Sąd uchyla zezwolenie środowiskowe dla lotniska w Ostendzie – „Operator nie może sam decydować, co jest dopuszczalne”
Rada ds. Sporów o Zezwolenia (Raad voor Vergunningsbetwistingen) uchyliła zezwolenie środowiskowe wydane dla lotniska w Ostendzie. Skargę złożyli jeden z mieszkańców okolicy oraz dwie organizacje,...
Rada ds. Sporów o Zezwolenia (Raad voor Vergunningsbetwistingen) uchyliła zezwolenie środowiskowe wydane dla lotniska w Ostendzie. Skargę złożyli jeden z mieszkańców okolicy oraz dwie organizacje, które zakwestionowały sposób przyznania zgody. Sąd przyznał im rację. Obecny operator może jednak kontynuować działalność jeszcze przez pięć miesięcy – w tym czasie rząd Flandrii będzie musiał ponownie rozpatrzyć sprawę.
Spis treści
Tło decyzji i zastrzeżenia skarżących
W październiku 2024 r. rząd Flandrii odnowił zezwolenie środowiskowe dla lotniska w Ostendzie. Właścicielem portu są władze regionalne, które przyznały spółce Luchthavenexploitatiemaatschappij (LEM) Oostende-Brugge nowe zezwolenie bezterminowe.
Decyzja ta została zakwestionowana przez mieszkańca oraz dwie organizacje ekologiczne, które skierowały sprawę do Rady ds. Sporów o Zezwolenia. Organ uznał ich argumenty, wskazując, że dokument pozostawiał operatorowi zbyt dużą swobodę w ocenie wpływu działalności na środowisko. Zdaniem Rady takie rozwiązanie jest niedopuszczalne.
Scenariusz rozwoju i więcej lotów
Zezwolenie opierało się na planie rozwoju zakładającym znaczący wzrost liczby operacji lotniczych w przyszłości. Rząd uznał docelową liczbę lotów za dopuszczalną, zastrzegając jednocześnie, że spółka LEM Oostende-Brugge powinna ponownie przeanalizować wpływ na środowisko w momencie osiągnięcia połowy zakładanej liczby operacji, w tym lotów cargo.
Rada ds. Sporów o Zezwolenia podkreśliła jednak, że operator nie może sam decydować, czy dany poziom oddziaływania jest jeszcze akceptowalny. W praktyce oznaczałoby to, że nawet przy znacznym pogorszeniu warunków środowiskowych mógłby kontynuować działalność bez dodatkowej kontroli.
W uzasadnieniu wskazano również inne braki. W dokumentacji pojawił się wymóg stosowania paliw alternatywnych w celu ograniczenia emisji, jednak nie został on odpowiednio doprecyzowany w samym zezwoleniu. Podobne zastrzeżenia dotyczyły zapisów o używaniu alternatywnych generatorów rozruchowych, które uznano za zbyt ogólne.
Pięć miesięcy na nową decyzję
Pomimo uchylenia zezwolenia operator lotniska może kontynuować działalność przez najbliższe pięć miesięcy. Oznacza to, że dla pasażerów i przewoźników cargo sytuacja pozostaje na razie bez zmian. W tym czasie rząd Flandrii musi przygotować i przyjąć nowe rozstrzygnięcie.
Jedną z organizacji skarżących była Bond Beter Leefmilieu. Jej przedstawiciel Erik Grietens ocenił decyzję jako satysfakcjonującą. Podkreślił, że organizacja nie sprzeciwia się funkcjonowaniu lotniska jako takiego, lecz krytykuje skalę planowanych operacji, zwłaszcza w zakresie transportu towarowego.
Jak zaznaczył, loty cargo odbywają się głównie nocą, co wiąże się z uciążliwym hałasem i pogorszeniem jakości powietrza. Wyraził także nadzieję, że organizacje społeczne zostaną włączone w prace nad nowym wnioskiem, co pozwoli wypracować rozwiązania bardziej akceptowalne dla mieszkańców.
Lotnisko zaskoczone decyzją
Władze lotniska Ostenda-Brugia dowiedziały się o decyzji z mediów. Rzecznik portu Tom Rutsaert poinformował, że kierownictwo czeka na oficjalne uzasadnienie, aby dokładnie przeanalizować jego treść. W przypadku konieczności zmian spółka zamierza dostosować dokumentację i ponownie złożyć wniosek, tak aby właściwy minister mógł podjąć nową decyzję.
Jednocześnie podkreślono, że bieżąca działalność lotniska nie jest zagrożona. Zarówno pasażerowie, jak i przewoźnicy cargo mogą kontynuować korzystanie z portu bez zakłóceń w trakcie trwania procedury administracyjnej.