy. Partia N-VA chce zmienić przepisy dotyczące opodatkowania nadgodzin, aby zawodowi strażacy mogli zatrzymywać większą część dodatkowego wynagrodzenia.
Ugrupowanie przygotowało już projekt ustawy, który ma zmodyfikować obecne zasady i zwiększyć atrakcyjność wykonywania nadgodzin w macierzystych jednostkach straży pożarnej.