Prokuratura chce postawić zarzuty dwóm żydowskim mohelom. Ambasador USA ponownie krytykuje Belgię
Prokuratura w Antwerpii wystąpiła w środę o skierowanie do sądu sprawy przeciwko dwóm mężczyznom oskarżonym o wykonywanie nielegalnych obrzezań u nieletnich. Czyny zakwalifikowano jako umyślne...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Prokuratura w Antwerpii wystąpiła w środę o skierowanie do sądu sprawy przeciwko dwóm mężczyznom oskarżonym o wykonywanie nielegalnych obrzezań u nieletnich. Czyny zakwalifikowano jako umyślne pobicie z premedytacją oraz nielegalne wykonywanie zawodu lekarza. Decyzja wywołała ostrą reakcję Izraela i Stanów Zjednoczonych, które oskarżają Belgię o naruszanie wolności religijnej. Belgijski minister spraw zagranicznych Maxime Prévot (Les Engagés) odpowiedział, że belgijski wymiar sprawiedliwości działa niezależnie, a wolność wyznania w kraju nie jest zagrożona. O dalszym losie sprawy Izba Doradcza ma zdecydować 18 czerwca.
Spis treści
Prokuratura chce skierowania sprawy do sądu
Po zakończeniu śledztwa prokuratura w Antwerpii wystąpiła o przekazanie sprawy dwóch mężczyzn do sądu karnego. Rzecznik prokuratury Kristof Aerts poinformował w rozmowie z dziennikiem De Tijd, że zarzuty dotyczą umyślnego pobicia z premedytacją wobec nieletnich oraz nielegalnego wykonywania zawodu lekarza.
Początek sprawy i przeszukania w Antwerpii
Sprawa rozpoczęła się w 2024 r., gdy dysydencki rabin znany między innymi z poglądów antysyjonistycznych złożył zawiadomienie przeciwko tradycyjnym żydowskim wykonawcom obrzezań – mohelom. Zarzucił im przeprowadzanie rytuałów bez obecności lekarza.
W maju 2025 r. policja przeprowadziła kilka przeszukań w żydowskiej dzielnicy Antwerpii. Działania służb spotkały się z ostrą krytyką European Jewish Association, organizacji reprezentującej wspólnoty żydowskie na poziomie europejskim. Według niej doszło do “nękania” mohelów, którzy – jak podkreślano – są odpowiednio przygotowani zarówno pod względem rytualnym, jak i medycznym.
Forum Organizacji Żydowskich (FJO) oraz Komitet Koordynacyjny Organizacji Żydowskich w Belgii (CCOJB) ostrzegały natomiast przed “poważnym naruszeniem wolności wyznania”, co wywołało silne oburzenie w belgijskiej społeczności żydowskiej.
Bill White ponownie zaostrza spór
Sprawa nabrała międzynarodowego wymiaru po kolejnych wypowiedziach ambasadora USA w Brukseli Billa White’a. Już w lutym amerykański dyplomata oskarżył ministra zdrowia Franka Vandenbroucke (Vooruit) o antysemityzm, co doprowadziło do napięć dyplomatycznych między Belgią a Stanami Zjednoczonymi.
W tle znalazła się również decyzja władz USA o zakazie wjazdu dla przewodniczącego flamandzkich socjalistów Connera Rousseau po tym, jak porównał on amerykańską służbę graniczną ICE do nazistowskich Niemiec.
Po środowym komunikacie prokuratury głos zabrał izraelski minister spraw zagranicznych Gideon Saar. W serwisie X napisał, że Belgia – podobnie jak Irlandia – dołącza do “krótkiej i haniebnej listy państw” wykorzystujących prawo karne do “prześladowania Żydów za praktykowanie religii”.
Saar przypomniał, że wiele państw europejskich stworzyło ramy prawne gwarantujące możliwość wykonywania rytuału Brit Mila oraz ochronę wolności religijnej społeczności żydowskich. Wezwał również belgijski rząd federalny do “natychmiastowego działania”.
Do krytyki dołączył także Bill White. Ambasador USA określił decyzję belgijskiego wymiaru sprawiedliwości jako “plamę na honorze Belgii”. Stwierdził również, że kraj będzie postrzegany na świecie jako państwo antysemickie, jeśli nie zostanie znalezione rozwiązanie. Dodał, że administracja Donalda Trumpa potępia zarówno działania sądowe, jak i brak politycznej woli belgijskiego rządu do osiągnięcia porozumienia ze społecznością żydowską.
Maxime Prévot broni niezależności belgijskiego wymiaru sprawiedliwości
W odpowiedzi na krytykę Maxime Prévot ponownie zaapelował o zaprzestanie – jak to określił – “karykaturalnego” przedstawiania Belgii.
Minister spraw zagranicznych przypomniał, że belgijski wymiar sprawiedliwości jest niezależny i działa bez wpływów politycznych, niezależnie od tego, czy decyzje sądów podobają się władzom, czy nie. Podkreślił również, że przedstawianie tej sprawy jako próby ograniczenia wolności religijnej Żydów ma charakter zniesławiający.
Prévot zapewnił, że wolność wyznania jest w Belgii chroniona konstytucyjnie i nigdy nie była kwestionowana. Zwrócił też uwagę, że pierwotne zawiadomienie pochodziło od osoby wywodzącej się bezpośrednio ze społeczności żydowskiej.
Na zakończenie belgijski minister zaprosił Gideona Saara do spokojnej rozmowy na temat całej sprawy, aby uniknąć dalszych nieporozumień i błędnych interpretacji.