W Brukseli każdego dnia osiem gospodarstw domowych otrzymuje nakaz eksmisji
Między lipcem 2023 r. a czerwcem 2024 r. jeden na stu lokatorów w Brukseli otrzymał nakaz eksmisji. Tak wynika z pierwszego monitoringu sądowych eksmisji najemców w Regionie Stołecznym Brukseli,...
Wizualizacja SI Między lipcem 2023 r. a czerwcem 2024 r. jeden na stu lokatorów w Brukseli otrzymał nakaz eksmisji. Tak wynika z pierwszego monitoringu sądowych eksmisji najemców w Regionie Stołecznym Brukseli, opublikowanego przez publiczne centrum eksperckie perspective.brussels. W analizowanym okresie 16 z 19 brukselskich CPAS/OCMW przejęło łącznie 3 007 spraw dotyczących eksmisji. Dane trzech pozostałych ośrodków nie mogły zostać wykorzystane z powodu ich niekompletności. Raport pokazuje również, że szybki kontakt CPAS/OCMW z lokatorem znacząco zwiększa szanse na uniknięcie utraty mieszkania.
Spis treści
Pierwszy monitoring eksmisji w Brukseli
Autorzy badania podkreślają, że celem monitoringu było uchwycenie skali zjawiska, które do tej pory pozostawało słabo udokumentowane. Jak wyjaśnia Martin Mercenier, autor raportu, problem eksmisji był powszechnie znany, ale brakowało dokładnych danych dotyczących jego rozmiaru i charakteru.
Monitoring ma być od teraz publikowany co roku.
Badanie wpisuje się w szerszy pakiet działań wdrożonych przez poprzedni rząd brukselski z inicjatywy byłej sekretarz stanu ds. mieszkalnictwa Nawal Ben Hamou (PS). Wśród tych działań znalazły się między innymi wydłużenie zimowego moratorium na eksmisje, utworzenie funduszu solidarnościowego dla właścicieli mieszkań oraz reforma systemu powiadamiania CPAS/OCMW o procedurach eksmisyjnych.
Dłuższe terminy mają dać czas na reakcję
Sébastien Lepoivre, prezes federacji brukselskich CPAS/OCMW oraz CPAS/OCMW na Evere, ocenia nowe rozwiązania jako wyraźnie korzystne. Obecnie sędziowie pokoju mają obowiązek informować CPAS/OCMW o każdej nowej procedurze eksmisyjnej, aby umożliwić ośrodkom jak najszybszy kontakt z zagrożonym lokatorem.
Wydłużono również terminy procedur. Obecnie między złożeniem wniosku o eksmisję a pierwszą rozprawą musi minąć 40 dni. Wcześniej było to jedynie osiem dni.
Również okres pomiędzy doręczeniem nakazu eksmisji a jego wykonaniem został wydłużony – z pięciu do 15 dni.
Ponieważ jest to pierwsze tego rodzaju badanie, trudno jeszcze precyzyjnie ocenić skuteczność nowych mechanizmów. Raport wskazuje jednak wyraźnie, że kontakt CPAS/OCMW z lokatorem znacząco zwiększa szanse na znalezienie rozwiązania.
Kontakt z CPAS/OCMW często decyduje o utrzymaniu mieszkania
Z raportu wynika, że w sytuacjach, gdy nie dochodzi do kontaktu z lokatorem, jedynie 24 procent spraw kończy się utrzymaniem mieszkania. W 76 procentach przypadków nie udaje się znaleźć rozwiązania.
Kiedy jednak CPAS/OCMW nawiązuje kontakt z lokatorem, sytuacja wygląda znacznie lepiej. Wówczas rozwiązanie znajduje się w 55 procentach przypadków.
Mimo to nawet przy wsparciu społecznym niemal 45 procent lokatorów objętych monitoringiem pozostaje bez skutecznego rozwiązania.
W prawie połowie analizowanych spraw udało się nawiązać kontakt z lokatorami – w 14 procentach przypadków z inicjatywy samych mieszkańców, a w 33 procentach dzięki działaniom pracowników socjalnych.
Asystenci społeczni wysyłają pisma, wykonują telefony i organizują wizyty domowe. Takie wizyty przeprowadzono w 21 procentach spraw.
Raport wskazuje jednak, że połowa zagrożonych eksmisją osób nadal pozostaje poza systemem wsparcia. Głównymi przeszkodami są brak indywidualnego dzwonka przy mieszkaniu, bariery językowe oraz niewiedza dotycząca roli CPAS/OCMW.
Ośrodki alarmują o niedoborze środków
Na wsparcie działań związanych z przeciwdziałaniem eksmisjom Region Stołeczny Brukseli przeznacza milion euro rocznie. Środki trafiają do CPAS/OCMW za pośrednictwem Bruxelles Logement.
Zdaniem osób pracujących w terenie kwota ta jest jednak zdecydowanie niewystarczająca.
Jan Willems, kierownik służby mediacji długów w CPAS/OCMW miasta Bruksela, podkreśla, że tylko w jego gminie pięć osób zajmuje się wyłącznie sprawami związanymi z eksmisjami. Według niego regionalna subwencja nie odpowiada rzeczywistemu nakładowi pracy ani skali problemów społecznych.
Miasto Bruksela odnotowało 831 nakazów eksmisji w analizowanym okresie, otrzymując jednocześnie około 134 000 euro rocznej dotacji.
Podobne problemy zgłasza CPAS/OCMW na Evere. Sébastien Lepoivre wyjaśnia, że choć zatrudniono tam wyspecjalizowaną asystentkę społeczną, to sama tworzy ona całą komórkę mieszkaniową i szybko staje się przeciążona.
Lepoivre zwraca uwagę, że każdy kryzys – sanitarny czy energetyczny – prędzej czy później prowadzi do pogorszenia sytuacji społecznej mieszkańców. Gmina na Evere otrzymuje rocznie 48 000 euro wsparcia.
Przedstawiciele CPAS/OCMW podkreślają jednocześnie, że działania prewencyjne są znacznie tańsze niż późniejsze skutki eksmisji. Jak zauważa Sébastien Lepoivre, rodzina utrzymana w mieszkaniu zawsze kosztuje mniej niż rodzina pozostawiona bez dachu nad głową.
Gabinet sekretarz stanu ds. mieszkalnictwa Karine Lalieux (PS) poinformował dziennik Le Soir, że planuje utrzymanie obecnego poziomu finansowania.
Problemem pozostaje brak pełnych danych
Perspective.brussels zwraca jednak uwagę na istotne ograniczenia monitoringu. Analiza nie opiera się bezpośrednio na danych sekretariatów sędziów pokoju.
Powodem jest brak tzw. „zaufanej strony trzeciej”, która mogłaby odpowiadać za anonimizację wrażliwych danych. Utworzenie takiej struktury nie doszło do skutku z powodu ograniczeń budżetowych.
W rezultacie badacze musieli korzystać z danych CPAS/OCMW, które bywają niepełne i trudne do analizowania.
Nie udało się więc ustalić dokładnych przyczyn eksmisji – na przykład zaległości czynszowych – ani profilu lokatorów czy właścicieli mieszkań. Nie wiadomo także, jaka część spraw dotyczy właścicieli prywatnych, a jaka publicznych.
Gabinet Karine Lalieux przyznaje, że problem jest dobrze znany administracji i zapewnia, że trwają prace nad wyznaczeniem instytucji, która mogłaby pełnić rolę odpowiedzialną za anonimizację danych.